Mieszkania realnie potaniały niemal o jedną trzecią

Joanna Pieńczykowska
Adrzej Wiktor/Polskapresse
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Od szczytu cenowego w lutym 2008 r. do marca br. średnie realne ceny transakcyjne mieszkań, po uwzględnieniu inflacji, w Polsce są niższe już o 31 proc. - wyliczyli eksperci Open Finance i Home Brokera.

W marcu indeks cen transakcyjnych mieszkań, liczony w oparciu o transakcje dokonywane przez klientów Open Finance i Home Broker (OP i HB), odnotował wyraźny spadek. - Wyniósł on aż 2,79 proc., najwięcej w ponadczteroletniej historii. Tylko od początku tego roku indeks stracił 4,1 proc., a w skali 12 miesięcy aż 8,5 proc. - wylicza Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

Czytaj też: "Rodzina na swoim": Chwilowy wzrost liczby kredytów z dopłatą

Najbardziej ceny spadły w ciągu roku w Katowicach: średnia cena transakcyjna wynosi 3262 zł/mkw.

Najbardziej ceny spadły w Katowicach: średnia cena transakcyjna wynosi 3262 zł/mkw. Mocno w ciągu roku przecenione zostały też mieszkania w Łodzi i Wrocławiu - o ponad 10 proc. W Warszawie roczny spadek wyniósł 8 proc. W Gdańsku ceny spadły o 7,4 proc., w Poznaniu o 6,6 proc., w Krakowie ok. 5,1 proc. Ale za to w Lublinie nabywcy mieszkań muszą zapłacić średnio o 2,3 proc. więcej niż rok temu.

Czytaj też: Najdroższe apartamenty w Polsce kosztują ponad 40 tys. zł za metr kw.

- Łącznie od szczytu cenowego z lutego 2008 r., kiedy to wartość indeksu cen transakcyjnych HB i OF sięgała 1004,27 pkt, do marca tego roku (kiedy jego wartość spadła do 803,08 pkt) indeks nominalnie stracił już 20,03 proc. - Skumulowana inflacja w tym okresie wyniosła blisko 16 proc., a to oznacza, że realny spadek cen mieszkań w kraju w ciągu ostatnich czterech lat przekroczył 31 proc. - wyliczył Waszczyk.

Tempo spadku cen w ostatnich miesiącach zaskoczyło analityków. - Głównym "winowajcą" tych negatywnych zmian jest to, że o kredyt dziś jest trudniej. Trzyosobowa rodzina z miesięcznym dochodem na poziomie 5 tys. zł netto mogłaby dziś liczyć na 371 tys. zł kredytu, podczas gdy rok temu było to 429 tys. W przypadku kredytów walutowych zmiana jest jeszcze większa, oferowane są one przez zaledwie kilka banków stawiających rygorystyczne wymagania - komentuje Bartosz Turek, analityk Home Broker.

Czytaj też: Hipoteki niedostępne: Coraz trudniej dostać kredyt na zakup nieruchomości

Silny spadek cen ma także związek z mniejszą niż przed rokiem liczbą transakcji. - Jest ich obecnie o 22,4 proc. mniej niż przed rokiem - wylicza Waszczyk. Jednak w ostatnim miesiącu pośrednicy Home Brokera zaobserwowali już ożywienie. - Sam marzec przyniósł duży wzrost liczby transakcji, wyniósł on 11 proc. względem lutego; na rynku pierwotnym liczba transakcji wzrosła natomiast aż o 40 proc. - mówi Bartosz Turek.

Zdaniem analityków kolejne miesiące mogą przynieść wyhamowanie spadkowego trendu. Jednak sytuacja zależy od kilku czynników, m.in. skłonności banków do finansowania rynku oraz podaży mieszkań. - Deweloperzy wciąż nie szczędzą nakładów na nowe inwestycje. Taka sytuacja wywołuje dodatkową presję na obniżki stawek za metr. Po stronie czynników pozytywnych mamy natomiast dobrą kondycję gospodarki, a także dużą liczbę osób zainteresowanych zakupem mieszkań - dodaje Turek.

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł
Trzeba jeszcze wiedzieć jak i gdzie szukać. Mi przy kredycie pomógł open. Teraz zwykły kowalski nie jest w banku traktowany jak klient tylko jak petent a większy ma większa siłę przebicia.
j
jola
szukam kredytu, szukam i wcale nie jest łatwo.a skoro ceny niższe to fajnie by było kupić teraz.
o
ola
Szkoda, ze dostępność kredytów się nie zwiększyła. Ja już od kilku miesięcy szukam oferty dla mojej rodziny i nic. Pomału zaczynam już tracić nadzieję, że kiedykolwiek mi się uda.
M
Marek
Niestety zło nie zło nie każdy go dostanie szczególnie po ostatniej rekomendacji i zaostrzeniu polityki przez banki. Smutna prawda.
k
kinga
co nie zmienia w ogole faktu takiego, ze kredyt to zlo konieczne przy kupnie mieszkania
s
stoperan
podpieraj się dalej miniratką na swoją inwestycję ale pamiętaj o kupnie stoperanu i pampersów jak zacznie się jazda. Najlepiej to spróbuj teraz sprzedać mieszkanie (bo to przecież inwestycja) to się przekonasz co oznaczają te słowa: płynność i inwestycja. Na koniec dodam kolega ci wyżej słusznie napisał a ty przestań w końcu widzieć czubek własnego nosa narcyzie. Zgadzam się z tym gościem, który pisał komentarz o 11:30 -wiele osób podjęło złą decyzję biorąc kredyt we franku wtedy kiedy był na historycznych minimach i teraz są w ciemnej ... Ratki mają cały czas mniejsze od złotówkowców ale dług dużo większy a stopy procentowe w Szwajcarii na rekordowych minimach. Niestety wiele wskazuje na to, że za jakieś 2 lata wzrosną i to mocno jak tylko zacznie się pojawiać inflacja a SNB drukuje pieniądze i jest ona nieunikniona.
w
własny dom
Do tego co spać nie może: kogo to obchodzi co ty masz na myśli pisząc o " inwestycji"? Żyj na swoim ale nie naganiaj na kupno "łapartamentu" na forum dla lemingów. Trzeba być delikatnie opóźnionym aby nie widzieć co się dzieje na rynku od 2008. Teraz zadanie matematyczne do takich jak ten niewyspany jelonek (może zakredytowany przez open fajans czy humbaka) czy "inwestycja" zyskała czy straciła jeżeli cenki stoją w miejscu od 2008 roku a inflacja jest na poziomie średnio około 4%? Co lepiej zrobić wrzucić pieniądze na mieszkanie na głupią lokatę powiedzmy na 5% netto czy na giełdę (ale to nie lemingów) w płynne spółki aby można było szybko wycofać się z akcji w przypadku obsuwy takiej jak w sierpniu 2011 czy kupić nawet za gotówkę klitkę w bloku pod inwestycję? Lepiej oczywiście się wybudować ale to wymaga większej kasy na początek... (także nie dla gołodupców inwestorów w klitki z forum)
W końcu kilkanaście tysięcy pośredników nie może się mylić-przewrotnie do naganiaczy....
N
Nick
Inwestycja w rozumieniu potocznym nie ekonomicznym! Ja kupiłem mieszkanie i jestem zadowolony, żyję wreszcie na swoim a ty bredź sobie dalej o USA :)
F
Frank
Od kiedy mieszkanie to inwestycja? Przecież to konsumpcja i to w najczystszej postaci bo przynosi koszty a nie zysk. Kto kupił kilka lat temu ma kredyt lub za gotówkę ma obecnie stratę a nie zysk. Chyba, że ktoś kupuje na wynajem ale tu także rentowność ma znaczenie. Jeżeli jest poniżej inflacji jest to realna strata...Każdy średnio inteligentny wie, że jeżeli coś wystrzeliło w górę o 100% i więcej to szybko wróci do punktu wyjścia i żadne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Poczytajcie raport NBP o możliwych spadkach na poziomie 30% to wam się odechce "inwestycji". Macie internet do dyspozycji wystarczy przejrzeć jak się kształtuje rynek w Hiszpanii czy Portugalii , USA, Irlandii i wnioski wyciągnijcie sami. Swoje mieszkanie sprzedałem gołodupcowi, które kupił na kredyt gdy banki udzielały kredytów ochoczo a ten zachowywał się tak jakby chwycił Pana Boga za nogi. Mnóstwo tu naganiaczy szczególnie z Getina i Openfajansa. Decyzji życiowych nie podejmuje się na podstawie artykulików w gazetkach, które żyją z reklam...
N
Nick
A przynajmniej nie na 100% inwestycji, co najwyżej się podpierają kredytem. Co mnie obchodzi frank, litości!
k
kasa i tylko kasa
Chłopcze weź mnie nie rozśmieszaj. Dzisiaj słowo stać znaczy kupić w kredycie czyli wynajmować od banku czy kupić za gotówkę? Podpowiem w/g mnie słowo stać znaczy kupić za gotówkę a nie na kredyt gdzie byle gołodupiec jest w stanie spłacać miniratki. To, że kupił na górce okaże się wkrótce a może chcesz się założyć?...Kto kupił na górce we franku po 2zł ma problem :-)
N
Nick
Open Finance to żadne wiarygodne źródło, bo informacje czerpią z dokonywanych przez siebie i Home Brokera transakcji a więc de facto z rynku wtórnego. Trudno więc mówić o jakiejkolwiek reprezentatywności.

Po drugie dane dla całej Polski nijak się mają do danych dla Lublina, bo są zawyżane przede wszystkim przez Warszawę i inne wielkie miasta. Tam ceny zostały wywindowane o wiele wyżej od nas, więc i miały z czego spadać.

Na koniec - nie można mówić o żadnym "sztucznym trzymaniu" cen kiedy ma miejsce obrót rynkowy i mieszkania są sprzedawane. Ci których stać i są zainteresowani ofertą - kupują, ci których nie stać - narzekają. Tak zawsze było jest i będzie.
z
zxk
Dlaczego nie tanieje w Lublinie? Taka "wyjatkowa" aglomeracja?
z
zaq1
Jedno jest pewne. Jak skarbówka wzywa do podwyższenia wartości sprzedawanej nieruchomości do celów podatkowych to u nich nie potaniało. Ceny z kosmosu, chyba na zasadzie maksymalnych cen z serwisów aukcyjnych lub Anonsów. Rzeczywisty przykład: wyliczyli wg własnego uznania cenę na ponad 50% wyższą od realnej ceny zakupu, gdzie cena była znana od ponad roku w biurach nieruchomości, cena transakcji nie była obniżona względem ogłoszenia, nie było żadnego kombinowania. Ale dla skarbówki jesteś "przestępcą" za sam fakt istnienia. Jeśli nie chcecie mieć takich "niespodzianek" zróbcie wycenę u rzeczoznawcy przed zakupem i zgłoście to do skarbówki po zakupie nieruchomości, albo od razu wpiszcie do aktu notarialnego (jako dodatkową cenę do celów podatkowych). Zaoszczędzi to wiele czasu, aby nie udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
p
polo
Gdzie i komu potaniało? Nie piszcie takich bzdur!
Dodaj ogłoszenie