Mieszkańcy Mogiły: wciąż jesteśmy zaniedbywani

Marzena Rogozik
Problemy Klasztornej i Odmętowej zdominowały obrady. Czy radni zaczną działać?

Całkiem spokojnie zapowiadała się XVIII sesja Rady Dzielnicy Nowa Huta. Osiem opinii w sprawie zawarcia umowy najmu lokalu mieszkalnego zostało podjętych ekspresowo. Żadnej dyskusji nie wywołał także projekt uchwały korekty środków do dyspozycji dzielnicy czyli przeznaczenia pozostałych po przetargu na wymianę podłóg parkietowych funduszy na wymianę wykładziny w sali lekcyjnej w ZSOI nr 5 na os. Słonecznym.

Radni zdecydowali także o wykreśleniu z Wieloletniej Prognowy Finansowej na rok 2016 zadanie budowy monitoringu w przedszkolu, bo całą inwestycje udało się wykonać w roku bieżacym. Pozytywnie zaopiniowali także wniosek o ustalenie lokalizacji pod budowę niezbędnych dla ArcelorMittal Poland S.A. instalacji zbiornika gazu koksowniczego i świecy koksowniczejna terenie spółki.

Gwałtowna wymiana zdań rozpoczęła się podczas dyskusji nad rozbudową budynku Spalarni Odpadów Niebezpiecznych na ulicy Dymarek. Przewodniczący Stanisław Moryc referował przebieg spotkania z mieszkańcami Pleszowa, Kujaw i ulicy Dymarek, które było forma konsultacji społecznych sugerowanych na poprzedniej sesji przez radnego Mariana Basia. - Rozmowa była merytoryczna, nie było kłótni i gwałtownych wystąpień. Nikt nie oponował - zapewniał Stanisław Moryc. - Padały konkretne pytania i konkretne odpowiedzi.

Obecny na sesji radny miasta Edward Porębski dopytywał o możliwość rekompensat dla mieszkańców: - Czy coś z tego będa mieli? - pytał radny. - Chociaż naprawę zniszczonej ulicy Dymarek? Ta firma ucieka od rekompensat... Przewodniczący zapewnił, ze inwestor prowadzi rozmowy ze Stowarzyszeniem Ziemi Pleszowskiej i “na pewno coś ustalą”.

Radny Baś wciąż jednak nie jest do końca przekonany, że rozbudowa pozostanie bez wływu na środowisko. Ostatecznie projekt uchwały został przyjęty dziesięcioma głosami za. Sprzeciw wyraził radny Baś i Wurst, a 7 radnych wstrzymało się od głosu.

W trakcie wolnych wniosków głos zabrało czterech mieszkańców Mogiły, którzy po raz kolejny postanowili przypomniec radnych swoje problemy. Mieszkający przy Łąkach Nowohuckich Henryk Malik, Andrzej Zawada i Ryszard Mazur zaznaczyli, ze działania Jerzego Skibińskiego ze Stowarzyszenia Łąk Nowohuckich godzą bezpośrednio w ich interesy i niszczą dorobek ich życia. - Nie wyrażamy zgody na te zastawki. Jak są to my mamy od razu wodę w piwnicach. Pan Skibiński uważą, że żaby są ważniejsze niż ludzie - mówił na sesji Henryk Molik. - Jeśli na łakach podniesiemy poziom o pół metra to cała Mogiła będzie pod wodą - wtórował mu inny mieszkaniec Andrzej Zawada. Obawy mieszkańców uspokajał przewodniczący: - Niegatywnie zaopiniowaliśmy projekt lasku mogilskiego, jesteśmy z wami.

Tygodnik Nowa Huta

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie