Między Jackson Hole a Wiejską

Adam Buła
Adam Buła
Adam Buła Fot. Polskapresse
W piątek, gdy ten tekst już od kilku godzin będzie fragmentem gazetowej płachty, a na wszystkich kanałach trwał będzie serial pt. "Kłótnia o debatę", w amerykańskim Jackson Hole szef Fed Ben Bernanke może przesądzić o treści sobotnich czołówek gazet w pozostałej części świata.

Gdy u nas trwał będzie spór, ile o gospodarce może wiedzieć etnograf, reszta zajęta będzie szukaniem odpowiedzi na pytanie: czy to już początek tego KRYZYSU, czy uda się go jeszcze odwlec. Ten KRYZYS to nie ma być jakaś tam cykliczna recesja, ale prawdziwe załamanie systemu, które zmiecie dzisiejszy porządek świata.

CZYTAJ TEŻ FELIETONY PAWŁA ZARZECZNEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL

W każdym razie, jeśli w najbliższym czasie euro będzie się dalej uparcie umacniać wobec dolara, to czas się będzie zacząć bać o los złotego. Teza jest ciekawa i warta rozwinięcia. Ale tego nie zrobię. Nie uda mi się to w kraju, w którym guru ekonomicznych pogadanek mówi dużo, ale zawsze to samo, a gospodarczy spór toczy się o to, czy Beata Szydło rozumie pojęcie recesji.

Dla porządku: ja sam jestem z wykształcenia religioznawcą i studenci etnografii na UJ byli naszymi najbliższymi sąsiadami. Dlatego czepianie się wykształcenia głównego ekonomicznego eksperta PiS uważam za zabieg nie fair. Z drugiej strony jednak równie zniechęca mnie wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który broniąc Szydło przed kpinami Rostowskiego, mówi o nim: "pewien minister z londyńskim wykształceniem". Bo wprost poddaje w ten sposób nieprzyjemnie tropy. Modne niestety wśród jego zwolenników. Rostowski, wychowany przez londyńską finansjerę i przez nią u nas zainstalowany, nie jest polskim patriotą, tylko jej piątą kolumną. A międzynarodowa finansjera no, to wiadomo kto.

Otóż, IMO, osoba z wykształceniem i doświadczeniem ministra Rostowskiego ma większe szanse znać się na gospodarce niż osoba z wykształceniem i doświadczeniem pani Beaty Szydło. Jest to bardzo prawdopodobne, ale nie przesądzone. Pewne za to jest, że nasza Beata jest wolna od jakichkolwiek związków z elitą rządzącą światową gospodarką.

A ty teraz, narodzie, wybieraj.

Po kilku dniach kampanii wyborczej ja osobiście mówię: pas. Szkoda mi czasu na śledzenie paplaniny ludzi mniej ważnych, niż im się wydaje

Na szczęście od wyniku wyborów w Polsce naprawdę niewiele zależy. Dla naszej najbliższej przyszłości o wiele ważniejsze jest to, co powie Ben Bernanke i jak jego słowa zechcą zinterpretować więksi gracze. Warto też śledzić posunięcia Angeli Merkel i dumać nad chińską taktyką. I to z grubsza koniec obszarów, w których dokonują się istotne dla nas wybory. Przynajmniej dopóki rządzą nami ci, między którymi mamy dziś wybór. I którzy uparcie trzymają się wyobrażenia, że ich widownią jest stado przygłupów. Zapominając, że ich znajomi i znajomi ich wrogów to już prawie połowa ich telewizyjnej widowni. Reszta narodu w tym czasie zajmuje się rzeczywistością. Która łatwa nie jest, a wiele wskazuje, że łatwiejsza nie będzie.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ADAMA BUŁY W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Dlatego po zaledwie kilku dniach kampanii wyborczej ja osobiście mówię: pas. Szkoda mi czasu na śledzenie paplaniny ludzi mniej ważnych, niż im się wydaje.

Adam Buła

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edek

Głupi Jasio Widukind :-) żyje, ma się dobrze, wrócił właśnie z Wszechrosyjskiego Zjazdu Głupków Wioskowych ;-)

Panie Adamie, zdaje się że nadejście Wielkiego Kryzysu widzi Pan jako nieuniknione. Wielu ekonomistów mówi to samo. Ja mam nadzieję, że będzie mi to oszczędzone

Dodaj ogłoszenie