Michałów Kwiatkowskich dwóch

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński Fot. Polskapresse
Jeśli u mnie w Chojnatce za oknem do porannej kawy śpiewają mi ptaszki, to znak, że zaczęła się wiosna. Zimowe dyscypliny trzymają się jeszcze mocno, ale wieści z kolarskich szos jest coraz więcej, a i amatorzy wyciągnęli swoje wspaniałe maszyny z zakamarków domów czy garaży. W niedzielę startował wyścig Paryż - Nicea, zwany wyścigiem "Ku Słońcu", a to dowód, że media przestaną się zajmować tym, co kto brał, a tym, co kto wygrał.

Wygrywają i nasi. Trudna nazwa belgijskiego wyścigu po brukach Driedaagse van West-Vlaanderen oznacza Trzy Dni w Zachodniej Flandrii. Dla polskich kibiców związane będą z pierwszym sukcesem prawdziwie zawodowym naszego talentu na miarę Szurkowskiego, Piaseckiego czy Jaskuły, czyli Michała Kwiatkowskiego. Aby nie pomylić, wyjaśniam, że Michałów Kwiatkowskich jest dwóch (a pewnie i więcej, ale myślę o tych znanych) i poza wspólnym imieniem i nazwiskiem nic ich nie łączy, no może sukcesy. Nieco starszy, z Gorzowa, to piosenkarz, uczestnik celebryckich turniejów. Informacji o nim najlepiej poszukać w plotkarskich serwisach.

W kolarstwie działa 22-letni torunianin. Był podwójnym mistrzem Europy i mistrzem świata juniorów. Przed rokiem trafił do amerykańskiej ekipy RadioShack, w tym roku reklamuje leki i podłogi w belgijskiej drużynie Omega Pharma-Quick Step. Nie wystartował w Tour de Pologne 2011, gdyż Amerykanie złośliwie skreślili go ze składu za to, że zamierzał zmienić pracodawcę. W tym roku już na sto procent pojedzie u Czesława Langa i będzie gwiazdą lipcowego ścigania się między Jelenią Górą a Krakowem.
Czesław Lang dopina już południową trasę 69. Tour de Pologne, podpisując pracowicie umowy z miastami gospodarzami startów i finiszów i cieszy się zapewne z triumfów Michała Kwiatkowskiego. "Kwiatek" zwycięstwem we Flandrii zapewnił sobie już pewnie start w igrzyskach w Londynie, gdzie biało-czerwonych wystartuje trzech, w tym jeden musi pojechać jazdę indywidualną na czas. PZKol opublikował właśnie zasady kwalifikacji na igrzyska i sukces Kwiatkowskiego we Flandrii spełnia te wymogi. Przed igrzyskami zaś torunianin przetestuje formę w Tour de Pologne. Będzie więc kogo dopingować w naszym narodowym tourze.

Tour de Pologne to lato, a teraz mamy - jako się rzekło - wiosnę. Dawnymi laty nasi kolarze w marcu budzili się dopiero z zimowego snu, choć w latach 70. "niewyścigany" Ryszard Szurkowski dzielnie walczył z Merckxem na francuskiej Riwierze właśnie w wyścigu "Ku Słońcu". Teraz wymogi profesjonalnego sportu są inne. W formie trzeba być już wiosną, razem z ptaszkami.

Tomasz Jaroński, Eurosport Polska

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Konrad
Kwiatek ma dużą szansę na zwycięstwo w TdP, i odmienienie polskiego kolarstwa i ciszy w polskich mediach o kolarstwie.
T
TM
Brawo Michał! dobrze, ze znowu kolarstwo w eurosporcie, bedzie mozna spokojnie i bez stresu o pilota, z zona dyskutowac o widokach z trasy w TV...
Dodaj ogłoszenie