Michał Boni: Każdy się przyzwyczaja do swojego poletka

Redakcja
Minister Administracji i Cyfryzacji - Michał Boni na uroczystości zaprzysiężenia nowego rządu
Minister Administracji i Cyfryzacji - Michał Boni na uroczystości zaprzysiężenia nowego rządu Bartek Syta
Przez lata działał w polityce na drugim planie. Przygotowywał kolejne rządowe projekty, stroniąc od intensywnych kontaktów z mediami. Teraz Michał Boni dostał zadanie kierowania nowym resortem - Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji. O potrzebie rozwoju technologii, zmniejszenia nadmiaru instytucji i nowej dla siebie roli opowiedział w wywiadzie dla "Polityki".

Kariera polityczna Michała Boniego po 1989 roku zaczęła się w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, u którego był wiceministrem pracy. Do rangi ministra resortu awansował w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. W 1992 nad Bonim zawisły czarne chmury - znalazł się na tzw. "liście Macierewicza" wymieniającej polityków współpracujących z SB. Piętnaście lat później przyznał się do podpisania deklaracji o współpracy, tłumacząc się szantażem ze strony funkcjonariusz SB.

W rządzie Jerzego Buzka był szefem gabinetu politycznego ministerstwa pracy i polityki socjalnej, którym kierował Longin Komołowski. Przed wyborami w 2007 roku zaczął współpracować z Platformą Obywatelską: był jednym z twórców programu politycznego zwycięskiej partii.

U Donalda Tuska był kolejno sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, szefem Zespołu Doradców Strategicznych premiera i ministrem bez teki, który przewodniczył Komitetowi Stałemu Rady Ministrów. Wraz z premierem opracował program "Raport Polska 2030. Wyzwania rozwojowe". Do momentu katastrofy smoleńskiej Boni rzadko wypowiadał się mediach, stojąc w cieniu rządowych kolegów. Po 10 kwietnia 2010 koordynował przygotowaniami do pogrzebów ofiar, pilnując każdego szczegółu.

Czytaj również:**Michał Boni - pokorny wizjoner i bardzo pracowity minister**

Wśród opozycji kontrowersje budzi wydzielenie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Infrastruktury resortu cyfryzacji. Boni uważa jednak, że cyfryzacja jest Polsce coraz bardziej potrzebna. - Cyfryzacja jest jednym z ważnych sposobów podnoszenia jakości administracji i jej przyjazności wobec obywatela. Dla gospodarki też jest coraz bardziej znacząca, nawet nie wiemy jeszcze jak bardzo. Udostępnienie obywatelom cyfrowych zasobów informacyjnych państw może zwiększyć PKB Unii Europejskiej o 180 mld euro rocznie. W Polsce o kilkanaście mld złotych. Obywatele mogą te dane przetworzyć i albo bezpośrednio sprzedać albo wykorzystać do stworzenia rozmaitych usług - mówi w rozmowie z "Polityką".

Minister zwraca też uwagę na Internet, którego rozwój umożliwi poprawę jakości usług administracyjnych i współpracę obywateli i urzędników.

Czytaj również:**Boni: Zmiany w składkach rentowych nie spowodują wzrostu bezrobocia**

Za najsłabszy punkt polskiej administracji minister uważa nadmiar instytucji, których kompetencje się nakładają. Szczerze przyznaje, że w ograniczeniu liczby urzędów i usprawnieniu działań państwa przeszkadzają sami urzędnicy: "Jest duży opór. Każdy się przyzwyczaja do swojego poletka.".
Sam Boni do swojego byłego "poletka" się już tak bardzo nie przyzwyczaił. Podkreśla, że zmiana stanowiska jest dla niego częścią higieny pracy i nowym wyzwaniem.

Czytaj również:**Rząd zabiera się do pracy. Na początek zajmie się podwyżkami podatków**

Minister zapowiada reformy mające poprawić polską cyfryzację, których na razie jednak nie chce nagłaśniać: "Żywiołem premiera jest praktyczne działanie, a nie roztrząsanie czy ogłaszanie, że teraz będziemy naprawiali państwo. My możemy tylko zaproponować nowe formy. Ostateczny kształt będzie zależał od obywateli. Oni nowe formy ostatecznie określą i wypełnią treścią. Albo nie."

Michał Boni nie widzi możliwości zmian w systemie mianowania urzędników, u których poziom wykształcenia jest często najwyższy u tych na najniższych szczeblu: "Po naszych historycznych doświadczeniach i po reformach decentralizacyjnych już bym nie osłabiał państwa centralnego. Kryzys potwierdził, że ono jest potrzebne."

Czytaj również:**Michał Boni, strażak w rządzie Tuska. Czy będzie rozgrywającym?**

Nowa rola w rządzie Tuska wydaje się wyrazem wdzięczności za lata lojalności wobec partii i pracy na każdym wyznaczonym stanowisku. Boni będzie musiał przede wszystkim udowodnić, że nowo powstałe ministerstwo realnie może wspomóc rozwój polskiej cyfryzacji, a on sam zasługuje na zaufanie kierownictwa PO.

Źródło:**Polityka.pl**

Barbara Łukaszewicz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie