Michael otworzył im drzwi do wielkiej światowej sławy

Tomasz Rozwadowski
O przełomowym dla show-biznesu znaczeniu kariery Michaela Jacksona, bohatera musicalu "Forever King of Pop", pisze Tomasz Rozwadowski

Czeka nas duże wydarzenie muzyczne - w kilku miastach Polski, w tym w stolicy, zostanie wystawiony w międzynarodowej obsadzie imponujący musical biograficzny "Forever King of Pop". Głównym bohaterem przedstawienia jest oczywiście legendarny Michael Jackson (1958-2009), a materią muzyczną jego wielkie, światowe przeboje.

Czytaj również: Córeczka Jacksona Paris, jak kiedyś jej tata, debiutuje za młodu na scenie

Kim był Michael, nie musimy przypominać, warto jednak popatrzeć na niego jak na współtwórcę wielkiego społeczno-kulturowego przełomu, którym był dokonujący się w minionym pięćdziesięcioleciu w rozwiniętych państwach Zachodu, z USA na czele, awans ludzi o ciemnym kolorze skóry. Nie będzie jednak ani słowa o Michaelu Jordanie czy Baracku Obamie, nas będzie interesował głównie show-biznes, branża Michaela Jacksona.

**

Fajnie im to wychodzi**

Talentów artystycznych przestano odmawiać czarnoskórym Amerykanom już we wczesnych latach XX w. Robiono wiele jednak, by je bagatelizować i umniejszać, wszak prestiż przeciętnego tragika, śpiewaka operowego, malarza czy architekta był wówczas nieporównywalnie wyższy w porównaniu do najwybitniejszego nawet jazzmana, bluesmana, klauna czy tancerza rewiowego. Jedni byli prawie bez wyjątku biali, drudzy prawie wyłącznie czarni. Duże grupy białych doceniały gatunki i style muzyczne tworzone przez czarnych, ale starały się także tworzyć "białe" substytuty czy też mutacje "czarnych": bluesa, jazzu, gospel. Podobnie było z gwiazdami, każdy Louis Armstrong miał swojego Bixa Beiderbecke'a, czyli utalentowanego, białego naśladowcę.

Czytaj również: Sąd odmówił zwolnienia lekarza Jacksona za kaucją. ''Mógłby uciec z kraju"

Znakomicie to napędzało rozwój muzyki i rozwój społeczeństwa - na segregacji rasowej w kulturze początkowo skorzystali najbardziej przedstawiciele białych narodowości cenionych niżej od protestantów pochodzenia angielskiego i holenderskiego, czyli m.in. Irlandczyków, Żydów i Włochów, którzy już w latach 20. i 30. rozdawali karty w show-biznesie, łącznie ze stającym się potęgą przemysłem filmowym.

**

Pomogła im II wojna światowa**

Przed rozpoczęciem II wojny światowej Afroamerykanie mieli już pierwsze powszechnie znane, dobrze zarabiające gwiazdy, głównie w jazzie. Oprócz Armstronga byli to dwaj wybitni liderzy bigbandowi, pianista Duke Ellington i Lionel Hampton, którzy nie tylko nagrywali i sprzedawali wysokie nakłady płyt i grali w prestiżowych salach, ale też pojawiali się w hollywoodzkich filmach muzycznych.

Czytaj również: Gdańsk: Premiera sztuki opartej na życiu Michaela Jacksona w teatrze Wybrzeże [ZDJĘCIA Z PRÓBY CZYTANEJ]

Do dalszej liberalizacji doszło po wojnie - do głosu doszły gwiazdy bebopu, na czele z trębaczem Dizzym Gillespiem i śpiewaczką Ellą Fitzgerald, a chwilę później gigant trąbki Miles Davis i ojcowie free jazzu, saksofoniści Ornette Coleman i John Coltrane, ale objawili się także pierwsi czarnoskórzy piosenkarze, którzy zyskali popularność wśród białych słuchaczy - byli to m.in. Nat King Cole, Sammy Davis Jr., Harry Belafonte i najwybitniejszy, uznawany za geniusza muzyki pop Ray Charles.
Dziwna sytuacja nastąpiła w latach 60. - biali nadal zachwycali się czarnym jazzem, ale z drugiej strony pojawił się duży biznes rozrywkowy stworzony przez samych Afroamerykanów - z imperium płytowym Berry'ego Gordy'ego Tamla Motown, wybitnymi producentami, wśród których królem stał się Quincy Jones, i wielkimi gwiazdami, m.in. Arethą Franklin, Marvinem Gaye'em, Dianą Ross i nastoletnim Steviem Wonderem.

Czytaj również: Córeczka Jacksona Paris, jak kiedyś jej tata, debiutuje za młodu na scenie

Obraz dopełniają muzycy, którzy mieli wielki wpływ także na białą publiczność - popowa wokalistka Dianne Warwick współpracująca z wybitnym kompozytorem szlagierów Burtem Bacharachem oraz odmieniający oblicze rocka genialny gitarzysta Jimi Hendrix.

Michael, Prince, Sade

W ten sposób jesteśmy już blisko Michaela, który zadebiutował jako sześciolatek w składzie rodzinnego zespołu The Jackson 5 nagrywającego dla Tamla. W kilka lat swoim talentem zdominował cały zespół i kariera solowa była tylko kwestią czasu. Przepustką do dorosłej kariery solowej był jego - wyprodukowany przez Quincy'ego Jonesa - album "Off The Wall" z 1979 r. Następny po nim był już legendarny dziś "Thriller", który uczynił z niego popowego artystę wszech czasów.

Czytaj również: Sąd odmówił zwolnienia lekarza Jacksona za kaucją. ''Mógłby uciec z kraju"

Równolegle do kariery młodocianego Michaela rozwijała się kariera jego rówieśnika Prince'a, który zabłysnął imponującą serią albumów "For You" (1978), "Prince" (1979), "Dirty Mind" (1980), "Controversy" (1981), "1999" (1982) oraz "Purple Rain" (1984), z których każdy był odbierany jako muzyczna rewelacja i każdy był ogromnym krokiem w drodze artysty na szczyt.

W 1982 r. obaj byli już gwiazdami pierwszej wielkości i oboma zainteresowała się stawiająca właśnie pierwsze kroki MTV. Telewizja nadająca głównie teledyski wypromowała obu artystów, a równocześnie dzięki nim wypromowała się sama - jeśli wspomina się pionierskie lata tej stacji, nie może się obejść bez epokowych "Thrillera" i "Purple Rain". Drzwi do kariery dla ciemnoskórych muzyków otworzyły się szeroko.

Do czołówki czarnoskórych artystów dołączyły wówczas przeżywająca drugą młodość weteranka Tina Turner i wschodząca gwiazda, przepiękna i wspaniale śpiewająca Whitney Huston, prywatnie siostrzenica wspomnianej już Dianne Warwick. Obraz byłby niepełny, gdyby z drugiej strony Atlantyku nie wspomnieć jeszcze Sade i bardzo intensywnie pokazywanego w pierwszych latach MTV Jamajczyka Boba Marleya. Muzyk, który wylansował na całym świecie muzykę reggae, został wyniesiony do telewizyjnej sławy pośmiertnie - jego klipy były emitowane na fali żałoby po jego przedwczesnej śmierci w 1981 r. w wieku 36 lat.

W filmowym światku

Muzyka rozrywkowa nie była oczywiście odosobnioną wyspą. Pierwszym czarnoskórym aktorem filmowym, który został gwiazdorem pierwszej wielkości, był w połowie lat 60. Sidney Poitier, zdobywca Oscara za rolę w filmie "Polne lilie" (1963). Przystojny i inteligentny, radykalnie zrywał z pokutującym dotychczas ekranowym wizerunkiem Murzyna jako postaci komicznej, żałosnej bądź podłej. Po nim pojawiła się cała generacja afroamerykańskich komików z Richardem Pryorem i Eddiem Murphym na czele, kolejnych wielkich gwiazd dramatycznych doczekaliśmy się w latach 90. w osobach Denzela Washingtona, Willa Smitha i cieszącego się późnym rozkwitem kariery Morgana Freemana.

Po końcówce XX w., gdy czarnoskórzy aktorzy pojawiali się w filmach głównie w rolach pozytywnych bohaterów, co było dyktowane nieco mechanicznie pojmowaną polityczną poprawnością, dzisiaj dostają role każdego rodzaju.

Obecnie światowy show-biznes nie uznaje podziałów rasowych, trudno zresztą forsować inną strategię ekspansji w zglobalizowanym świecie. Pozbawiona uprzedzeń kultura masowa sprzedaje się lepiej, a w dodatku promuje w realnym życiu wzorce pokojowego współżycia ludzie wszelkich ras i religii.

Czytaj również: Gdańsk: Premiera sztuki opartej na życiu Michaela Jacksona w teatrze Wybrzeże [ZDJĘCIA Z PRÓBY CZYTANEJ]

To, co etniczne, przestaje być piętnem i obciążeniem przeznaczonym do zatarcia, ukrycia lub przemilczenia, ale zaczyna być traktowane jako kapitał, na którym można budować swój własny autentyzm i oryginalność, czyli cechy najwyżej premiowane we współczesnym show-biznesie. Część zasług przypada Michaelowi Jacksonowi, artyście, który uważał muzykę rozrywkową i estradowy show za coś o wiele ważniejszego i prawdziwszego od powierzchownej rzeczywistości.
Warto o tym pamiętać, wchodząc w bajkowy świat "Forever King of Pop".

Koncerty w Warszawie :13 marca, godz. 20.00 i 14 marca, godz. 19.30
Sala Kongresowa PKiN
Bilety: VIP: 350 zł, pozostałe od 300 do 90 zł dostępne na Biletyna.pl, www.eventim.pl, Ebilet.pl, Ticketpro.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie