Mężczyzna urodził córeczkę

Justyna Trocka
Thomas Beatie zamierza opisać swoje przeżycia w książce, która ma ukazać się jesienią
Amerykanin Thomas Beatie, który zbulwersował opinię publiczną, ujawniając w marcu, że jest w ciąży, urodził zdrową córeczkę. Jak zapewniają lekarze, dziewczynka i jej mama, a raczej tata, czują się dobrze i już opuścili szpital w miejscowości Bend w amerykańskim stanie Oregon.

Maleństwo przyszło na świat siłami natury, choć wcześniej rozważano cesarskie cięcie.

- Jest naprawdę słodka, przepiękna - mówił dziennikarzom amerykańskiej stacji telewizyjnej jeden z pracowników szpitala. Na razie jednak nie ma szans na podziwianie małej, jest bowiem skrzętnie ukrywana przed fotoreporterami. Thomas liczy, że za fotki małej i reportaż z ostatnich dni jego ciąży dostanie 1 mln dol., czyli ponad 2 mln zł.

O Amerykaninie zrobiło się głośno, gdy kilka tygodni temu z dumą prezentował swój brzuch na okładce magazynu dla gejów "The Advocate".

- Będę tatą mojej córki, a Nancy, moja żona, będzie jej mamą. Stworzymy rodzinę - wyjaśniał w wywiadzie.

34-letni Beatie przyszedł na świat jako dziewczynka o imieniu Tracy Lagondino. Pracował jako modelka i dotarł nawet do finału Miss Hawajów. Kiedy spotkał Nancy, mamę dwóch córek, stwierdził, że jest to kobieta jego życia. Prawo Hawajów zakazuje jednak małżeństw osobom tej samej płci, więc Beatie postanowił zostać mężczyzną.

Zaczął specjalną kurację, zoperował piersi, z czasem nawet zapuścił brodę. W ten sposób Tracy została Thomasem i mogła poślubić Nancy. Choć oficjalnie Beatie został mężczyzną, to jednak nie usunięto mu wszystkich kobiecych narządów płciowych.

- Postanowiłem zachować te organy, gdyż chciałem w przyszłości mieć dzieci - wyjaśniał Beatie w kwietniowym programie telewizyjnym Oprah Winfrey.

Thomas wiedział, że upragnionego dziecka nie da mu żona. 45-letniej Nancy usunięto bowiem 20 lat temu macicę. Dlatego to Thomas postanowił zajść w ciążę. Przestał przyjmować męskie hormony i poddał się w szpitalu sztucznemu zapłodnieniu. Spodziewał się trojaczków, ale okazało się, że była to ciąża pozamaciczna. Thomas stracił dzieci i usunięto mu prawy jajowód.

Po raz kolejny lekarze nie chcieli jednak pomóc Thomasowi. Tłumaczyli, że poddawanie transseksualisty zabiegowi sztucznego zapłodnienia jest niezgodne z wyznawaną przez nich religią. W tych trudnych chwilach nie mogli liczyć nawet na wsparcie najbliższej rodziny.

- Kiedy mój brat dowiedział się, że straciłem pierwszą ciążę, powiedział: "Dobrze się stało. Kto wie, jakiego potwora byś urodził" - żalił się Thomas.

Jednak małżeństwo Beatie nie dało za wygraną. Kupili spermę w banku nasienia, a zapłodnienia dokonała sama Nancy, i to w swoim domu.

- Potrzeba bycia rodzicem nie zależy od płci. Jestem człowiekiem i mam prawo do biologicznego dziecka - wyjaśniał w programie Winfrey Thomas Beatie.

Ostatnia ciąża przebiegała bez żadnych problemów, co tak zachęciło tę parę, że już myślą o kolejnej pociesze. Przy tym - jak zapewnia Thomas - poród w niczym nie umniejszył jego męskości.
- Zapewniam, że wciąż czuję się stuprocentowym facetem - twierdzi z całym przekonaniem Amerykanin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie