MEN chce zlikwidować tzw. godziny karciane. ZNP rozmawia z urzędnikami

Magdalena Nałęcz AIP
Zdaniem byłej minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej zaproponowane przez MEN zniesienie tzw. godzin karcianych jest usunięciem potrzebnej ewidencji dodatkowych zajęć z uczniami i doprowadzi do rozszerzenia wymiaru ich godzin. Wątpliwości polityk podziela ZNP, które dziś będzie o nich rozmawiać z resortem.

- Myśmy biurokrację w godzinach karcianych bardzo uprościli. Ich ewidencja jest taka, jak w przypadku każdej opieki nad dzieckiem. Szczerze wątpię, czy dyrektorzy będą chcieli odejść od takiej nawet najprostszej formuły - powiedziała w rozmowie z dziennikarką Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) była minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Zdaniem polityk proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmiany w Karcie Nauczyciela są niezasadne, ponieważ dyrektorzy szkół i tak będą chcieli wiedzieć, gdzie, kiedy i o której godzinie nauczyciel pracuje z danym dzieckiem w ramach tzw. godzin karcianych.

Jak twierdzi MEN, same godziny mają "zostać zniesione". Jednak w uzasadnieniu projektu nowelizacji czytamy, że „zmiana ta nie wyklucza możliwości prowadzenia np. zajęć związanych z potrzebami uczniów i rozwijających ich zainteresowania w ramach 40-godzinnego czasu pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze, stosownie do ustaleń podjętych w danej szkole”.

Te decyzje leżą w gestii dyrektora placówki. - I dyrektorzy już się cieszą z tego zapisu, bo uważają, że po jego wprowadzeniu będą mogli przydzielać więcej dodatkowych zajęć. Dlatego podczas dzisiejszego spotkania Związek przedstawi postulat dotyczący wynagradzania nauczycieli za wszystkie zajęcia organizowane z dzieckiem, wykraczające poza pensum dydaktyczne - stwierdziła w rozmowie z AIP rzecznik ZNP Magdalena Kaszulanis.

Wątpliwości dotyczące ewentualnego rozszerzenia liczby dodatkowych godzin pracy z uczniem podziela była minister edukacji. - To, co MEN proponuje, to zniesienie ewidencji, a nie godzin, czyli dyrektor będzie mógł poprosić nie o dwie, lecz o siedem czy 10 tych godzin. Jeśli taka jest intencja MEN-u, to niech mówi o tym z otwartą przyłbicą i nie ukrywa swoich intencji - powiedziała Kluzik-Rostkowska.

Jak dodaje rzecznik ZNP, ta dowolność może doprowadzić do podziału kadry pedagogicznej. - Jedni będą więcej pracować, a inni mniej, tylko dlatego, że pozostają w dobrych relacjach z dyrektorem - stwierdziła Kaszulanis.

Wśród zmian, które chce wprowadzić resort, jest również rozszerzenie wymogu niekaralności na wszystkich nauczycieli. Nauczyciel będzie również musiał przedstawić zaświadczenie, że nie był karany dyscyplinarnie. - Jest to rozwiązanie wychodzące naprzeciw społecznym oczekiwaniom, aby nauczyciel pracujący z dziećmi był poza wszelkim podejrzeniami i prezentował najwyższe standardy etyczne - powiedziała rzecznik ZNP.

Związek Nauczycielstwa Polskiego spotka się z resortem edukacji w czwartek o godz. 14, żeby przedyskutować zmiany proponowane przez MEN i przedstawić swoje propozycje.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie