Memoriał im. Kamili Skolimowskiej. Włodarczyk z wygraną, ale... bez paznokci i butów

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Anita Włodarczyk znów była najlepsza na PGE Narodowym.
Anita Włodarczyk znów była najlepsza na PGE Narodowym. fot. szymon starnawski / polska press
Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek i inni polscy (i nie tylko) medaliści pokazali moc podczas Lotto Warszawskiego Memoriału Kamili Skolimowskiej. – Wyniki były sprawą drugorzędną. Zrobiliśmy to ku pamięci "Kamy" – zaznaczył Piotr Małachowski. Na trybunach PGE Narodowym było ok. 35 tys. kibiców.

Polska. Prawdopodobnie jedyny taki kraj na świecie, w którym dwa dni po mistrzostwach świata można było obejrzeć na żywo ich kilkunastu medalistów. Anita Włodarczyk, Paweł Fajdek, Piotr Lisek, Kamila Lićwinko, Marija Lasickiene czy Renaud Lavillenie, to tylko garstka z nich. – Nie mam już więcej startów w tym sezonie. Zaczęłabym wakacje, ale musiałam tu być. Dla Kamili i kibiców, którzy od kilku lat przychodzą na PGE Narodowy [w tym roku przyszło ich ok. 35 tys. - red.] – podkreślała obecność na Lotto Warszawskim Memoriale Kamili Skolimowskiej Włodarczyk.

Mistrzyni olimpijska i świata były przyjaciółkami. Trzy lata młodsza Włodarczyk była zapatrzona w Skolimowską, gdy ta w 2000 r. zdobyła złoty medal podczas igrzysk w Sydney. Przyjaźń przerwała jej niespodziewana śmierć. W lutym 2009 r. przygotowywała się do mistrzostw świata w Berlinie. Podczas treningu w Portugalii straciła przytomność, mimo pomocy lekarzy, zmarła. Przyczyną śmierci niespełna 27-letniej lekkoatletki był zator tętnicy płucnej.

Do Berlina Włodarczyk pojechała sama. Została mistrzynią świata. Po raz pierwszy, nie ostatni. I już na zawsze z rękawicą, która wcześniej należała do Skolimowskiej. – Rodzice Kamili nie przyjmowali odmowy – wspominała najlepsza młociarka dekady, która co jakiś czas oddaje sprzęt do renowacji. – Od tamtego czasu rzuca ze mną i mi pomaga – dodała.

We wtorek na PGE Narodowym też, choć nie ustanowiła rekordu świata, jak rok temu. Wpływ na to miała kontuzja dłoni. – Udało się nie brać blokady. W tym tygodniu czeka mnie USG, dopiero wtedy będziemy wiedzieć, co dalej – wyjaśniła Włodarczyk, dla której był to ostatni start w sezonie.

Najdalej posłała młot na odległość 79,80 m. 20 cm zabrakło jej, by... wygrać roczne zabiegi kosmetyczne na paznokcie, wykonywane przez żonę Piotra Małachowskiego (od lat u niej maluje różne wzorki, w Londynie miała m.in. polską flagę i brytyjską). Natomiast gdyby rzuciła za linię wyznaczającą rekord świata (82,29 m), organizatorzy memoriału kupiliby jej wskazane przez nią buty (jest kolekcjonerką, ma ich ponoć ponad 100).

– Fajny czynnik motywujący. Dowiedziałam się o tym dopiero, gdy przyjechałam na stadion. Szkoda, chyba będę chodziła z takimi paznokciami przez kolejny rok – śmiała się Włodarczyk, która rozpoczynające wakacje spędzi m.in. w Japonii.

W kole wysoką formę potwierdzili też inni medaliści mistrzostw świata, czyli Malwina Kopron (poprawiła rekord życiowy z 75,11 m na 75,40 m), a także Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki. Ten pierwszy uzyskał 81,50 m (rekord Polski to 83,93 m). Tak spodobała mu się atmosfera stworzona przez publiczność, że po przepisowych próbach spróbował jeszcze raz. Ale wyniku nie poprawił.

Lekkie deja vu miał za to Piotr Małachowski. I wcale nie chodzi o to, że rzucał dyskiem podobnie jak w Londynie. W Warszawie rzucił 65,48 m, 24 cm dalej niż tydzień temu, ale piątego miejsca na świecie by nie poprawił. Konkurs memoriału przypominał za to zawody na igrzyskach rok temu w Rio. Z tą różnicą, że rywalem i zwycięzcą nie był Christoph Hating, a jego starszy brat, Robert, z którym zresztą Małachowski wielokrotnie rywalizował o medale mistrzostw świata.

34-letni Polak zawody rozpoczął mocno. Najdalej rzucił już w drugiej próbie. Niemiec wyprzedził go... w ostatniej, rzucając 66,06 m. – Oj, w historii dużo razy było tak, że Robert wyprzedzał mnie w takim momencie. Ale podczas memoriału to nie ma znaczenie. Najważniejsze, że spotkaliśmy się ku pamięci Kamili, wielkiej przyjaciółki, koleżanki i świetnej zawodniczki. Poza tym mamy okazje startować przed polskimi kibicami, na co w sezonie jest mało okazji. No i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem publiczności. Z roku na rok na Narodowym jest coraz więcej kibiców – podsumował Małachowski, którego w tym sezonie czeka jeszcze jeden start – finał Diamentowej Ligi w Brukseli (1 września).

Od kilku lat wyniki w dyscyplinach rzutowych są naszym znakiem rozpoznawczym. Ale nie tylko przez nie chociażby w Londynie Polacy zajęli ósme miejsce w klasyfikacji medalowej. Przykładem niech będzie Kamila Lićwinko. W skoku wzwyż zdobyła brązowy medal, przeskakując poprzeczkę zawieszoną na wysokości 1,99 m. Na Narodowym dała radę tylko 1,92 m. – Choć od czasu startu na mistrzostwach tylko trochę się porozciągałam. Chciałam wyżej, bo dobrze się czułam. Zwłaszcza przy takim dopingu – komentowała.

Wygrała, jak w Londynie, Lasickiene. Pierwszy raz w Warszawie był też Renaud Lavillenie, który wygrał skok o tyczce pokonując 5,91 m.

Wyniki mityngu
Rzut młotem kobiet: 1. Anita Włodarczyk 79,80 m, 2. Malwina Kopron 75,40 m, 3. Joanna Fiodorow 73,09 m;
Rzut młotem mężczyzn: 1. Paweł Fajdek 81,50 m, 2. Wojciech Nowicki 77,13 m, Marcel Lomnicky (Słowacja) 75,03;
Skok o tyczce: 1. Renaud Lavillenie (Francja) 5,91 m, 2. Valentin Lavillenie (Francja) 5,61 m, 3. Paweł Wojciechowski 5,51 m;
Rzut dyskiem: Robert Harting (Niemcy) 66,06 m, 2. Piotr Małachowski 65,48 m, 3. Gerd Kanter (Estonia) 64,56 m;
Pchnięcie kulą kobiet integracyjny: 1. Alona Dubicka (Białoruś) 17,90, 2. Paulina Guba 17,56 m, 3. Klaudia Kardasz 16,81 m;
Pchnięcie kulą mężczyzn: Tomas Stanek (Czechy) 22,01 m, Ryan Crouser (USA) 21,68 m, 3. Michał Haratyk 20,92 m;
Pchnięcie kulą mężczyzn niepełnosprawnych: 1. Janusz Rokicki 14,21 m, 2. Przymysław Kowalski 8,60 m, 3. Damian Ligęza 8,48 m;
Skok wzwyż kobiet: Marija Lasickiene (Rosja) 1,95 m, 2. Kamila Lićwinko 1,92 m, 3. Michaela Hruba 1,88 m;
100 m kobiet: 1. Rosangela Santos (Brazylia) 11,22 sek.,,2. Natasha Morrison (Jamajka) 11.30 sek., 3. Shillonie Calvert-Powell (Jamajka) 11,35 sek.;
100 m mężczyzn: 1. Yunier Perez (Kuba) 10,34 sek., Ryan Shields (Jamajka) 10,46, 3. Gavin Smellie (Kanada) 10,46 sek.;
110 m przez płotki kobiet: 1. Sharika Nelvis (USA) 12,65 sek., Alina Tałaj 12,90 sek., 3. Karolina Kołeczek 13,26 sek.;
110 m ppł mężczyzn: 1. Devon Allen (USA) 13,20 sek., 2. Jarret Eaton (USA) 13,64 sek., 3. Petr Svoboda (Czechy) 13,69 sek.;
100 m kobiet niepełnosprawnych: 1. Małgorzata Iganasiak 13,28 sek., 2. Joanna Mazur 14,13 sek., 3. Marta Piotrowska 15,11 sek.;
100 m mężczyzn niepełnosprawnych: 1. Michał Deruś 10,96 sek., 2. Mateusz Michalski 11,10 sek., 3. Jakub Nicpoń 11,66 sek.;
100 m weteranów: 1. Krzysztof Guzowski 11,98 sek., 2. Wojciech Seidel 13,15 sek., 3. Piotr Kubiczek 13,23 sek.;
100 m dzieci: 1. Oliwier Taranowski 12,62 sek., 2. Emil Jędraszczak 12,95 sek., 3. Mateusz Jacak 13,15 sek.;
60 m dzieci: 1. Krzysztof Ruciński 11,49 sek., 2. Michał Jastrzębski 12,90 sek. 3. Amelia Kowalczyk 12,98 sek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie