Mec. Giertych: Pozywam ojca Rydzyka. Przed sąd cywilny, bo TV Trwam to instytucja prywatna

Dorota Kowalska
Roman Giertych, ponieważ nie doczekał się sprostowania, pozywa ojca dyrektora do sądu
Roman Giertych, ponieważ nie doczekał się sprostowania, pozywa ojca dyrektora do sądu Bartek Syta/Polskapresse
O konflikcie z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, plotce krążącej po korytarzach Sejmu i o tym, czy warto stawiać Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu - mówi mec. Roman Giertych w rozmowie z Dorotą Kowalską

Nie boi się Pan, że polegnie w wojnie z ojcem Rydzykiem?
Nie, nie boję się, że polegnę w tej wojnie. Nie ja tę wojnę wywołałem. Zostałem brutalnie zaatakowany w telewizji Trwam w sprawach, które są dla mnie bardzo istotne. Ojciec Tadeusz Rydzyk publicznie zanegował wyznawaną przeze mnie wiarę. Sformułowanie "zmiana światopoglądu" w tym kontekście jest publicznym stwierdzeniem, że dana osoba nie mieści się w pojęciu tradycyjnego katolika. Na to absolutnie nie mogłem nie zareagować. Tym bardziej nie mogę zaakceptować sytuacji, w której Radio Maryja, a właściwie ojciec Rydzyk, próbuje wykreować taką oto rzeczywistość, że katolikiem można być albo popierając PiS i Radio Maryja, albo milcząc. Jestem osobą publiczną, która nie milczy, nie popiera PiS, nie popiera też tego, co robi ojciec Rydzyk w zakresie angażowania się w politykę. Ustawienie sprawy tak, że katolikami mogą być tylko ci, których akceptuje ojciec dyrektor jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła, a w odniesieniu do mnie jest po prostu kłamstwem, podłym, brutalnym kłamstwem, które narusza ósme przykazanie.

Jak Pan zareagował na te słowa zaraz na początku?
Moja reakcja nie była wojenna. Najpierw wysłałem list do Radia Maryja, prosząc o sprostowanie tych informacji. Publicznie zareagowałem, informując opinię publiczną o całej sprawie dopiero w momencie, kiedy nie doczekałem się tego sprostowania.

Skąd ten atak na Pana w Radiu Maryja, jak Pan myśli? Bo to chyba nie był przypadek czy dziennikarska wpadka.
Cały ten atak odbył się w kontekście plotki, zupełnie nieuzasadnionej, ale ożywającej, jakobym miał wrócić do polityki. Dla ojca Rydzyka sytuacja, w której w życiu publicznym, w takiej czy innej formule, w każdym razie na pewno nie w pisowskiej, pojawi się osoba, której nie może zarzucić, że nie jest katolikiem, byłaby bardzo groźna. I dlatego ojciec Rydzyk uznał, że należy po cichu zaszczepić część odbiorców katolickich informacją, że ta osoba właściwie katolikiem nie jest. Stąd ten atak. Wpadka? Gdyby telewizja Trwam puściła te słowa, a potem je sprostowała, mógłbym uwierzyć, że mamy do czynienia z nadaktywnością dziennikarzy. Ale jeśli ojciec Rydzyk otrzymał ode mnie list, który poszedł zresztą do sześciu biskupów, w tym ordynariusza diecezji toruńskiej, to nie mógł tego nie zauważyć. Decyzja o tym, żeby sprostowania nie dawać, była więc jego osobistą decyzją i odpowiedzialność za te kłamstwa spadają wyłącznie na niego.

W swoim liście zestawia Pan dwa fakty: biznesy ojca Rydzyka i dotacje państwa na jego odwierty z głosowaniem posłów PiS nad ustawą antyaborcyjną, sugerując, że obie strony dogadały się w tej kwestii.
Radio Maryja od początku swego istnienia w sprawach ochrony życia miało bardzo jednoznaczne stanowisko. Było ono zresztą jedną z przyczyn, dla których chciałem współpracować z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Byłem jego obrońcą w postępowaniu karnym, w którym był podejrzanym. Zarzucił bowiem w bardzo ostrych słowach posłom SLD brak popierania ustawy o ochronie życia. Uznał, że posłowie, którzy nie poparli tej ustawy, powinni mieć golone głowy, jak kobiety, które zadawały się z Niemcami w czasie II wojny światowej. Takiego porównania użył. Byłem aplikantem, pan Marek Kotlinowski (obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego) - jego głównym obrońcą. Wybroniliśmy ojca Rydzyka. I proszę teraz porównać to jego ówczesne stanowisko z tym, co stało się w 2007 roku. Wtedy deklaratoryjnie popierał wprowadzenie do konstytucji zapisu, że człowiek ma swój początek w momencie poczęcia, ale faktycznie posłowie, którzy głosowali przeciwko tej ustawie, nie przyszli na głosowanie czy wstrzymali się od głosu, co znaczyło dokładnie to samo, byli dzień w dzień w Radiu Maryja. Poseł Jacek Kurski publicznie wypowiadał się przeciwko temu zapisowi, a tego samego dnia gościł na antenie toruńskiej rozgłośni. Takich przykładów było w ciągu dwóch miesięcy kilkaset. Jak należy traktować taką zmianę podejścia? Z czego wynika ta zmiana? Nie wiem. Ale wiem, że gdyby w 2007 roku ojciec Rydzyk postawił sprawę na ostrzu noża i zapowiedział, że nie będzie zapraszał do swoich mediów tych, którzy głosują przeciw, to mielibyśmy większość w Sejmie. To wiem na pewno.

Ale Pan w swoim liście sugeruje, z czego wynika ta zmiana u ojca Rydzyka.
Nie, ja tylko mówię, że nie przeszkadzało ojcu Rydzykowi takie a nie inne zachowanie lidera PiS i całej formacji w prowadzeniu w tym czasie negocjacji dotyczących wielomilionowych kontraktów i to nie tylko na geotermię.
Umówmy się - to sugerowanie!
Jeżeli mówi pani, że coś sugeruję, to muszę przyznać, że tak można to odebrać. Niech każdy na podstawie swojego doświadczenia życiowego oceni, czy branie od kogoś pieniędzy zmienia stosunek do tej osoby, czy nie. Mam prawo stawiać te pytania, że w 2007 roku w medium ojca dyrektora pojawiły się nie sugestie, ale oskarżenia dotyczące rzekomych nieprawidłowości w finansach LPR: wyprowadzania pieniędzy, wynajmowania kibiców do likwidowania przeciwników politycznych - cała seria artykułów nagrodzona wysokimi premiami w tym wydawnictwie. Po pięciu latach postępowanie prokuratorskie wszczęte na polecenia pana Ziobry skończyło się niczym. Nikogo nie oskarżono, nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości - żadnych pieniędzy nie wyprowadzano, żadnych kiboli nie wynajmowano. To była bzdura, oszczerstwo. Czy ktoś nas za to przeprosił? Nie. Więc jeśli ojciec Tadeusz Rydzyk interesował się finansami LPR w 2007 roku, to czy ja nie mogę zainteresować się tym, jaki był polityczny kontekst rozmów dotyczących finansów dla przedsięwzięć biznesowych, bo kopanie dziur w ziemi, póki co, nie jest misją Kościoła katolickiego w Polsce.

Mocno Pana ta sytuacja ruszyła.
Owszem, nie znoszę obłudy. A paradoksem tej sytuacji jest to, że w niedzielę na antenie Radia Maryja krytykowali mnie pani Beata Kempa i pan Joachim Brudziński sugerując, że powinienem być wyłączony ze świata katolickiego. Tymczasem poseł Brudziński w 2007 roku wstrzymał się od głosu podczas głosowania nad poprawką do konstytucji chroniącą życie, pani Kempa w ogóle nie głosowała. W związku z tym moja teza, która została zasugerowana w tym piśmie, została udowodniona już na drugi dzień, nie gdzie indziej, a na antenie Radia Maryja. A teza była taka, że ojcu Rydzykowi zupełnie nie przeszkadzało, iż posłowie, których promował, w realnych głosowaniach sprzeciwiali się nauczaniu Kościoła, bo ta poprawka do konstytucji była poparta przez Episkopat Polski. Przypomnę, że z powodu tego, co się stało, zrezygnował z członkostwa w PiS Marek Jurek, co było zresztą mocno komentowane w świecie katolickim, ale nie na antenie Radia Maryja.

Ojciec Rydzyk rzeczywiście powiedział Panu, że Pana zniszczy?
W pewnych sytuacjach deklaracje tego typu nie mają charakteru przemyślanego, to na pewno były emocje. I nie jest też tak, że po tej deklaracji mój stosunek do Radia Maryja był od razu negatywny. W klubie parlamentarnym w roku 2002 miałem taką sytuację, jaką miałem. Większość klubu stanowiły zwolenniczki rozgłośni toruńskiej, w związku z tym w odniesieniu do Radia Maryja nasza polityka była meandryczna. Nie chcę przedstawiać się jako ktoś, kto od 2002 roku krytykuje Radio Maryja, bo tak nie było. Natomiast faktem jest, że od 2001 roku nie byłem na antenie toruńskiej rozgłośni ani razu, z wyjątkiem trzech wystąpień, gdzie byli przedstawiciele komisji orlenowskiej, także człowiek z PO, więc trudno by mnie było nie zaprosić na takie spotkanie. Ale fakt, że nie gościłem w Radiu Maryja był świadectwem, w jaki sposób traktował mnie ojciec Rydzyk. Nadto nieustannie trwały próby rozmontowywania klubu, najgłośniejsza była ta w roku 2005, kiedy za namową ojca Rydzyka sześciu posłów wystąpiło z LPR i podpisało koalicję z PiS, zanim myśmy to zrobili. Wcześniej rozłamy też organizowali posłowie związani z Radiem Maryja, bez przerwy toczyliśmy w klubie walkę z działaniami, które miały doprowadzić nie do likwidacji LPR, ale do wyeliminowania mnie i kilku związanych ze mną osób z kierownictwa LPR.

Tylko dlatego, że nie przystał Pan na warunki ojca Rydzyka?
Dlatego, że nie kierowaliśmy się jego wskazaniami nie tylko w 2002 roku, ale także później. Publicznie ojciec Tadeusz Rydzyk nazywał mnie oszustem, głosił, że powinienem być na katafalku, tak było.

Wróćmy do plotki, która mogła stać się powodem tej całej sprawy. Czemu jest wiecznie żywa?
Może jest zapotrzebowanie społeczne na to, aby zaczęło się coś dziać w tym obszarze. Tego nie wiem. Ta plotka rzeczywiście funkcjonuje, ale jest absurdalna przynajmniej w jednym zakresie: w moim przekonaniu przejęcie Platformy Obywatelskiej jest zupełnie nierealne. Donald Tusk trzyma władzę twardą ręką i żadne realne ruchy w Platformie bez jego zgody nie mogą mieć miejsca.
Ale plotki część druga jest taka, że jak nie przejęcie Platformy, to zbudowanie czegoś nowego na prawicy.
W tej chwili nie ma przestrzeni, która pozwoliłaby na zbudowanie nowej formacji. Czy nie będzie za rok? Tego nie wiem. Zawsze mówiłem, że jeśli się okaże, iż są warunki do tworzenia czegoś nowego, to się przed tym nie wzbraniam. Nie wzbraniam się przed udziałem w życiu publicznym, ale na chwilę obecną nie widzę takiej możliwości.

Wie Pan, nad czym się zastanawiają w Sejmie: jak to Giertych robi, że nie ma go przy Wiejskiej, a cały czas jest obecny w mediach.
Wiejska powoli traci znaczenie.

Mówi się też, że oprócz kancelarii powinien Pan prowadzić firmę PR-owską.
Do prowadzenia formy PR-owskiej lepiej predysponowany jest mój przyjaciel Michał Kamiński.

Czemu Pana tak media lubią, jak Pan myśli?
Może dlatego, że mówię coś innego niż wszyscy inni. Nie powtarzam tego, co mi esemesami przyśle biuro partyjne. Jak inteligentny dziennikarz zaprosi jakiegokolwiek polityka PiS czy Platformy Obywatelskiej do studia, to na godzinę przed jego przyjściem może wypisać sześć tez, które ta osoba wygłosi. Wiadomo, jakie jest stanowisko partii, więc obojętne, kto przyjdzie, wiadomo, co będzie mówił. U mnie tak nie jest. Mówię, co myślę. Natomiast sprawa z ojcem Rydzykiem, jak rzadko która, mnie wkurzyła. Próba wypchnięcia mnie ze świata katolickiego, przedstawienie kłamliwej informacji o moim światopoglądzie przez osobę, która sama go zmieniła, to obłuda. Bo skoro w 1997 roku ojciec Rydzyk chciał posłom głosującym przeciwko ustawie aborcyjnej golić głowy, a potem tych posłów hołubił i promował, to kto zmienił światopogląd: ja czy ojciec Rydzyk?

Nie wiem tylko, czemu tak się Pan przejmuje tym, co mówi ojciec Rydzyk. Znam wielu katolików, którzy nie słuchają Radia Maryja, chodzą do kościoła i modlą się do Boga, a nie do ojca dyrektora.
To tylko część prawdy. Miałem telefon od byłego senatora AWS, którego syn jest księdzem. Mówi taki: "Jak dobrze, że Pan to wszystko powiedział. Bo za chwilę rozgrzeszenia się nie dostanie, jak się nie będzie należało do PiS". Człowiek pochodzi z Polski wschodniej. W Warszawie rzeczywiście wpływy Radia Maryja nie są tak głębokie, ale w tej Polsce tradycyjnej to, co się dzieje w Radiu Maryja, natychmiast przekłada się na poglądy proboszczów i jest dalej transmitowane do wiernych. Bardzo się ucieszyłem ze wsparcia, jakiego udzielił mi pan senator Filip Libicki. Filip Libicki jest także tradycyjnym katolikiem, troszkę innego fragmentu tradycji niż ja, ale bez wątpienia konserwatywnego. Jego stanowisko, stanowisko wielkopolskich tradycjonalistów, było dla mnie bardzo ważnym wsparciem i jestem za nie wdzięczny.

I co Pan teraz z tą sprawą zrobi?
Pozywam ojca Tadeusz Rydzyka o to, aby sprostował nieprawdziwe informacje i zrobię wszystko, aby telewizja Trwam sprostowała te plugawe oszczerstwa na mój temat. Idę do sądu cywilnego, nie kościelnego, dlatego, że telewizja Trwam jest instytucją prywatną. Własnością fundacji, zakonników, którzy są osobami fizycznymi. To czysto cywilna instytucja, w związku z tym idziemy do sądu cywilnego. Pozew zostanie wysłany do właściwego sądu okręgowego.

Nie mogę o to nie zapytać: Co Pan myśli o uzasadnieniu wyroku wygłoszonym przez sędziego Tuleyę?
Dziwi mnie, że sędzia Tuleya nie złożył zawiadomienia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu. W moim przekonaniu mamy do czynienie z przestępstwem. Sędzia wykonuje swoją pracę, a pan Kamiński, który jest oskarżony za metody działania CBA, powinien zważać na czyny i słowa. Nie można kogoś oskarżać o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, jeżeli to jest nieprawda. To także przestępstwo z artykułu 234 Kodeksu karnego. Sąd po to jest, aby wydawać wyroki. Można je kwestionować poprzez apelacje. Sędzia Tuleya w swoim uzasadnieniu użył hiperboli, zwrotu retorycznego, przesadził. Nie jest jednak historykiem i nie pisze książki naukowej. Gdyby takie sformułowania były karalne, to wszystkie przesady w życiu publicznym powinniśmy ścigać. O uzasadnieniu sędziego Tulei można dyskutować, można się z jego porównaniem zgadzać lub nie, ale nie można go za nie oskarżać.

Uważa Pan, że Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński powinni stanąć przed Trybunałem Stanu?
Tak, ale trzeba było do tego doprowadzić pięć lat temu. Dzisiaj to nie ma sensu i to zaniechanie uważam za błąd.

Rozmawiała: Dorota Kowalska

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar
Giertych rzucił kłamstwem, „Misiek” Kamiński nagłośnił, a znerwicowany Niesiołowski chucha, aby łgarstwo za szybko nie wystygło.

Te „wielomilionowe kontrakty rządowe na inwestycje geotermalne”, o których mówi Giertych to dotacja, jaką geotermia toruńska otrzymała od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a którą to dotację rząd PO natychmiast po dojściu do władzy odebrał.
I w ten oto sposób toruńska geotermia stała się jedyną tego typu inwestycją nie tylko w Polsce, ale i całej Europie, która powstała bez jakiegokolwiek dofinansowania państwa czy z funduszy europejskich. Sfinansowali ją sobie sami Polacy i różnym Tuskom, Niesiołowskim, Giertychom i „Miśkom” Kamińskim wara od toruńskiego odwiertu.
W
Widukind
Łamie się ale to 31 węzłowy Burke. Nie zna słowa przegrana. Oczywiście że " Niezależna " nie jest dziewicą . Ale w POrównaniu do POstytutek z reżimowych przekaziorów to prawie białogłowa. Pozdro.
A
AMBER Gold
jaki głupotki wypisuje w tej sprawie ! RZĄD KACZYŃSKIEGO NIE MIAŁ PRAWA SIĘ UTRZYMAĆ ! - już kiedy powstawał musiały być palny a,b i nawet c ABY w zamieszaniu i rozbiciu mógł odejść - TU STAWKA O PRZYWILEJ I SPOKÓJ DO ZASRANEJ ŚMIERCI SZŁA I ZRESZTĄ IDZIE ! -cała reszta to tło ! jest tylko jeden problem z którym nie mogą się uporać to wolność słowa i intranetu -tu nie dają rady !
A
AMBER Gold
GDZIE EWIDENTNIE NASTĘPUJE MANIPULACJA FAKTAMI ! -CZYTAJ PROF OD SIEDMIU BOLEŚCI MARKOWSKI I JEGO KARKOŁOMNE TEZY ! W TAKICH WYPADKACH WARTO CZASAMI WPISAĆ GOSTKOWI ZE ZA DARMO BIERZE KASĘ ! -bo inaczej redakcja the time wpadnie w taki zachwyt ze w ogóle nie będzie nic innego jak tylko Paradowska i Markowski !- JA ZE SWEJ STRONY OBIECUJĘ ZACZĄĆ PISYWAĆ KOMENTARZE NA NIEZALEŻNEJ PL pod tym samym psudo !ps - na niezależnej tez możemy czasami znaleźć artykuły które wymagają komentarza - OSTATNI ARTYKUŁ CEZAREGO G O OBRONNOŚCI JEST WIELCE KONTROWERSYJNY !-przynajmniej dla mnie !
A
AMBER GOLD
giertych tak teraz będę pisał twoje nazwisko !
J
JOLA
...nic to tobie Romuś nie da, już na zawsze będziesz poza Sejmem i do eurokołchozu też nie wpusi ciebie Tusk....
W
Widukind
Nie ma nic lepszego jak dobra polska śliwowica ! A to znaczy że byłeś i jesteś tam gdzie ja. Podwójne serdeczne pozdrowienie. Ps. Szlag by trafił , w moim lesie w tamtym roku śliwki spadły po przymrozku i d... zimna. A Łącka to jednak nie to samo ale z braku laku... itd. Na wszelakie łamania w kościach tudzież trzaskania w stawach i mięśniach polecam angielski rum Kapitan Morgan pół na pół z gorącą herbatą ale o dużych liściach. Moc piekielna i po ok. 15 min. zapalają się paznokcie i cały dymisz. I tak pozbywasz się zarazy wszelakiej. Także polszewizmu .
p
polo
Czekam na rezultat.
Pozdrawiam
W
Widukind
Może zmieni zdanie.
p
polo
Moim zdaniem, źle czynisz. Właśnie chodzi o to, by Tu Być !!!!
Na tym polega "dowcip".
Ale to Twój wybór przyjacielu.
Pozdrawiam.
p
polo
przez "wymiar sprawiedliwości" Tuska i Komorowskiego, zadaje pytania, cyt;
- "Pytam tylko siebie w myślach, czy pewne rzeczy są wyłącznie czystym przypadkiem? Tak jako ostatnio na przykład, niezwykle ostry atak na Telewizję TRWAM. W jakim czasie ten atak się pojawia? W jakich okolicznościach? To istotne. Otóż, ma to miejsce akurat w momencie, kiedy ważą się losy przyznania telewizji ojca Tadeusza Rydzyka koncesji na pierwszej platformie cyfrowej, bądź odrzucenia wniosku. Po raz drugi. Koncesji, rozstrzyganej przez Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, która - nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy – chodzi na pasku obecnej władzy".

Chodzi oczywiście o zaprzańca i pieniacza Romana Giertycha.

Więcej;
Ojciec Rydzyk pod lupą Romana Giertycha. Czy niezwykle ostry atak na Telewizję Trwam w ostatnim czasie jest czystym przypadkiem?
T
Takilos
"...Gdyby takie sformułowania były karalne, to wszystkie przesady w życiu publicznym powinniśmy ścigać..."
31 węzłowy Burke
Przyjaciele ! To jest mój ostatni wpis na tym forum czyli forum Der Times a właściwie Der Sturmer. Piszemy, piszemy a towarzysz Streicher, sorry, Fujara, nie wyciąga żadnych wniosków i atakuje szumowinami typu Mar-kowski czy Para-dowska . A my przez nasze wpisy POdnosimy ich wiarygodność oraz poprawiamy statystykę a przez to reklamy dla tych polszewików. Dość pracy na rzecz reżimu ciemniaków. Przechodzę m.in na www.niezależna gdzie z łatwością mnie znajdziesz. Do zobaczenia w Wolnej Polsce. 31 węzłowy Burke.
31 węzłowy Burke
Przyjaciele ! To jest mój ostatni wpis na tym forum czyli forum Der Times a właściwie Der Sturmer. Piszemy, piszemy a towarzysz Streicher, sorry, Fujara, nie wyciąga żadnych wniosków i atakuje szumowinami typu Mar-kowski czy Para-dowska . A my przez nasze wpisy POdnosimy ich wiarygodność oraz poprawiamy statystykę a przez to reklamy dla tych polszewików. Dość pracy na rzecz reżimu ciemniaków. Przechodzę m.in na www.niezależna gdzie z łatwością mnie znajdziesz. Do zobaczenia w Wolnej Polsce. 31 węzłowy Burke.
p
polo
I tyle.
Dodaj ogłoszenie