Mazurek: W Stanach coraz lepiej, w Europie coraz gorzej

Jan Mazurek
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Dane makroekonomiczne z ostatnich miesięcy dowodzą rosnących problemów gospodarczych krajów naszego kontynentu oraz poprawy sytuacji za oceanem. Wyhamowuje też gospodarka chińska.

Kryzys w Hiszpanii znów dał znać o sobie. Dowodem w sprawie jest kiepska aukcja dłużnych papierów wartościowych. Wzrosły też notowania CDS-ów, tj. instrumentów finansowych stanowiących ubezpieczenie hiszpańskiego długu. Szef Europejskiego Banku Centralnego spodziewa się dalszych problemów strefy euro. Indeks PMI dla usług, pomimo niewielkiego wzrostu w marcu, w dalszym ciągu znajduje się poniżej poziomu 50 pkt, a to oznacza dekoniunkturę w Eurolandzie. Poniżej 50 pkt znalazł się też syntetyczny wskaźnik PMI dla przemysłu i usług.

Czytaj też: Mazurek: Półwyspy toną w kryzysie

Lutowe zamówienia w niemieckim przemyśle były o 6 proc. niższe niż rok wcześniej, a indeks PMI dla tego sektora spadł w marcu do 48,4 pkt. Niższa niż rok temu była też produkcja przemysłowa, której wartość spadła o 0,9 proc.

Rada Polityki Pieniężnej naszego banku centralnego pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Jednak prezes NBP Marek Belka określił skalę spowolnienia gospodarczego jako niską, a inflację zbyt wysoką, z czego można wnioskować, że w najbliższym czasie nie będzie obniżki stóp procentowych. Mogą być one nawet podwyższone. W 2011 roku Narodowy Bank Polski osiągnął rekordowy zysk w kwocie 8,6 mld zł, o 32 proc. więcej niż rok wcześniej. Większość z tej kwoty zasili budżet państwa, którego deficyt na ten rok został zaplanowany na poziomie 35 mld zł. Taki wynik finansowy jest w znacznej mierze efektem osłabienia złotego w ostatnich miesiącach ubiegłego roku.

Czytaj też: 50 tys. milionerów w Polsce. I wciąż przybywa

Dług publiczny Polski wzrósł w ubiegłym roku o 1,5 punktu procentowego i wyniósł na koniec roku 54,6 proc. PKB. Rząd planuje jego obniżenie do 52,4 proc. w tym roku. Działania w tym zakresie są już widoczne i bolesne - cięcia wydatków nawet w sferze społecznej czy wzrost obciążeń fiskalnych. Indeks PMI dla polskiego przemysłu, który za marzec osiągnął wartość 50,1 pkt, utrzymuje się w dalszym ciągu na pograniczu pomiędzy recesją a rozwojem. Nasze rezerwy walutowe na koniec marca wynosiły 99,73 mld dol.

Oznaki ożywienia nie gasną w Stanach Zjednoczonych. Bezrobocie w marcu wyniosło 8,3 proc., jest to znacznie mniej niż dwa lata temu, kiedy bezrobotnych było 10 proc. Pozytywna tendencja widoczna była szczególnie w ostatnim półroczu. Według raportu ADP w marcu zatrudnienie w sektorze prywatnym wzrosło o 209 tys. osób. Wskaźnik ISM odzwierciedlający koniunkturę w amerykańskich usługach spadł z 57,3 pkt do 56 pkt. Jednak jego wartość jest znacznie powyżej 50 pkt, a to oznacza całkiem dobrą sytuację sektora. W lutym zamówienia w amerykańskim przemyśle wzrosły o 1,3 pkt.

Europa może więc pozazdrościć Ameryce uporania się z problemami. A może weźmie lekcję, jak je rozwiązywać.

_**Czytaj też:

[i][b]Czytaj też: [a]

**_;Pozostałe komentarze gospodarcze Jana Mazurka[/a][/b][/i]

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie