Mazowsze łata budżet, sprzedając Koleje Mazowieckie

Karolina KowalskaZaktualizowano 
To już przesądzone. Koleje Mazowieckie, najbardziej dochodowa spółka województwa, zyska współwłaściciela. Radni sejmiku mazowieckiego zgodzili się na rozpoczęcie działań przedprywatyzacyjnych. I choć sześć lat temu marszałek Adam Struzik twierdził, że wpływ na funkcjonowanie kolei jest obowiązkiem radnych sejmiku wojewódzkiego, dzisiaj poświęca je bez żalu.

Pieniądze ze sprzedaży spółki mają pomóc rozwiązać problem doraźny - załatać budżet województwa nadwątlony kryzysem, stratami powodziowymi i gigantycznym janosikowym. Tak wielkim, że sprzedaż stu procent udziałów w dochodowych kolejach ledwo pokryłoby jego należność. Wartość spółki jest szacowana bowiem na ok. mld złotych, a tegoroczne janosikowe wynosi 940 mln.

Koleje jak złota kura
Janosikowe to obowiązkowa opłata, którą najzamożniejsze samorządy wspierają biedniejsze regiony kraju. Zbierana od bogatych województw trafia do budżetu państwa, gdzie rozdzielana jest między biedniejsze rejony. Opłata rośnie z roku na rok i w 2010 wynosi dla Mazowsza 940 mln zł, czyli prawie trzy razy więcej niż pięć lat temu. Jeśli dodać do tego kryzys gospodarczy, straty powodziowe w gminach pod Płockiem i spadek wpływów z CIT - podatku dochodowego od osób prawnych, budżet Mazowsza stanowi wartość ujemną. Jednak zarabianie na sprzedaży Kolei Mazowieckich jest, zdaniem wielu ekspertów, grubym nieporozumieniem. Szczególnie że spółka, w którą województwo zainwestowało ponad półtora miliarda złotych: 938,6 mln zł na dotacje przewozowe i 663,4 mln zł na inwestycje taborowe, dopiero teraz zaczyna przynosić zyski. Wynik z 2009 r. jest godny pozazdroszczenia - KM plasują się na drugim miejscu wśród polskich przewoźników i przynoszą województwu zysk w wysokości ponad 52 mln zł rocznie. W 2009 r. KM przewiozły 51 mln pasażerów, o ponad 11 mln więcej niż w pierwszym roku funkcjonowania: 2005.

Nie wiadomo jeszcze, jaka część udziałów trafi w ręce prywatnego inwestora. Na razie decyzja radnych sejmiku uruchamia rozpoczęcie procedur przedprywatyzacyjnych, m.in. analiz ekonomiczno-finansowej i prawnej spółki oraz wyceny udziałów. Dzięki temu ustalona ma zostać formuła zmian najkorzystniejsza dla województwa, pasażerów i samych kolei. Nowy inwestor mógłby pojawić się dopiero w przyszłym roku.

Niepewność ekspertów
I choć radni przekonują, że zastrzyk prywatnych pieniędzy wiąże się z samymi profitami, zarówno dla województwa, jak i pasażerów, wielu specjalistów podaje w wątpliwość zasadność sprzedaży kolei. Część ekspertów obawia się, że jeśli województwo sprzeda większość udziałów, prywatny inwestor stanie się monopolistą i zacznie dyktować swoją politykę cenową. A wówczas nie ma pewności, czy opłaty za bilety pozostaną w zasięgu mieszkańców Mazowsza.

Inni argumentują jednak, że prywatny udziałowiec będzie dążył raczej do cięcia kosztów i zwiększenia liczby korzystających z komunikacji kolejowej. Dodają, że nowa firma zadba również o tabor i zrobi z Kolei Mazowieckich jednego z nowocześniejszych przewoźników w UE. W kryzysie Koleje Mazowieckie obrywają podwójnie. W ramach zmniejszenia tegorocznego budżetu o 422 mln zł radni sejmiku wojewódzkiego zrezygnowali z zakupu 20 pociągów elektrycznych dla kolei.

Koleje Mazowieckie powstały 29 lipca 2004 r. jako spółka samorządu województwa (51 proc. udziałów) i PKP Przewozów Regionalnych. Od PKP PR resztę udziałów oraz tabor i od początku 2008 r. należą w 100 proc. do samorządu województwa mazowieckiego.

polecane: 60 Sekund biznesu: Ekonomia współdzielenia coraz popularniejsza.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie