Matura będzie trudniejsza! CKE zapowiada spore zmiany w egzaminie maturalnym

Magdalena Walczak-Grudzka
Magdalena Walczak-Grudzka
Piotr Krzyżanowski
Matura będzie trudniejsza. Centralna Komisja Egzaminacyjna ogłosiła, że planowane są spore zmiany w egzaminach maturalnych - podaje TVN24. Decyzje zapadły podczas posiedzenia sejmowej komisji edukacji, która debatowała nad zmianami po krytycznym raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Co się zmieni w egzaminach maturalnych? Czy maturę trudniej będzie zdać? Czytajcie.

Zmiany na maturze

Podczas posiedzenia sejmowej komisji edukacji Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, zapowiedział istotne zmiany, jakie wkrótce mają zostać wprowadzone w egzaminach maturalnych.

Matura będzie trudniejsza już od 2023 roku - informuje TVN24. O zdaniu egzaminu maturalnego oprócz przedmiotów podstawowych będzie decydowało uzyskanie minimum 30 procent z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Do tej pory nie było to wymagane.

NIK uważa, że 30-procentowego próg na egzaminie maturalnym szkodzi polskiej oświacie. Zdaniem Najwyższej Izby kontroli tak niski próg demotywuje uczniów i "stanowi swoistą zapowiedź ich niepowodzenia na studiach wyższych". 30 procent na maturze bronili przedstawiciele CKE i MEN - podaje TVN24.

Czy zostaną wprowadzone zmiany w progu zdawalności na maturze? Tego na razie nie wiadomo, ustalono jednak spore zmiany dotyczące matury rozszerzonej.

Matura do zmiany. Będzie trudniej

Zmiany w egzaminie maturalnym mają zostać wprowadzone od 2023 roku, czyli wtedy, gdy maturę zdawać będą pierwsi absolwenci ośmioletnich podstawówek, którzy we wrześniu 2019 r. zaczęli naukę w czteroletnich liceach.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji egzaminacyjnej zapadła decyzja o wprowadzeniu 30-procentowego progu zdawalności również na obowiązkowym egzaminie z przedmiotu na poziomie rozszerzonym.

To istotne podniesienie poprzeczki. Będzie trudniej.

- Od 2023 roku o zdaniu egzaminu oprócz przedmiotów podstawowych będzie decydowało uzyskanie minimum 30 procent z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym - poinformował cytowany przez TVN24 Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - To istotne podniesienie poprzeczki. Będzie trudniej - dodał.

Na maturze ma także pojawić się więcej zadań otwartych. Podczas egzaminu pisemnego z języka polskiego ma także być dokładniej sprawdzana znajomość lektur obowiązkowych.

Kiedy zmiany w egzaminie maturalnym zostaną oficjalnie ogłoszone? Tego na razie nie wiadomo.

Matura - ile trzeba mieć procent, żeby zdać?

Aby zdać maturę, trzeba zdobyć co najmniej 30 procent punktów z każdego z trzech egzaminów pisemnych:

  • języka polskiego,
  • języka obcego,
  • matematyki.

Na maturze trzeba również uzyskać minimum 30 procent punktów z każdego z dwóch egzaminów ustnych:

  • z języka polskiego,
  • z języka obcego.

Prócz tego uczeń musi podejść do obowiązkowego egzaminu z jednego przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Tu z kolei nie ma minimalnego progu zdawalności. Aby zdać maturę, wystarczy po prostu stawić się na egzaminie.

20200114 - EGZAMIN ZAWODOWY ROBI RÓŻNICĘ

Wideo

Materiał oryginalny: Matura będzie trudniejsza! CKE zapowiada spore zmiany w egzaminie maturalnym - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 lutego, 9:16, nauczyciel:

W naszej szkole w roku 2023 wszyscy nauczyciele przejdą na emeryturę ustawową albo świadczenie kompensacyjne. Dzisiaj już średnia wieku wynosi 58 lat. Ciekawe, kto przeprowadzi u nas w LO ten egzamin? No chyba, że władza przywróci teraz łaskawie odebrane prawo nabyte do emerytury nauczycielskiej i ktoś się w międzyczasie na zwolnione miejsca zatrudni. A tak będą maturzyści ale nie będzie kadry. Ha, ha, ha

Dokładnie. Nie ma młodych nauczycieli. Na nauczyciela matematyki w liceum czekaliśmy rok, dyrektor dwoił się i troił, żeby kogoś zatrudnić, bo etat był wolny. Poprzedni młody matematyk odszedł po 3 latach pracy do innego zawodu. Na szczęście przyszła pani po 40. Ale z innej szkoły i teraz tamta szkoła ma kłopot. Mamy dużo nauczycieli 55 . Nawet 60 . Jest kilka osób młodych, to znaczy około 40 :)

Co będzie za kilka lat nie wiem. Czasem pytam uczniów, czy oni za kilka lat przyjdą do nas na praktyki a potem do pracy. Nikt nie chce...

G
Gość
13 lutego, 8:31, Matka:

Moje dziecko jest z rocznika 2004. Od przedszkola mamy/ma pod górkę. W przedszkolu płaciłam pełne stawki. Rok później wprowadzono opłaty tylko za obiady, czyli 1/3 tego co ha płaciłam. W szkole podstawowej przez sześć lat musiałam kupować podręczniki. Podręczniki za darmo miały młodsze lub starsze roczniki. W szóstej klasie okazało się, że gimnazja do likwidacji, a naszym dzieciom urządzono rzeź naukową z ogromnym materiałem do nauki. Moje dziecko dostało się do wymarzonego liceum, a teraz dowiaduje się, że matura będzie trudniejsza. Całe szczęście, że nie zdaje sobie jeszcze sprawy na czym ten egzamin polega. Moje dziecko spełnia swoje marzenia, ma pomysł na siebie, na przyszłość, ma pasję. Mam nadzieję, że żaden CKE nie zniszczy jej pasji, która może kiedyś przerodzi się w jej zawód.

Nie przesadzaj. Mam starsze dzieci, na studiach. Całe życie płaciłam za wszystkie podręczniki.

O
Obserwator

Na początek należałoby wprowadzić wagę egzaminów po szkole podstawowej. Nie powinno być tak, że uczeń, który na egzaminie ósmoklasisty uzyskuje poniżej 30% otrzymuje promocję. Może wtedy coś by się zmieniło? Obecnie jest tak, że uczeń nie podchodzi do egzaminu poważnie, bo jak mówi ma "wylane". Za złe wyniki odpowiadają nauczyciele, a rodzice płaczą nad dziećmi, że mają zadaną pracę domową, że nauczyciel każe im czytać, że wymaga tabliczki mnożenia. A potem...? Potem szkoły średnie biorą do pierwszej klasy "wszystko, co się rusza". I nie ma się czemu dziwić, że matura wypada słabo.

G
Gość
13 lutego, 8:31, Matka:

Moje dziecko jest z rocznika 2004. Od przedszkola mamy/ma pod górkę. W przedszkolu płaciłam pełne stawki. Rok później wprowadzono opłaty tylko za obiady, czyli 1/3 tego co ha płaciłam. W szkole podstawowej przez sześć lat musiałam kupować podręczniki. Podręczniki za darmo miały młodsze lub starsze roczniki. W szóstej klasie okazało się, że gimnazja do likwidacji, a naszym dzieciom urządzono rzeź naukową z ogromnym materiałem do nauki. Moje dziecko dostało się do wymarzonego liceum, a teraz dowiaduje się, że matura będzie trudniejsza. Całe szczęście, że nie zdaje sobie jeszcze sprawy na czym ten egzamin polega. Moje dziecko spełnia swoje marzenia, ma pomysł na siebie, na przyszłość, ma pasję. Mam nadzieję, że żaden CKE nie zniszczy jej pasji, która może kiedyś przerodzi się w jej zawód.

13 lutego, 10:00, Gość:

Rzeź naukową???

Dobrze się czujesz kobieto???

Poziom nauczania i wymagań w Polsce jest niewiarygodni niski, więc co Ty za bzdury wygadujesz??!!

a wiesz czemu jest niski ? masz dziecko w szkole średniej ??? bo wydaje mi się że nie masz - jakie reformy szkolnictwa taki poziom ...

G
Gość
13 lutego, 8:31, Matka:

Moje dziecko jest z rocznika 2004. Od przedszkola mamy/ma pod górkę. W przedszkolu płaciłam pełne stawki. Rok później wprowadzono opłaty tylko za obiady, czyli 1/3 tego co ha płaciłam. W szkole podstawowej przez sześć lat musiałam kupować podręczniki. Podręczniki za darmo miały młodsze lub starsze roczniki. W szóstej klasie okazało się, że gimnazja do likwidacji, a naszym dzieciom urządzono rzeź naukową z ogromnym materiałem do nauki. Moje dziecko dostało się do wymarzonego liceum, a teraz dowiaduje się, że matura będzie trudniejsza. Całe szczęście, że nie zdaje sobie jeszcze sprawy na czym ten egzamin polega. Moje dziecko spełnia swoje marzenia, ma pomysł na siebie, na przyszłość, ma pasję. Mam nadzieję, że żaden CKE nie zniszczy jej pasji, która może kiedyś przerodzi się w jej zawód.

13 lutego, 14:55, Gość:

Chodzi do liceum i nie wie na czym polega matura? Uuuuu, powodzenia :D

witaj w klubie

G
Gość

no i znowu uderza to w dzieciaki które trafiły na reformę czyli 8 latków którzy teraz siedzą w 1 szej klasie liceum które kompletnie nie są przygotowane na te dzieciaki ( które w 2 lata miały przerobić 3 lata ) i nauczyciele są zdziwieni że połowa programu nie została przerobiona ... po prostu brak słów ...

M
Max

Ojej, to już nie wystarczy pokolorować drwala??

G
Gość

Po co matura ?!!!! jak już ktoś dotarł do końca średniej szkoły to powinien dostać świadectwo. NATOMIAST KONIEC ZE STUDIAMI Z ŻEŃSKIEGO UPRZYWILEJOWANEGO KLUCZA PO KTÓRYCH RODZĄ SIĘ NAM NAGLE ARCY WYBITNE PANIE "MENADŻERKI" OD 365 DNI. OSTRE EGZAMINY NA STUDIA NA MYŚLENIE NIE NA WYDUKANIE KSIĄŻKOWYCH STRONIC CZY KONKURSU ŚWIADECTW.

CO ROBI RPO Z DYSKRYMINACJĄ MĘŻCZYZN I W TEJ DZIEDZINIE ?? FACET MA KOPAĆ ROWY DO ŚMIERCI BO NA STUDIA MA TRAFIĆ 80% KOBIET ???!!!!!!!!!

Y
Yan

Pani nauczyciel na wywiadòwce cyt.: ja tu jestem od zapewnienienia minimum programowego. To czego od dzieciakòw wymagać.

G
Gość

Brak progu zdawalności. Parodnia egzaminu.

Powinni przywrócić "stare matury" i egzaminy wstępne na studia

s
stary wyga
13 lutego, 09:16, nauczyciel:

W naszej szkole w roku 2023 wszyscy nauczyciele przejdą na emeryturę ustawową albo świadczenie kompensacyjne. Dzisiaj już średnia wieku wynosi 58 lat. Ciekawe, kto przeprowadzi u nas w LO ten egzamin? No chyba, że władza przywróci teraz łaskawie odebrane prawo nabyte do emerytury nauczycielskiej i ktoś się w międzyczasie na zwolnione miejsca zatrudni. A tak będą maturzyści ale nie będzie kadry. Ha, ha, ha

Dokładnie tak będzie. Jak nie przywrócą, zgodnie z deklaracją prezesa PiS, odebranych praw emerytalnych, to bez żadnej łaski od roku 2023 nastąpi fala niespotykanych do tej pory odejść z etatów nauczycielskich. Na miejscu rodziców z roczników 2005 i późniejszych, to bym już myślał, gdzie wysłać dziecko do szkoły średniej.

L
Lernen macht Spaß
13 lutego, 12:04, Korepetytor:

Ustawić próg od 80%, a ZIARNO od PLEW samo się oddzieli!

Jawohl, mein Kommandant!

G
Gość
13 lutego, 8:31, Matka:

Moje dziecko jest z rocznika 2004. Od przedszkola mamy/ma pod górkę. W przedszkolu płaciłam pełne stawki. Rok później wprowadzono opłaty tylko za obiady, czyli 1/3 tego co ha płaciłam. W szkole podstawowej przez sześć lat musiałam kupować podręczniki. Podręczniki za darmo miały młodsze lub starsze roczniki. W szóstej klasie okazało się, że gimnazja do likwidacji, a naszym dzieciom urządzono rzeź naukową z ogromnym materiałem do nauki. Moje dziecko dostało się do wymarzonego liceum, a teraz dowiaduje się, że matura będzie trudniejsza. Całe szczęście, że nie zdaje sobie jeszcze sprawy na czym ten egzamin polega. Moje dziecko spełnia swoje marzenia, ma pomysł na siebie, na przyszłość, ma pasję. Mam nadzieję, że żaden CKE nie zniszczy jej pasji, która może kiedyś przerodzi się w jej zawód.

Chodzi do liceum i nie wie na czym polega matura? Uuuuu, powodzenia :D

O
Otton

A co się zmienia? Trza będzie pokolorować 5 kółek zamiast 3?

G
Gość
13 lutego, 10:39, Student:

Obecny system jest chory. O ile uważam że matura na podstawie 30% to dostateczny próg, to mimo wszystko powinny jeszcze obowiązywać egzaminy wewnętrzne na KAŻDY kierunek studiów. Przez to, że niczego takiego nie ma, zdażają się takie sytuacje jak osoby które ledwo dukają po angielsku studiujące filologię na jednej z lepszych uczelni, bo uzyskali przepustkę na studia mając 92% z rozszerzenia z matematyki i geografi, a 50% z podstawowego angielskiego. To jakaś porażka.

Dostateczny próg???

Jakiś żart!!!

Na mojej maturze 3 było powyżej 65%...

No tak, ale teraz rodzą się pokolenia bezmózgó, więc taki próg jest ok😂

Dodaj ogłoszenie