Matura 2021. Polski poziom rozszerzony. Baczyński i Szymborska na maturze z j. polskiego [ARKUSZ CKE] 10.05.21

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Matura 2021. Polski poziom rozszerzony CKE
Maturzyści przystąpili dzisiaj do matury z j. polskiego na poziomie rozszerzonym. Jak im poszło? Z jakimi tematami musieli się zmierzyć? - Jestem chyba najbardziej zadowolona właśnie z matury rozszerzonej z polskiego. Temat był ciekawy, ale dosyć ciężki, chyba przez 40 minut najpierw pisałam plan i konspekt, żeby o niczym nie zapomnieć - relacjonowała nam po wyjściu z poniedziałkowego egzaminu Anna Zając, maturzystka z XVIII LO w Krakowie. Mamy już arkusz CKE.

Matura 2021 z j. polskiego p. rozszerzony. "Temat był mało skomplikowany"

Jak dowiadujemy się od maturzystów, którzy pisali w poniedziałek egzamin z polskiego na poziomie rozszerzonym, do wyboru była rozprawka odnosząca się do tekstu krytycznoliterackiego Jana Błońskiego oraz analiza porównawcza dwóch wierszy o tym samym tytule - „Labirynt”, autorstwa Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Wisławy Szymborskiej.

Na napisanie tego egzaminu zdający mieli trzy godziny, a np. Jakub Lelek z Publicznego Liceum Ogólnokształcącego Jezuitów im. św. Stanisława Kostki w Krakowie skończył pisanie w połowie tego dostępnego czasu. Wybrał temat dotyczący tekstu prof. Błońskiego.

- Wszystko, co chciałem przekazać, przekazałem. Dla mnie ten temat był mało skomplikowany – mówi nam Jakub. Jak opowiada, tekst mówił o świecie przedstawionym w dramacie. - O tym, że jest jakby mikrokosmos, który widzimy w scenach, i makrokosmos całego świata, czyli część, której musimy się domyślić, która jest nam przekazywana niedosłownie. Na przykład pojawia się informacja „dobiegł go krzyk z ulicy”, a widzimy tylko pokój, a więc wiemy, że jest coś więcej, ale nie doświadczamy tego bezpośrednio - tłumaczy krakowski maturzysta.

Zadaniem piszącego było określenie problemu podjętego przez autora podanego tekstu, stawianą przez niego tezę, a także określenie swojego stanowiska odnośnie tego, co pisze autor. Przy tym należało odwołać się do innych tekstów kultury.

- Ja byłem za tezą, jaką postawił autor, napisałem, że w dziełach literackich jest nam pokazana część świata przedstawionego, a jednocześnie w domyśle wiemy, że jest on częścią większego uniwersum. Odwołałem się do tekstu prof. Błońskiego, a także do „Tanga” Sławomira Mrożka, „Rewizora” Mikołaja Gogola, a także do ekranizacji filmowej powieści - „Władcy pierścieni” - wymienia Jakub Lelek.

Matura z j. polskiego na poziomie rozszerzonym. " Lepsza się czułam w rozprawce i ją wybrałam"

- Jestem chyba najbardziej zadowolona właśnie z matury rozszerzonej z polskiego. Temat był ciekawy, ale dosyć ciężki, chyba przez 40 minut najpierw pisałam plan i konspekt, żeby o niczym nie zapomnieć - tak z kolei relacjonowała nam po wyjściu z poniedziałkowego egzaminu Anna Zając, maturzystka z XVIII LO w Krakowie.

Co ciekawe, zwykle na maturach chętniej wybierana jest rozprawka. Jednak, jak się dowiadujemy, tym razem jej temat niektórych przeraził i wyjątkowo sporo osób zdecydowało się na analizę porównawczą wierszy.

Ania Zając przygotowywała się na obie opcje - i na rozprawkę, i na analizę oraz interpretację wierszy. - Ale lepsza się czułam w rozprawce i ją wybrałam - wyjaśnia maturzystka. Jaką postawiła tezę w swojej pracy? - Taką, że relacja wszystkich aspektów, które wchodzą w skład przestrzeni dramatu (świat zewnętrzny i wewnętrzny), wpływa na odbiór przesłania, idei, prawd o świecie, które autor chce przekazać odbiorcy. Podany tekst zawierał bardzo dużo zagadnień, ja akurat na tym wątku się skupiłam. Autor poruszał też temat didaskaliów, tego, że pozwalają nam zinterpretować to, co nie zostało powiedziane. I w rozprawce odwołałam się do didaskaliów z „Wesela”, które pomagają nam dostrzec to, o czym będzie utwór, a także do „Tanga” Mrożka, gdzie didaskalia mówią o chaosie – opowiada Ania. Poszerzyła też swoją pracę o konteksty filozoficzne, przywołała m.in. francuskiego filozofa Paula Ricoeura.

Dla absolwentki XVIII LO egzamin z polskiego na poziomie rozszerzonym był ostatnim, jaki zdawała w ramach swojego egzaminu dojrzałości. - I mam już dziś wakacje – podsumowała. Planuje startować na studia na kierunku filmoznawstwo. - Nie wiem, czy czuję się dorosła, ale na pewno, że jakiś etap mojego życia zamknęłam i mogę zaczynać kolejny - dodawała.

Wiersze o labiryntach wybrała na poniedziałkowym egzaminie Emilia Teper z VI LO w Krakowie. - Ogólnie z egzaminu część osób wyszła załamanych, a część mówiła, że był prościutki – zwraca uwagę maturzystka. - Osobiście uważam, że to porównanie „Labiryntów” było bardzo przyjemne. Baczyński ma bardzo trudną twórczość, ale jak się znało jego biografię, wie, że brał udział w Powstaniu Warszawskim, to wiadomo, że w jego wierszu chodzi o Warszawę wojenną. A Szymborska pisała o labiryncie człowieka – że każdy z nas ma dużo dróg, każda prowadzi w inną stronę, potem albo rozchodzą się, albo łączą… Czyli u Baczyńskiego labirynt jest metaforą miasta, a Szymborska pisała o tożsamości człowieka, o tym, że każdy ma do przejścia swój labirynt – mówi Emilia. Dodaje, że tytuły obu wierszy są identyczne, motyw przewodni jest taki sam, ale autorzy piszą o czymś kompletnie innym, choć oboje byli zagubieni.

85 tys. dzieci zarejestrowano pierwszego dnia na szczepienia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie