Mateusz Wieteska: Naszą siłą jest kolektyw. W barażach zawalczymy o awans

Kaja KrasnodębskaZaktualizowano 
Mateusz Wieteska zagrał we wszystkich meczach eliminacji MME 2019.
- Jesteśmy mocną drużyną, podchodzimy do barażów z myślą o zwycięstwie. Każdy chce zagrać na Euro - mówił Mateusz Wieteska po zakończeniu eliminacji na młodzieżowe Mistrzostwa Europy we Włoszech i San Marino. Polacy uplasowali się na drugim miejscu w grupie 3, ale brak porażki w całym turnieju pozwolił im awansować do rozgrywanych w listopadzie baraży.

We wtorek zakończyły się eliminacje młodzieżowych Mistrzostw Europy w 2019 roku. Ten turniej Polacy rozpoczęli od wygranej z Gruzją 3:1 i w podobnym stylu również zakończyli. Przed własną publicznością pokonali Gruzinów 3:0. Wszystkie gole padły w drugiej połowie, a zdobywali je Filip Jagiełło, Konrad Michalak oraz Dawid Kownacki. - Na pewno nie był to nasz najlepszy mecz - przyznał Mateusz Wieteska, który wystąpił we wszystkich eliminacyjnych spotkaniach. - Na początku nie graliśmy tego, co założyliśmy sobie w szatni. Weszliśmy w ten mecz jakby przestraszeni. Dobrze, że nie straciliśmy bramki już w pierwszych minutach. Nie możemy tak grać.

Wraz z upływem czasu Polacy wyglądali coraz lepiej. Duży wpływ na końcowy rezultat miały dwie żółte i w konsekwencji czerwona kartka obejrzana przez rywala jeszcze przed przerwą. - Na pewno nieco nam ułatwiła, ale nie ma co się zastanawiać “co by było gdyby”. Najważniejsze, że strzeliliśmy trzy bramki. Cieszymy się ze zwycięstwa i tego, że jesteśmy w barażach. Teraz czekamy na przeciwników.

- W naszym zespole jest dużo indywidualności, ale nasza siła to kolektyw. Potrafimy grać w piłkę. Może przeciwko Gruzji nie było tego widać, ale mamy potencjał żeby grać ładniej dla oka - powiedział obrońca aktualnego mistrza Polski.

Barażowy dwumecz zaplanowano na drugi i trzeci tydzień listopada. Dokładna data i miejsce rozgrywania spotkań, a także rywal nie są jeszcze znane. O tym ostatnim zadecyduje piątkowe losowanie. Kandydatami do walki z Biało-Czerwonymi są: Portugalia, Grecja oraz Austria. Wśród tych wszystkich zespołów najmocniejszym wydają się właśnie Polacy, którzy po całych eliminacjach zostali sklasyfikowani najwyżej wśród ekip, które uplasowały się w swoich grupach na drugich miejscach. - Przy losowaniu nie będzie miało to znaczenia. Fajnie, że jesteśmy pierwsi, ale nie myślimy o tym. Każdy z rywali jest bardzo mocny, to nie przypadek, że awansował do baraży. Czeka nas ciężki bój o awans - mówił Wieteska.

Do decydujących starć pozostał już mniej niż miesiąc. Teraz zawodnicy rozjechali się do klubów. Czesław Michniewicz będzie miał zaledwie kilka dni na przygotowanie zespołu do kluczowych spotkań. - Jesteśmy mocną drużyną, podchodzimy do barażów z myślą o zwycięstwie. Każdy chce zagrać na Euro: zarówno my, jak i nasi przeciwnicy. Obiecuję, że nie odstawimy nogi, nie położymy się. Będziemy walczyć, żeby pokazać się na tak wielkiej imprezie.

Dla wielu z Biało-Czerwonych byłby to pierwszy występ na mistrzostwach Europy do lat 21. Z podopiecznych Czesława Michniewicza jedynie Dawid Kownacki, Bartosz Kapustka i Jakub Wrąbel mieli okazję pokazać się podczas rozgrywanego w 2017 roku w Polsce turnieju. Wówczas w kadrze był również Krystian Bielik. Obrońca nie zagrał wówczas ani razu, później na drodze stawały mu kontuzje. Teraz wrócił do zdrowia, ale ani przeciwko Gruzinom, ani wcześniej w Danii nie pojawił się na murawie. - Czujemy jego oddech na plecach. Jest jeszcze Robert Gumny i inni mocni boczni obrońcy. Trener nie robi wielu zmian w formacji defensywnej, ale żaden z nas nie otrzymuje miejsca za darmo. Przez ten miesiąc każdy z nas powinien skupić się na pracy, jak najwięcej grać w klubie i za miesiąc przyjechać zawalczyć o awans - tłumaczył obrońca Legii Warszawa.

W obu spotkaniach Wieteska miał okazję zagrać pomiędzy doskonale sobie znanymi zawodnikami. Z jednej strony Paweł Bochniewicz obok którego występował w Górniku Zabrze, z drugiej nowy nabytek Wojskowych: Paweł Stolarski. - Znamy się jak łyse konie. Razem graliśmy nie tylko w klubach, ale też na innych młodzieżowych reprezentacjach. Nasze porozumienie jest coraz lepsze - mówił 21-latek.

Awans do baraży to nie jedyny sukces Polaków w tych eliminacjach. Za taki można uważać także tytuł najlepszego strzelca, który do domu zabrał kapitan Polaków Dawid Kownacki. Napastnik zdobył dziesięć bramek. Sześć z nich padło po rzutach karnych. - Rzeczywiście większość naszych goli padło po stałych fragmentach gry. Skuteczność jest czymś, nad czym musimy pracować - przyznał Wieteska. - Dochodzimy do sytuacji, a nie zamieniamy ich na bramki. To kosztuje nas później punkty, na przykład z Wyspami Owczymi. W meczu u siebie mieliśmy mnóstwo sytuacji, a z gry nie strzeliliśmy ani jednego gola.

Wideo

Materiał oryginalny: Mateusz Wieteska: Naszą siłą jest kolektyw. W barażach zawalczymy o awans - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3