Matematycy obliczyli, kiedy i gdzie wybuchną wojny

Konrad Godlewski
"Prawo wojny" pozwala przewidywać terminy oraz liczbę ofiar ataków
"Prawo wojny" pozwala przewidywać terminy oraz liczbę ofiar ataków Reuters
Współczesne konflikty zbrojne w Iraku, Afganistanie czy Kolumbii rządzą się zasadami, które można opisać językiem matematyki.

Tak wynika z ustaleń zespołu uczonych z USA i Wielkiej Brytanii.

Opracowali oni "prawo wojny" - teoretyczny model, który pozwala przewidywać terminy oraz liczbę ofiar ataków ze strony grup partyzanckich i terrorystycznych.

- To zaskakujące odkrycie. Wojna jest przecież zaprzeczeniem porządku - powiedział gazecie "Daily Telegraph" prof. Neil Johnson z Uniwersytetu Miami.

Wraz z kolegami z kilku brytyjskich uczelni prof. Johnson przeprowadził analizę współczesnych konfliktów. Z wyników, które uczeni zaprezentowali w Europejskim Konsorcjum na rzecz Matematyki w Przemyśle, korzystają już m.in. Narody Zjednoczone, Pentagon oraz władze Iraku.

Materiałem wyjściowym dla opisania "prawa wojny" stały się szczegółowe informacje z Iraku, Kolumbii i Afganistanu. We wszystkich tych krajach walka toczy się między silnym przeciwnikiem panującym w miastach a stosunkowo niewielkimi ruchami rebelianckimi stosującymi terror.

Naukowcy wzięli pod uwagę liczbę ofiar oraz terminy ataków rebeliantów. Ku ich zaskoczeniu, w przypadku każdej ze współczesnych wojen dane układały się elegancko w tzw. rozkład potęgowy. Dla ofiar wojen nie ma to z pewnością większego znaczenia, ale naukowcy udowodnili, że dowódcy mogą z takiego rozkładu wyciągnąć kilka pożytecznych wniosków.

Po pierwsze, współczesne wojny prowadzone przez niewielkie wyspecjalizowane grupy wywołują niewielkie straty wśród żołnierzy i ludności cywilnej.

Po drugie, mimo tych ustaleń do krwawych ataków dochodzi znacznie częściej, niż wynikałoby to ze statystyk. Stosując rozkład potęgowy, naukowcy opracowali szczegółowy model rozrastania się oddziałów partyzanckich oraz sieci terrorystycznych. Uczeni twierdzą, że ogólny mechanizm tego procesu jest podobny, niezależnie czy chodzi o afgańskich talibów, iracką Al-Kaidę czy kolumbijski FARC.

Naukowcy twierdzą, że dla danego dnia są nawet w stanie obliczyć prawdopodobieństwo nowego ataku, a także przewidzieć liczbę jego ofiar. Zła wiadomość jest taka, że liczba ofiar może być nieograniczona, a konflikty mogą trwać właściwie w nieskończoność. To waż-ne ustalenie dotyczy zarówno wojny domowej w Kolumbii, jak i zwalczania rebeliantów w Afganistanie i Iraku.

- Powtarzalność odkrytego przez nas schematu sugeruje, że ruchy rebelianckie znalazły skuteczny sposób na walkę ze znacznie silniejszym przeciwnikiem - mówi dr Sean Gourley, fizyk z Uniwersytetu w Oxfordzie. - Póki struktura wojny nie ulegnie zmianie, cykl przemocy będzie trwał nadal.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie