Maseczki na pokładzie samolotu. Osoby z zaświadczeniem nie muszą zasłaniać twarzy?

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Wprowadzone z powodu epidemii koronawirusa przepisy wymagają, by każdy pasażer, podróżujący samolotem, miał zasłoniętą twarz. Co jednak w przypadku, gdy choroba, np. astma, uniemożliwia nam zasłanianie twarzy, a jednocześnie nie posiadamy przy sobie zaświadczenie od lekarza, że jesteśmy zwolnieni z tego obowiązku? Czy w takim wypadku powinniśmy może korzystać z przyłbic?

Poniedziałek 3 sierpnia. Samolot linii LOT nr 8512, lecący na trasie Rodos – Warszawa. Prawie wszyscy pasażerowie i cały personel mają założone maseczki lub przyłbice. Wyjątkiem jest jeden mężczyzna, który wszedł na pokład z odkrytą twarzą i zajął miejsce z przodu samolotu.

- Jedna z osób, siedzących tuż obok tego mężczyzny spytała go, dlaczego nie miał na sobie maseczki, skoro leci samolotem w trakcie epidemii koronawirusa, kiedy wszyscy są zobligowani do zasłaniania twarzy w samolotach. Mężczyzna odpowiedział, dość impertynencko, że on zasłaniać twarzy nie musi – relacjonuje nam jeden z pasażerów, który również leciał tym samolotem.

Po odpowiedzi mężczyzny wywiązała się słowna awantura. Po chwili jeden z innych pasażerów wstał, podszedł do mężczyzny bez maseczki i wykrzyczał mu do ucha, że domaga się, by tamten zasłonił twarz, ponieważ nie życzy sobie, żeby jego dzieci zachorowały.

- Niewiele brakowało, by doszło do przepychanki. Podbiegła stewardesa, rozdzieliła tych ludzi, ale po chwili do mężczyzny podeszła kobieta z innej rodziny i również na niego nakrzyczała, że powinien nosić maseczkę, bo panuje koronawirus i ktoś może przez niego umrzeć – kontynuuje świadek tego zdarzenia.

Dopiero kiedy ktoś z pasażerów zasugerował, by wezwano policję, mężczyzna bez maseczki odparł wzburzony, że ma usunięte jedno płuco, w związku z czym jest zwolniony z zasłaniania twarzy. Pasażerowie poprosili go zatem o pokazanie zaświadczenia od lekarza, na co ten odparł, że żadnego zaświadczenia mieć nie musi.

- Stwierdził, że przepisy nie wymagają od niego posiadania zaświadczenia. Po czym dodał, że może pokazać bliznę po operacji – relacjonuje nam pasażer.

Koniec końców dwie rodziny z rzędów za pasażerem bez maseczki w proteście i aby być jak najdalej od niego, przesiadły się na tył samolotu. Mężczyzna leciał całą drogę bez maseczki i tak również bez niej wysiadł na lotnisku w Warszawie.

Zasłanianie twarzy – obowiązkowe, czy nie?
O komentarz do sprawy poprosiliśmy biuro prasowe Polskich Linii Lotniczych LOT. Zadaliśmy trzy pytania:

  • Czy osoba, której stan zdrowia nie pozwala na noszenie maseczki, jest zobligowana do zasłaniania twarzy na pokładzie samolotów LOT? Może w takim wypadku musi założyć przyłbicę?
  • Czy taka osoba może nie zasłaniać twarzy, jeśli przedstawi odpowiednie zaświadczenie o chorobie? Czy zaświadczenie nie jest konieczne?
  • Czy współpasażerowie mogą odmówić podróżowania z taką osobą i otrzymać zwrot środków za bilet?

Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, nie odnosi się do zadanych przez nas pytań, a brzmi tak:

„Obowiązek zakrywania nosa i ust m.in. za pomocą maseczki obowiązuje zarówno na wszystkich lotniskach krajowych, jak i na pokładach samolotów LOT-u. Pasażerowie są więc już do tego zobligowani w momencie wejścia na teren lotniska. Przestrzegania tych zaleceń pilnuje ochrona portów lotniczych. Pasażerowie, którzy nie będą mieli ze sobą np. maseczki, przyłbicy, itd. - zostaną skierowani do odpowiednich dystrybutorów lub punktów, w których mogą takie maseczki nabyć. Ze względu na bezpieczeństwo innych uczestników rejsu i załogi, w przypadku uporczywego nie stosowania się do obowiązku zakrywania nosa i ust, pasażer nie będzie wpuszczony na pokład samolotu i zostanie poproszony o opuszczenie terenu lotniska. Z obowiązku noszenia maseczek zwolnione są jedynie dzieci do lat 4”.

Po więcej informacji skierowano nas na stronę LOT-u. Możemy tam przeczytać, że „podczas całej podróży wymagane jest noszenie maseczki - zarówno na lotnisku, jak i na pokładzie samolotu”.

Z kolei na rządowym portalu pacjent.gov.pl zamieszczono informację, według której obowiązkowi zasłaniania twarzy nie podlegają „osoby z niepełnosprawnością, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia lub dlatego, że nie potrafiłyby jej zdjąć lub nie wiedziałyby, kiedy to zrobić”. Zaznaczono też, że okazanie orzeczenia lub zaświadczenia nie jest wymagane.

Czy w takim razie osoby, które z powodu innych chorób są zwolnione z zasłaniania twarzy, nie muszą robić tego na pokładzie samolotu?

- Każdy, kto posiada odpowiednie zaświadczenie, jest zwolniony z obowiązku zasłaniania twarzy w samolocie. Jeśli posiadamy taki dokument, nie musimy zasłaniać twarzy ani maseczką, ani przyłbicą, ani w żaden inny sposób – mówi nam jeden z konsultantów infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia.

Pytanie jednak, czy pasażer, który posiada takie zaświadczenie, musi przedstawić je stewardom w samolocie?

- Nie mamy informacji, czy jest to wymagane przepisami. Ale wszystkim, którzy zgłaszają się do nas w tej sprawie, radzimy, by wzięli ze sobą zaświadczenie na pokład samolotu. Na zdrowy rozsądek - tak będzie o wiele prościej, unikniemy kłótni czy sytuacji spornych. Jeśli pokażemy zaświadczenie, to jesteśmy zwolnieni z obowiązku zasłaniania twarzy – odpowiada konsultant.

Kara za brak maseczki
Zgodnie z przepisami, zaświadczenie o przeciwwskazaniach zdrowotnych do noszenia maski ochronnej może wystawić pacjentowi każdy lekarz. Jeśli jednak nie mamy takich przeciwwskazań (nie cierpimy na chorobę układu oddechowego), personel pokładowy ma obowiązek wyprosić nas z samolotu. Gdy nie zastosujemy się do tych poleceń, grozi nam mandat.

Właśnie taki przypadek miał miejsce na początku sierpnia we Wrocławiu. Pasażerka, która przyleciała z Oslo, nie cierpiała na żadne choroby, ale zwyczajnie nie chciała zasłonić twarzy, mimo wielokrotnych próśb i poleceń personelu. W efekcie na pokład samolotu, po jego wylądowaniu, wkroczyli policjanci, którzy ukarali kobietę mandatem w wysokości 200 zł.

Z kolei w środę 5 sierpnia mandatem ukarano pasażera samolotu, kursującego na linii Poznań – Zakintos. Start maszyny ze stolicy Wielkopolski opóźnił się aż o godzinę, z powodu zachowania jednego z pasażerów. Mężczyzna nie reagował na prośby i polecenia załogi samolotu, którzy domagali się, aby założył on maseczkę. Po dłuższej kłótni uczynił to, ale chwilę później znów odsłonił twarz. Kapitan postanowił wezwać na miejsce straż graniczną, która wyprowadziła mężczyznę z samolotu. Pasażer został ukarany mandatem w wysokości 300 zł.

Środki bezpieczeństwa na lotniskach
Z powodu epidemii koronawirusa na wszystkich lotniskach w Polsce i Europie wprowadzono nowe zasady. Przy wejściu do terminali dokonywane są kontrolne pomiary temperatury pasażerów. Na terenie całego lotniska obowiązuje nakaz noszenia maseczek, a niektóre usługi świadczone na lotniskach zostały ograniczone (np. place zabaw czy palarnie).

Dodatkowo wprowadzono nakaz wypełniania oświadczenia o stanie zdrowia, zgodnie z instrukcją przewodnika. Lotniska mają też obowiązek zapewnienia dostępu do środków dezynfekcyjnych oraz płatnych maseczek ochronnych. Pracownicy lotnisk muszą być zaopatrzeni w sprzęt ochronny, a terminale mają być regularnie czyszczone i dezynfekowane.

ZUS weryfikuje wypłacane świadczenia antykryzysowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie