Marsz Niepodległości. Kibice na ulicach Warszawy. Doszło do starć, grupy chuliganów zaatakowały policjantów 11.11

Red.
Marsz Niepodległości 11.11. 2020
Marsz Niepodległości 11.11. 2020 Szymon Starnawski/ Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Starcia z policją podczas Marszu Niepodległości. - W rejonie Ronda de Gaulle'a grupy chuliganów zaatakowały policjantów. Do działań wprowadzono pododdziały zwarte. Wykorzystywane zostały środki przymusu bezpośredniego, w tym gaz pieprzowy i broń gładkolufowa - poinformowała stołeczna policja. - Skandal w Warszawie! Policja usiłuje spacyfikować Marsz Niepodległości - alarmował profil "Świat kibiców" na Facebooku. Zatrzymano ponad 300 osób. Zobacz w galerii. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Marsz Niepodległości. Bojówki na ulicach Warszawy 11.11

Kibice ani myśleli rezygnować z udziału w tegorocznym Marszu Niepodległości. Nawoływali się w sieci, by 11 listopada zjechać do Warszawy. Odzew był z całej Polski. Mało tego - mieli za nic apele organizatora Roberta Bąkiewicza, który ogłosił, że w tym roku będzie to rajd dla zmotoryzowanych. Na ulicach stolicy doszło do zamieszek, interweniowała policja. Wśród atakujących byli kibole kilku klubów, widziani byli przede wszystkim ci z emblematami Legii Warszawa.

W sumie odnotowano 40 zdarzeń, zatrzymano ponad 300 osób.

Kilku policjantów zostało rannych. Wykorzystywane były środki przymusu bezpośredniego w tym gaz pieprzowy i w indywidualnych przypadkach broń gładkolufowa. Policja używała też pałek.

Robert Winnicki, poseł Konfederacji, przyznał w Polsacie News, że w starciach wzięły udział bojówki kibiców. Najpierw do bitwy doszło w rejonie Ronda de Gaulle'a, a następnie w okolicach Stadionu Narodowego, gdzie od kilku dni funkcjonuje szpital tymczasowy. Przez pewien czas obiekt był odcięty od świata, nie mogły do niego docierać karetki.

- Na Stadionie Narodowym na własne oczy widziałem, jak policja prowokowała do konfrontacji z kibicami - napisał na Twitterze Robert Bąkiewicz, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Zachowanie przedstawicieli Marszu Niepodległości mówiących o "policyjnych prowokacjach" to przykład skrajnego fałszu i nieodpowiedzialności. Takie wystąpienia służą wyłącznie zaognianiu konfliktowych sytuacji i podburzaniu chuliganów atakujących funkcjonariuszy - odpowiada stołeczna policja.

Kibole rzucali też kamieniami, racami i petardami w kierunku zabudowań na trasie przemarszu. Doszło do podpalenia jednego z mieszkań. Na szczęście właściciela nie było w tym czasie w środku. Uczestnicy marszu rzucali w kamienicę racami, gdyż na balkonie jednego z mieszkań wisiał transparent Strajku Kobiet.

Marsz Niepodległości w Warszawie 11.11.2020

Bitwa policji z pseudokibicami na Marszu Niepodległości w Wa...

Wcześniej na fanpage’u „Marsz Niepodległości” ukazał się apel Roberta Bąkiewicza do kibiców:

"Jeśli chcemy zwyciężyć, musimy stać się na nowo rycerzami. Mówię to również do kibiców, którzy mają ogromny potencjał, dlatego, że w świecie bez zasad oni mają jakiekolwiek zasady! Być może nie wszystkie dobre, być może nie wszystkie najpiękniejsze, ale to Wy dzisiaj możecie stać się prawdziwymi rycerzami! To Wy dzisiaj możecie zdobyć naprawdę Jerozolimę! To Wy dzisiaj możecie podnieść ten Naród, tę naszą Ojczyznę z gruzów, uchronić ją przed tym zepsuciem, które idzie z Zachodu! Ale tylko wtedy, kiedy się zaprzecie! Nie wtedy, kiedy z jednej strony będziecie krzyczeć „Bóg, Honor, Ojczyzna”, nie wtedy, kiedy będziecie krzyczeli „Cześć i chwała bohaterom”, a z drugiej strony będzie robili coś zupełnie przeciwnego. Stać Was na to! Prawdziwych mężczyzn stać na to, żeby zaproponować nad własnymi żądzami, żeby wygrać z własnymi słabościami, żeby wziąć odpowiedzialność za własną Ojczyznę, za własny Naród. Do tego wszystkiego ja Was dzisiaj wzywam! Do tego, żebyśmy powstali! Inaczej przegramy tę wojnę!"

Starcia z chuliganami na Marszu Niepodległości 11.11

O godzinie 14 Marsz Niepodległości wyruszył z Ronda Dmowskiego. Wkrótce potem doszło do pierwszych starć z policją.

"W rejonie Ronda de Gaulle'a grupy chuliganów zaatakowały policjantów chroniących bezpieczeństwa innych ludzi. Do działań wprowadzono pododdziały zwarte. W celu przywrócenia porządku prawnego wykorzystywane są środki przymusu bezpośredniego - czytamy na Twitterze.

Skandal w Warszawie! Policja usiłuje spacyfikować Marsz Niepodległości - czytamy na jednym z profili kibiców na Facebooku (zobacz w galerii).

Starcia z policją na Marszu Niepodległości 11.11

Do bieżących działań wykorzystywane są zarówno znaczne siły policyjne, jak i duże wsparcie techniczne, począwszy od kamer monitoringu po policyjny śmigłowiec - informuje stołeczna policja. I dodaje: Podejmowane są interwencje wobec osób, które w Al. Jerozolimskich używały materiałów pirotechnicznych. Zabezpieczono kilkadziesiąt sztuk rac i świec dymnych. Legitymowane są osoby, które używały takich materiałów.

- Zachowanie chuliganów, ich agresja i zagrażanie bezpieczeństwu innych osób wymagały zdecydowanej reakcji z naszej strony. Będziemy ustalać tożsamość wszystkich uczestników takich burd i ataków na policjantów oraz pociągać ich do odpowiedzialności przed sądem - zapowiedziała stołeczna policja. I zamieściła w mediach społecznościowych film pokazujący jedną z interwencji.

Po Marszu Niepodległości oświadczenie wydał minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński.

- Niestety zapowiedziana formuła „marszu” nie została dotrzymana. Obok zorganizowanego przejazdu mieliśmy do czynienia z równoległym nielegalnym zgromadzeniem, podczas którego dochodziło do szeregu incydentów polegających na agresywnych działaniach niektórych uczestników przemarszu, niszczeniu mienia i bezpośrednich atakach na policjantów zabezpieczających zgromadzenie. W stronę policjantów rzucano kamieniami i racami, podpalone zostało mieszkanie, a na błoniach Stadionu Narodowego, gdzie funkcjonuje szpital tymczasowy, blokowano dojazd dla karetek i pojazdów transportu medycznego - napisał minister Kamiński, dodając, że działania policji były adekwatne do sytuacji.

Marsz Niepodległości w Warszawie 11.11.2020

Bitwa policji z pseudokibicami na Marszu Niepodległości w Wa...

Dodajmy, że policja usiłująca wyłapać atakujących, zachowała się agresywnie również wobec dokumentujących Marsz Niepodległości dziennikarzy. Kilku z nich odniosło rany, a jeden trafił do szpitala.

Bojówki kibiców na Marszu Niepodległości 11.11

Obowiązujące w pandemii przepisy prawa zabraniają organizacji spotkań z udziałem większej liczby osób niż pięć. Furorę wśród zwolenników Marszu Niepodległości robi więc określenie "spontaniczny". Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski takim właśnie mianem określił demonstracje na ulicach, które organizują przeciwnicy ostatniej decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

"Plotki krążą na różnych platformach, że 11 listopada w Warszawie odbędzie się "spontaniczny" spacer. A, że w tym samym miejscu zbierze się kilkadziesiąt tysięcy osób to pokazuje jak ludzie lubią spacerować. Jak mawia stare przysłowie: spontany są najlepsze" - głosi jeden z wpisów.

Kibice, nawołując się w internecie do udziału w Marszu Niepodległości, kpią z wprowadzonych obostrzeń.

Zbiórka kibiców wybierających się na Marsz Niepodległości odbędzie się tradycyjnie na schodach przy Złotych Tarasach o godz. 13:00. Pamiętajcie, że w dobie obecnych wytycznych na zbiórce stoimy w maksymalnie 5-osobowych grupkach 1.5 metra od siebie

Bojówki kibiców wyszły na ulice. Pseudokibice zaatakowali ma...

Kibice protestują przeciw obostrzeniom rządu

W ostatnich dniach kibice w kilku miastach zwrócili się przeciw wprowadzonym przez rząd rozporządzeniom pandemicznym. Akcją wywieszania transparentów i banerów na mostach i wiaduktach w Krakowie pochwaliła się m.in. Armia Białej Gwiazdy. - Komunistyczne obostrzenia. Czy do tego służyć ma "pandemia" - głosi jeden z nich.

W podobnym tonie wypowiedzieli się organizatorzy Marszu Niepodległości.

"Jak wiecie, premier Morawiecki apelował, aby zrezygnować z organizacji tegorocznego Marszu Niepodległości. Mówił, że prawo obowiązuje wszystkich... Tymczasem sam je łamie, nie publikując wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Tworzy nowe przepisy, które są niezgodne z Konstytucją. A na domiar tego, wykorzystuje aparat przemocy państwowej do zastraszania przedsiębiorców, niszcząc przy tym gospodarkę. Człowiek który jawnie łamie prawo, sam nie ma prawa do napominania innych. Marsz i tak przejdzie! Zapraszamy Polaków mających w sercu Polskę" - czytamy na stronie Marszu Niepodległości.

Marsz Niepodległości. "W obronie kibolskich wartości"

Choć oficjalnie XI Marsz Niepodległości przejdzie pod hasłem: „Nasza cywilizacja nasze zasady”!, to ma on także swoje nieoficjalne zawołanie, które lansują ultrasi. Brzmi ono: „W obronie polskich i kibolskich wartości”.

Dotarły też informacje o tym, że polscy kibice otrzymają wsparcie z Węgier. "Pogonimy te szc*ury z antify, będziemy tam z Wami, w Warszawie 11 listopada. Węgrzy byli i zawsze będą z Wami - Polakami. Do zobaczenia, Bracia" - tak miał się wypowiedzieć przedstawiciel kibiców Ferencvarosu Budapeszt. Podczas ostatniego meczu Kispest Honved Budapeszt na trybunach pojawił się transparent: "WSPIERAMY POLSKICH KIBICÓW I PATRIOTÓW BRONIĄCYCH KOŚCIOŁA!" POLSKA & WĘGRY!

Marsz Niepodległości w autach, na motocyklach i rowerach

W sobotę 7 listopada warszawski sąd okręgowy oddalił skargę organizatorów Marszu Niepodległości na decyzję o zakazie przeprowadzenia tej imprezy 11 listopada. W związku z tym w poniedziałek 9 listopada organizator Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz ogłosił, że w tym roku marsz będzie zmotoryzowany. Chodzi o to, by nie łamać obostrzeń. "Zapraszamy wszystkich patriotów w samochodach, na motocyklach i rowerach" - napisał na Twitterze.

Już wiadomo, że na tę zmianę formuły kibice zareagowali kontestacją.

"Niektórzy chyba poważnie myślą, że zamiast Marszu to będzie zlot samochodowy, to niech dalej tak myślą. Pamiętajcie, ruch to zdrowie" - zapowiadali kibice na stronie Facebooka.

- Nawet można było zorganizować zgromadzenie spontaniczne. Ale w związku z tym, że pojawiłyby się oskarżenia o to, że rozsiewamy wirusa, dlatego zarząd Stowarzyszenia podjął taką decyzję - tłumaczył w Radiu Zet lider Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

Więcej zdjęć i postów w galerii

Wisła Kraków

Wisła Kraków. Transparenty mówią, skąd są kibice "Białej Gwi...

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Marsz Niepodległości. Kibice na ulicach Warszawy. Doszło do starć, grupy chuliganów zaatakowały policjantów 11.11 - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jml13060

Ta publikacja nie powinna być zamieszczona w dziale sport.

Uczestnikami rozróby nie są kibice, a frustraci z małymi rozumkami. Wrócą po zadymie do domów i potulnie położą uszy po sobie przed matką, żoną, siostrą, dziewczyną, ... Zjedzą podany talerz ciepłej zupy po czym zasiądą do komputerów żeby odgrywać patriotów wyklętych. O co walczą? Oni sami nie wiedzą - wiedzie ich do boju wódz z konfederacji. Ciekawe jak się taki bojowiec zachowa kiedy dziewczyna powiadomi go o ciąży i złych rokowaniach medycznych? Czy jak mężczyzna, czy zrejteruje - ucieknie albo da jej na bilet do zagranicznej kliniki, czy będzie chciał wychowywać swoje dziecko - kalekę od noworodka do śmierci? Ciekawe.

Czytałem o bardzo wpływowym polityku republikańskim w USA bardzo walczącym przeciwko równości praw obywatelskich dla homoseksualistów. Był bardzo radykalny w poglądach ... do czasu kiedy ... córka mu powiedziała, że jest lesbijką. To tak ku rozwadze .

Dodaj ogłoszenie