reklama

Marsz Niepodległości 2015: Ogłoszono trasę przemarszu. Prezydent Duda przyjmie zaproszenie?

Marcin Dobski AIPZaktualizowano 
Szymon Starnawski
Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zgłosiło w poniedziałek zgłoszenie o chęć zorganizowania marszu 11 listopada w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Ciekawostką jest zaproszenie do wzięcia w nim udziału prezydenta Andrzeja Dudy.

Trasa marszu ma przebiegać jak w ub. roku, czyli wystartuje z ronda Dmowskiego, przez centrum i mostem Poniatowskiego na błonia Stadionu Narodowego. W poniedziałek rano prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz złożył niezbędne zgłoszenie w Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. - Dzisiaj złożyliśmy zgłoszenie Marszu Niepodległości w najszybszym możliwym terminie, czyli na 30 dni przed wydarzeniem – mówi AIP Witold Tumanowicz.

Nowością może być udział w wydarzeniu prezydenta Andrzeja Dudy, jeśli przyjmie zaproszenie od stowarzyszenia. - W tym roku zaprosiliśmy na marsz prezydenta Dudę. Oficjalne pismo do Kancelarii Prezydenta wpłynie najpóźniej we wtorek. Chcemy rozpocząć też rozmowy z kancelarią o możliwym udziale prezydenta w marszu – przekonuje nas Tumanowicz.

Jednak według naszych nieoficjalnych informacji od osoby, która jest blisko Kancelarii Prezydenta udział głowy państwa może okazać się niemożliwy. - Słyszałem, że prezydent ma być rano w Warszawie 11 listopada, a popołudniu wyjeżdża na jakieś wydarzenie związane ze Świętem Niepodległości. Jednak może się to jeszcze zmienić - słyszymy.

Zdaniem organizatorów, wraz ze zmianą na stanowisku prezydenta mogłaby równolegle iść z tym zmiana w podejściu i myśleniu do marszu. - Nie podejmowaliśmy wcześniej próśb, by zaprosić prezydenta Bronisława Komorowskiego. Od początku organizacja marszu spotykała się z jego ostrą konfrontacyjną reakcją – mówi nam Tumanowicz, dodając, że były prezydent ze względu na marsze zaostrzył ustawę o zgromadzeniach.

Stowarzyszenie zachęca prezydenta Dudę do wzięcia udziału twierdząc, że ludzie, którzy biorą udział w tym wydarzeniu w II turze wyborów prezydenckich głosowały właśnie na kandydata PiS-u. Prezydent nie musiałby brać udział w całym marszu, ale np. pojawić się na jego początku lub pod koniec. - Myślę, że jego pojawienie spotkałoby się z ciepłym przyjęciem. Na wydarzenie przyjadą ludzie z całej Polski – mówi organizator.

Nie wiadomo jeszcze, o której godzinie rozpocznie się marsz, gdyż przed organizatorami są negocjacje w urzędzie miasta. Wstępnie wiadomo, że o godz. 13 odbędzie się msza w kościele św. Barbary na tyłach hotelu Marriott. - Naszym zamysłem jest, żeby w tym roku marsz rozpoczął się wcześniej i przebiegał za dnia gdy będzie jeszcze widno – mówi Tumanowicz. - Marsz może w tym roku mieć rekordową frekwencję. Szczególnie gdyby na udział w nim zdecydował się prezydent Duda – dodaje.

11 listopada to będzie czas po wyborach parlamentarnych, ale przed utworzeniem nowego rządu. - Wśród ludzi może być euforia, że Platforma odchodzi od władzy, a zwolennicy Marszu Niepodległości nie są zwolennikami PO – mówi Tumanowicz.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Ja

Najlepiej żeby Duda pojawił się na końcu podczas "tradycyjnych" patriotycznych zamieszek. Może nawet niech pierwszy rzuci kamieniem.

s
swiety

Polska jest ojczyzna Polakow a nie kosciola I vatykanu

L
Less

To ciekawa sprawa.Prezydent panstwa, wybrany w demokratycznych wyborach,wezmie udzial w marszu
niepodleglosci? Wspolczuje Maliniakowi,bycia prezyndem w niewolnym kraju.

D
Deutsch-Oberschlesier

czy to będzie marsz niepodległej Judeopoloni?

P
Polihistor

Zakładam, że jest Pan człowiekiem o pewnej wiedzy, i myślącym.
Zapewne umie Pan zatem ocenić, czy żyje w kraju niepodległym, czy nie.
Idzie Pan, by bronić tego, co - zdaniem Pańskim - Pan ma, lub po to , by upominać się o to, czego Panu nie dostaje.
Bo nie po to przecież, by Panu cokolwiek odebrano.
W Marszu jest miejsce dla obu (pierwszych) postaw, i obu poglądów.
Pewnie są i zwolennicy trzeciego - ktoś przecież stale próbuje zadym, wobec których zmasowane siły porządkowe są dziwnie łagodne i bezradne - pewnie Pan zauważył.
No, ale też ta trzecia opcja była w Polsce zawsze dość obficie reprezentowana.
No, i osobniki takie za uczestników Marszu nie powinny chyba - jak Pan sądzi - być uważane?

P
Polihistor

O której zresztą mało kto mówi - tym większa chwała przypominającym.
Ale Marsz nie jest w tym kontekście "pierdołą."
Gdzieś trzeba przypominać o narodowej sprawie,
I gdzieś też trzeba się zobaczyć i policzyć.
I nabrać ducha.

P
Polihistor

No, to radzę przekonać się - jak jest - NA MIEJSCU.
Telewizja to medium o dużych możliwościach.
Jak trzeba, pokaże tłumy na spotkaniach z Petru albo Komorowskim.
Lub odwrotnie - małe grupki witające JPII w Polsce AD 1979.
Odpowiadając na zapotrzebowanie - pokaże, co trzeba. :-)

g
gość

z tą wspaniałością. Co roku zadymy i co w nich wspaniałego?

n
nie BANDEROWCOM

Coraz więcej Ukraińców chce uznania UPA za formację walczącą o niepodległość
Na Ukrainie rośnie liczba zwolenników uznania członków Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) za bojowników o niepodległość. Według grupy socjologicznej Rejtynh po raz pierwszy w historii badań tego tematu zwolenników uznania UPA jest więcej niż przeciwników.

P
POdPIS

Już się pogubiłem ! Maszerujemy po niepodległość, czy dlatego że jesteśmy niepodlegli ?!

P
Polihistor

Najbardziej podniosła, zarazem zaś w najbardziej plugawy sposób szkalowana i w najpodlej zmanipulowany sposób przedstawiana w mediach.
Dlatego KAŻDY, komu Polska miła, powinien - wziąwszy w marszu udział - zobaczyć go SAM.
Do czego z najwyższym przekonaniem zachęcam.

Dodaj ogłoszenie