Markety walczą o wizerunek

Joanna Pieńczykowska
Sieci handlowe chcą uchodzić za dbające o środowisko naturalne: dlatego wycofują bezpłatne jednorazówki FOT. MICHAL PAWLIK
Oddawanie krwi w supermarkecie? Badania mammograficzne? Sprzedawca oprowadzający niewidomego z psem po sklepie? To najnowsze pomysły wielkich sieci handlowych na poprawę swojego wizerunku.

Oddawanie krwi w supermarkecie? Badania mammograficzne? Sprzedawca oprowadzający niewidomego z psem po sklepie? To najnowsze pomysły wielkich sieci handlowych na poprawę swojego wizerunku. Wielcy detaliści zaczynają zabiegać o względy społeczności lokalnych. Liczą, że w ten sposób przekonają Polaków do robienia zakupów w ich sklepach.

Grupa Muszkieterów, właściciel sieci supermarketów Intermarche i Bricomarche, chce wybudować 150 placów zabaw we wszystkich miastach, w których zlokalizowane są jej supermarkety. Według przedstawicieli firmy brak miejsc do zabawy dla dzieci to poważny problem, zwłaszcza w małych miejscowościach. Place mają powstać do 2012 roku w parkach i na osiedlach, a nie w sąsiedztwie sklepów. Dlatego sieć rozpoczyna rozmowy z samorządami.

- Nie chcemy poprzez dzieci napędzać sobie klientów. Chodzi nam o pokazanie, że potrafimy rozwiązywać problemy społeczne - odpiera zarzuty Marek Feruga, prezes Fundacji Muszkieterów.
Zdaniem specjalistów walka konkurencyjna sieci handlowych wkracza w nowy etap - społecznej odpowiedzialności.

- Coraz więcej sieci stara się udowodnić, że dbają o pracowników, szanują środowisko oraz robią wiele na rzecz społeczności lokalnych - mówi Bartosz Skwiercz z agencji MdM, specjalista marketingu korporacyjnego. Wielkie sieci chcą zerwać z wizerunkiem drapieżnych graczy rynkowych, które wykaszają cenami lokalnych kupców i wykorzystują pracowników.

Właśnie mamy okazję obserwować pierwszy etap tej walki: wszystkie największe sieci ograniczają zużycie plastikowych toreb, starając się przekonać, że temat ochrony środowiska nie jest im obcy.
Ikea jako pierwsza pod koniec ubiegłego roku całkowicie wycofała plastikowe reklamówki, zastępując je torbami papierowymi. 5 czerwca z bezpłatnych jednorazówek wycofał się Carrefour, a od 23 czerwca bezpłatnych toreb nie dostaniemy już w Biedronce.

Teraz wielcy detaliści zaczynają walkę o miano najbardziej przyjaznych lokalnym społecznościom. Intermarche nie tylko buduje place zabaw, ale również zaangażował się w akcję zbiórki krwi. Od kwietnia do października pomiędzy supermarketami w 82 miastach krąży specjalny bus, w którym klienci mogą oddać krew na rzecz wojewódzkich stacji krwiodawstwa. Kilka dni temu ruszyła inna akcja - "Muszkieterowie dla Polek". W wybrane dni przed supermarketami w kilku województwach staną ambulanse z mammografem, w których kobiety w wieku od 50 do 69 lat będą mogły bezpłatnie wykonać badania.

Z kolei Tesco i Carrefour ogłosiły się w ostatnich dniach sieciami przyjaznymi dla niewidomych z psami przewodnikami. W obu sieciach niewidomy, który przychodzi ze swoim pupilem, nie tylko nie odejdzie z kwitkiem jak do tej pory, ale zyska opiekę pracownika, który pomoże mu wybrać produkty.

Tesco chce też zasłużyć na miano najbardziej ekologicznej sieci. W ubiegłym roku firma otworzyła pierwszy ekologiczny supermarket w Zdzieszowicach - zasilany energią z wiatru, słońca i ziemi. W tym miesiącu ruszy kolejny podobny sklep - w Garwolinie. W ubiegłym roku sieć wprowadziła 10-procentowe oszczędności w zużyciu energii. - Udało się zaoszczędzić tyle energii, ile 10-tysięczne miasto zużywa w ciągu miesiąca - mówi Przemysław Skory, rzecznik Tesco.

Sieci starają się poprawić swój wizerunek, bo walka pomiędzy nimi się zaostrza, w miarę jak zwiększa się nasycenie wielkimi sklepami. - Zdajemy sobie sprawę, że to, jak jesteśmy postrzegani, ma wpływ na nasze obroty - przyznaje Przemysław Skory.

Coraz większa liczba akcji mających na celu zyskanie przychylności społeczeństwa to również efekt coraz większego problemu z pozyskaniem pracowników. Sieci zrozumiały bowiem, że zła opinia może odstraszyć chętnych do pracy. Biedronka do dziś walczy z etykietką nieprzyjaznej pracownikom: wydaje miliony złotych na reklamy w telewizji i wkładki reklamowe do największych dzienników, w których pokazuje, jak bardzo dba o pracowników.

Zdaniem specjalistów tego typu działań będzie przybywać. Bo polskie sieci coraz częściej będą importować wzorce z bogatszych krajów, a tam temat społecznej odpowiedzialności sieci handlowych modny jest już od lat.

W USA Wal-Mart, największa tam sieć handlowa, dzięki pięcioletniemu programowi adresowanemu do pracowników z sieci uważanej za najgorszego pracodawcę awansowała do rangi najbardziej pożądanego. W Wielkiej Brytanii Tesco ściga się z Sainbury?s nie tylko o miano najbardziej przyjaznej dla środowiska, ale również dla lokalnych społeczności. Teraz te doświadczenia próbuje zaszczepić na polskim gruncie.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie