reklama

Mariusz Pudzianowski o KSW 51: Ostatnio sam siebie hamuję na treningach

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Mariusz Pudzianowski
Mariusz Pudzianowski Dziennik Lodzki
Nie trenuję już na 100, tylko 80 procent. Chcę spokojnie wyjść do tej walki, a nie myśleć, co mnie boli - zapowiada Mariusz Pudzianowski przed walką z Erko Junem na gali KSW 51 w Zagrzebiu.

- Trenuję cały czas, systematycznie. Ale sam się trochę hamuję. Nie ćwiczę już na 100 tylko 80 procent. Trzeba myśleć głową, a nie emocjami. Lepiej był trochę niedotrenowanym niż przeoranym podczas przygotowań. Z tego biorą się kontuzje. Chcę spokojnie wyjść do tej walki, a nie myśleć, co mnie boli - zaznacza przed walką w Zagrzebiu Mariusz Pudzianowski (MMA 12-7).

- Dla mnie walka z Mariuszem to zaszczyt. On jest prawdziwą legendą, nie tylko w Polsce. Ma ode mnie dużo więcej doświadczenia. Ale to nic nie znaczy. Jestem młody, ambitny. Ciężko trenuję dwa razy dziennie, sparuję z bardzo mocnymi zawodnikami. Mam kibicom wiele do zaoferowania. Wierzę w siebie, mam nokautującą siłę w rękach i nogach. Zamierzam zapolować na kolejny nokaut w Zagrzebiu - odpowiada mu Erko Jun (3-0).

Gala KSW 52 z walką Pudzianowski - Jun odbędzie się 9 listopada w Arenie Zagrzeb.

Trwa głosowanie...

Kto wygra walkę na KSW 51 w Zagrzebiu?

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Mariusz Pudzianowski o KSW 51: Ostatnio sam siebie hamuję na treningach - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie