Mariusz "multikulti" Błaszczak, czyli letnie wpadki polityków PiS

Joanna Miziołek
Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, oświadczył, że Twitter to przereklamowany blichtr
Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, oświadczył, że Twitter to przereklamowany blichtr Marcin Obara/Polskapresse
Sejmowe wakacje obfitowały w nieprzemyślane teksty, które padały z ust polityków wszystkich partii. Kończy je Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS, słowami: - Polityka multikulti, która była w Europie Zachodniej i wciąż jest podkreślana, podejmowana i rozwijana, w przypadku Breivika pokazuje, że prowadzi donikąd.

Ale to niejedyne szokujące wyznanie polityka. Serwisowi 300polityka.pl oświadczył: - Otworzyłem sobie konto na Twitterze, ale z niego nie korzystam. Stwierdziłem, że więcej jest w tym blichtru niż użyteczności. Ostatecznie do tweetowania zniechęcił mnie minister Radosław Sikorski, który zamiast w sposób przyjęty ukształtowanych demokracjach przedstawiać swoje opinie w Sejmie, woli robić to na Twitterze - stwierdził.

Błaszczak jednak konta nie skasował: - Myślę, że ta forma komunikacji jest trochę przereklamowana, choć nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, czy zamknąć konto. Sprawdzałem, kto mnie śledzi, i są to głównie politycy i dziennikarze, a z nimi mam przecież kontakt na bieżąco.

I kto by pomyślał, że jeszcze niedawno Mariusz Błaszczak był rzecznikiem prasowym PiS. Jak pisała dwa lata temu w "Polsce" Dorota Kowalska, koledzy z partii zarzucali mu bezbarwność.

Wtedy Jolanta Szczypińska zareagowała gwałtownie na takie opinie. - A co w nim bezbarwnego? To, że nie wywołuje skandali, że jest normalnym, uczciwym politykiem, który potrafi znaleźć czas dla każdego z nas? Cieszy się w PiS wielkim zaufaniem, potrafi łagodzić konflikty, ale umie być też stanowczy - twierdziła posłanka Szczypińska.

Błaszczak to typ polityka gabinetowego, który buduje swoją pozycję w oparciu o powiązanie polityczne z promotorem, w tym przypadku z Jarosławem Kaczyńskim, któremu Błaszczak zawdzięcza wszystko. Dlatego jest ostrożny, lojalny i posłuszny prezesowi PiS. I jest ze starej gwardii Zakonu PC, więc nawet największa słowna wtopa nie zmniejszy jego pozycji w ugrupowaniu.

O wiele gorzej mają jego partyjni koledzy. Choćby poseł Marcin Mastalarek, który w czasie sezonu ogórkowego, gdy większość polityków PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim milczała, zaczął błyszczeć kwiecistymi wypowiedziami lub raczej tekstami na blogu. Zorganizował również konferencję przed kancelarią premiera. A tam oskarżał rząd o ostatnią aferę. Zachowywał się niemal jak rzecznik partii, chociaż nikt z PiS nie udzielił mu zezwolenia, by samowolnie w jej imieniu się wypowiadać.

- Sejmowa komisja śledcza powinna powstać, bo wszystko wskazuje na to, że afera z Amber Gold to tylko część układu gdańskiego i nie może być wyjaśniona przez gdańskie instytucje w ramach normalnych procedur - napisał poseł na swoim blogu w Onecie. Jego wpisy w czasie sejmowych wakacji były bardzo częste. Polityk stwierdził także, że to, co funkcjonuje na Wybrzeżu, można nazwać sitwą lub układem gdańskim.

Ale to nie on wymyślił sformułowanie "układ gdański" w związku z aferą Amber Gold. Jako pierwszy użył go poseł Andrzej Jaworski. Stwierdził, że w województwie pomorskim działa polityczny "układ gdański" skupiony wokół Platformy Obywatelskiej. Jednym z jego członków ma być też prezydent Lech Wałęsa. To oburzyło Stowarzyszenie Kucharzy Polskich, które wydało oświadczenie. "Nie pozwolimy na to, aby ktoś bezpodstawnie oskarżał naszą narodową ikonę, naszego byłego prezydenta" - czytamy w oświadczeniu.

Najwidoczniej próba pokazania się w mediach jako politycznego fightera może skończyć się ostracyzmem społecznym.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
długo jeszcze?
a co wpadką zmiany zdania w sprawie zmian w janosikowym ? jako warszawiak trochę się rozczarowałem, nie tylko na pośle Błaszczaku zresztą. nie wiem czy to są polityczne rozgrywki (pewnie są), ale projekt zmian jest obywatelski, każdy może i powinien go poprzeć.
a
amen
skoro tak to krytykujcie Merkel Prezydenta Francji i troche myslec bo oni mysla i mowia jak Blaszczak
G
Gość
Agnieszka Kołakowska, autorka zbioru esejów „Wojny kultur", pokazującego absurdy polityki multi-kulti i poprawności politycznej.
z
załóż okular
i poznaj historię słowa "multikulti" ty baranie sterowany przez propagandę
s
sokular
To nie żadna wpadka - to sposób myślenia a wręcz filozofia ksenofobiczna-niechęć do innych.
Żałosne!!! takie cywilizacje jak USA czy W.Brytania rozwinęły się i wzbogaciły dzięki tolerancji,wykorzystaniu tych innych,róznorodności,barwy = to bogactwo każdego kraju.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Mariusz "multikulti" Błaszczak, czyli letnie wpadki polityków PiS
j
ja ja
zminusował !
j
ja ja
zamiast analizować afery PO i ich zamiatanie pod dywan wymyśla POpierdułki dla POmatołów.
p
precz z komuną
ROZLICZ SWOICH ZŁODZIEI Z PARTII RZĄDZĄCEJ
j
jak zwykle
komusze żurnalisty z Czerskiej wyją jak potępieńce z Nałęczem i Millerem, a reszta funkcjonariuszy propagandy POwiela bezkrytycznie.

Nowomowa lewactwa wpasowywana do czasów jagielonów - CZEMU NIE? TO CAŁA TA POLITPOPRAWNA OBŁUDA POMIOTÓW MARKSA I LENINA
b
belfer
Pustoglowy facet , ktoremu placimy ok. 18 tys miesiecznie.Wstyd !! i nieuczciwosc .Niech go wyborcy rozlicza!!!
Dodaj ogłoszenie