Maria Czubaszek i Wojciech Karolak byli ze sobą 40 lat. Ona w szale złości złamała mu dwa żebra. On poczuł się wyjątkowo, bo...

Monika Zaganiaczyk
Monika Zaganiaczyk
Maria Czubaszek i Wojciech Karolak
Maria Czubaszek i Wojciech Karolak fot. Kurnikowski/AKPA
Udostępnij:
To było wyjątkowe małżeństwo. Równie szalone co silne i nierozerwalne. Maria Czubaszek i Wojciech Karolak przeżyli ze sobą czterdzieści lat. Choć dziś obojgu nie ma już wśród nas, warto wspomnieć ich wspólną drogę. Zobacz, jak się poznali i jak wyglądał ich związek.

Ona była człowiekiem- orkiestrą. Pisarka, satyryczka, autorka tekstów piosenek, scenarzystka, felietonistka i dziennikarka. On - jeden z najbardziej znanych polskich muzyków jazzowych, kompozytor i pianista. Choć na pozór nic ich ze sobą nie łączyło, bo kobieta otwarcie przyznawała, że nie lubi jazzu, połączyła ich wielka miłość. Maria Czubaszek i Wojciech Karolak stworzyli związek, który przetrwał aż 40 lat. Ich wspólną cechą były wybuchowe charaktery. Jeśli się kłócili, to na dobre. Podczas jednej z takich kłótni ona złamała mu dwa żebra. On był wówczas wzruszony, bo... zrobiła to z zazdrości o niego.

Wojciech Karolak był drugim mężem Marii Czubaszek. Pisarka przez dziesięć lat była w związku małżeńskim z Wiesławem Czubaszkiem. Po rozwodzie przez kilka lat tworzyła nieformalny związek z pisarzem Jackiem Janczarskim. Później poznała jego- swoją wielką miłość, której... wcale nie nazywała "wielką".

Ale żebym przeżyła jakiś szał uniesień; co to, to nie. Zresztą, zachwycić to ja się mogę, na przykład, kiedy zobaczę jakiegoś małego szczeniaka. No, wtedy po prostu dostaję bzika. Człowiek jeszcze nigdy nie wywołał u mnie takich reakcji. Nawet Karolak - opisała ich pierwsze spotkanie w książce „Nienachalna z urody”.

Czubaszek i Karolak poznali się podczas wieczorku u wspólnych znajomych.

Poznaliśmy się u Andrzeja Dąbrowskiego, przyjaciela i perkusisty męża jeszcze z Krakowa. Też się z nim zaprzyjaźniłam i często słyszałam opowieści o jakimś panu Karolaku. Że taki cudowny facet, że w Szwecji mieszka, że żonaty i jaki to zdolny muzyk. Gdy usłyszałam, że zdolny, to mi uszy stanęły, bo ja bardzo lubię utalentowanych ludzi. No i kiedyś mnie zaprosili na imieniny Małgosi Dąbrowskiej. Nie bardzo miałam ochotę iść, ale wtedy moja młodsza siostra była po rozwodzie i miała wielkie parcie na takie imprezy towarzyskie. I ja dla niej poszłam. Weszłyśmy, to było na placu Zbawiciela, piękne mieszkanie i - jak to u ludzi zaprzyjaźnionych - wchodzi się od razu do kuchni - mówiła w wywiadzie dla Polska Times.

To właśnie tam, w kuchni, na parapecie siedział Wojciech Karolak. Miał jeansową kurtkę i włosy długie do ramion. Później przyznał, że ona ujęła go pięknymi nogami, a także poczuciem humoru i intelektem.

Wzięli ślub w 1976 roku. Czubaszek zwracała się do swojego męża "Zając". On mówił do niej "Zajęczyca". Żona zwracała się do męża po imieniu tylko wtedy, gdy była na niego zła. Zające wzięły się stąd, że oboje, według chińskiego kalendarza są spod znaku zająca. Edward Lutczyn namalował im dwa portrety - męskiego i damskiego zająca.

Oboje wyróżniali się niezwykłym poczuciem humoru i dystansem do samych siebie i otaczającej ich rzeczywistości.

Nas połączyło bardzo dużo wspólnych upodobań. Miłość do zwierząt. […] Cały światopogląd, stosunek do życia. To, że nigdy nie musieliśmy uzgadniać, kto jest w czym najważniejszy i jak to w ogóle będzie” – przyznał Wojciech Karolak w książce „Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham” w rozmowie z Krystyną Pytlakowską.

Małżeństwo wspólnie uzgodniło na początku związku, że nie chce mieć dzieci. Później Czubaszek przyznała, że dwukrotnie dokonała aborcji. Ta relacja w dużej mierze opierała się na przyjaźni. Oboje, bardziej niż seks, lubili wspólne rozmowy.

Ten związek nie obszedł się także bez kryzysów. Jednym z nich był alkoholowy nałóg Karolaka. To wtedy jego żona zagroziła mu rozwodem. Podziałało.

Decyzję podjąłem w ciągu kilku sekund. Miałem ze sobą wódkę, która dla mnie była artykułem pierwszej potrzeby − można nie mieć chleba, ale jeśli się pije wódkę, trzeba ją mieć. Nie wylałem jej do zlewu, tak jak to się pokazuje w filmach, tylko dopiłem to, co było w butelce, i postanowiłem, że to jest koniec picia. Nie wstanę z łóżka, dopóki zupełnie nie wytrzeźwieję. Męczyłem się przez dziesięć dni i wstałem już trzeźwy. Przyrzekłem sobie wtedy, że już nigdy więcej, bo stracę moją Marysię. I będę za to w całości odpowiedzialny” – mówił w książce „Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham”.

Maria Czubaszek odeszła 12 maja 2016 roku. Wojciecha Karolaka pożegnaliśmy 23 czerwca 2021.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert
7 stycznia, 19:56, Gość:

Nie warto ich wspominać,lepiej zapomnieć , można by pisać wiecej , ale niech tyle wystarczy .

Na szczęście o tobie nikt nie wspomni, boś głupi.

Nie warto więcej czasu tobie poświęcać.

Dodaj ogłoszenie