reklama

Manchester i Kuszczak przed historyczną szansą

Tomasz Biliński, Paweł DrażbaZaktualizowano 
27-letni Tomasz Kuszczak może być pierwszym polskim piłkarzem w historii, który dwukrotnie wzniesie puchar Ligi Mistrzów
27-letni Tomasz Kuszczak może być pierwszym polskim piłkarzem w historii, który dwukrotnie wzniesie puchar Ligi Mistrzów REUTERS
Mimo że FC Barcelona grała już w finale Ligi Mistrzów pięć razy, a Manchester United trzy, oba kluby ani razu jeszcze się w nim nie spotkały. Czerwone Diabły zawsze, gdy tylko przystępowały do decydującego meczu, triumfowały w całych rozgrywkach.

Barca z kolei wygrała tylko dwa mecze o puchar.W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów oba kluby trafiły na siebie w półfinale rozgrywek. W pierwszym spotkaniu na Camp Nou padł bezbramkowy remis, a sir Alex Ferguson miał ogromne pretensje do sędziującego Szwajcara Massima Busacciego, który nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul Rafaela Marqueza na Cristiano Ronaldo. W rewanżu w Teatrze Marzeń Czerwone Diabły zwyciężyły jednak 1:0 po bramce Paula Scholesa. Później wygrały też całe rozgrywki, ogrywając na rosyjskich Łużnikach Chelsea Londyn w rzutach karnych.

Co ciekawe, ten sam Busacca poprowadzi... tegoroczny finał. Oczywiście spotkało się to z ostrą reakcją Fergusona. - Mam nadzieję, że tym razem sędzia będzie w lepszej formie niż przed rokiem. To zbyt ważny mecz, aby arbiter miał decydować o jego wyniku - apelował szkocki menedżer.

Sir Alex ma szansę wyrównać w środę rekord Roberta "Boba" Paisleya pod względem liczby zdobytych pucharów Ligi Mistrzów. Menedżer Liverpoolu trzy razy wygrywał te elitarne rozgrywki - wówczas nazywały się jeszcze Pucharem Europy, a w 1993 r. zmieniły nazwę na Champions League. Ferguson dwukrotnie triumfował dotychczas z United i teraz ma ogromną chrapkę na kolejny puchar.

Jeśli mu się to uda, zostanie też trenerem pierwszej drużyny, której udało się obronić miano najlepszej w Europie. Do historii przejdzie więc także nasz bramkarz Tomasz Kuszczak, który na pewno znajdzie się w kadrze meczowej. Kontuzja kciuka wyeliminowała z gry innego golkipera Bena Fostera.
- Tomek mówił mi, że czuje już lekki dreszczyk emocji. Jest szczęśliwy, że będzie mógł uczestniczyć w tak ważnym wydarzeniu. Wie, że może przejść do historii - mówi brat reprezentacyjnego bramkarza Łukasz Kuszczak. Angielskie media informują, że w pierwszym składzie zagra Holender Edwin van der Sar, a Polak zasiądzie na ławce rezerwowych.

- Tomek wierzy, że zagra. Różnie to w meczach bywa, może wejdzie z ławki? - zastanawia się Łukasz. - W każdym razie jest gotowy do gry. W ostatnim meczu ligowym z Hull (1:0), który był dla niego 50. występem w Premiership, udowodnił, że jest w świetnej formie - dodaje brat piłkarza ManU.

W dobiegającym już końca sezonie Kuszczak co prawda nie grał zbyt wiele, ale i tak ma powody do radości. Jego zespół został po raz trzeci z rzędu mistrzem Anglii, wygrał Puchar Ligi, a teraz Kuszczak ma jeszcze szansę zostać pierwszym polskim piłkarzem, który dwukrotnie wygra Ligę Mistrzów.

- Dlaczego Tomek w tym sezonie nie pograł za dużo? Bo sir Alex musiał też dać szansę Fosterowi. Każdy musi być przecież wypróbowany. To norma - dodaje brat wychowanka Śląska Wrocław. Media na Wyspach doniosły, że polski bramkarz może być w przyszłym sezonie wypożyczony do innego klubu, bo Ferguson chce dawać więcej szans reprezentantowi Anglii Fosterowi. - Nie wiem jeszcze, gdzie brat zagra w przyszłym sezonie. Będziemy dyskutować o tym po powrocie Tomka z urlopu. Kluczowa będzie rozmowa z sir Aleksem - mówi Łukasz.

- Nie sądzę jednak, aby Tomek definitywnie pożegnał się z klubem z Old Trafford. W październiku przedłużył kontrakt o kolejne cztery lata. Ferguson i Manchester wiążą z nim plany na przyszłość. Dlatego może najlepszym wyjściem będzie wypożyczenie? Tomek chce grać, jest bardzo ambitny - dodaje brat bramkarza. Wszystko może się jednak wyjaśnić w środę w Rzymie. Być może Tomasz Kuszczak zostanie bohaterem United, tak jak cztery lata temu Jerzy Dudek Liverpoolu...

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie