Mamed Chalidow: Możemy się tylko cieszyć, że taka gala jak KSW 39 odbędzie się w naszym kraju

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Chalidow (z lewej) na Narodowym zmierzy się z Mańkowskim
Chalidow (z lewej) na Narodowym zmierzy się z Mańkowskim Szymon Starnawski /Polska Press
- Kiedy dołączałem do KSW w 2007 roku, w życiu bym nie pomyślał, że MMA w Polsce tak się rozwinie. Maciek Kawulski mówił mi, że w Polsce będę pionierem tego sportu. Pieniądze miałem zarabiać za granicą, walcząc w Stanach i Japonii - wspomina Mamed Chalidow, jeden z głównych bohaterów sobotniej gali KSW Colosseum. Przy ponad 56-tysięcznej publiczności na PGE Narodowym mistrz wagi średniej KSW zmierzy się z czempionem kategorii półśredniej, Borysem Mańkowskim.

- Kiedy dołączałem do KSW w 2007 roku, w życiu bym nie pomyślał, że MMA w Polsce tak się rozwinie. I będzie tak popularne jak dziś. Maciek Kawulski mówił mi, że w Polsce będę pionierem tego sportu. Pieniądze miałem zarabiać za granicą, walcząc w Stanach i Japonii. W pewnym momencie KSW zaczęło się jednak niesamowicie rozwijać. Włodarze federacji poprowadzili to bardzo fajnie, połączyli sport i dobre show. Wypromowali nowe twarze, które stały się gwiazdami. Nikt z nas nie spodziewał się, że polskie MMA będzie tak popularne. Możemy tylko cieszyć się z tego, że takie coś dzieje się w naszym kraju - podkreśla Mamed Chalidow, który w walce wieczoru KSW Colosseum zmierzy się z Borysem Mańkowskim.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie