Malinowa katastrofa. Plantatorzy nie chcą zbierać owoców

Sławomir Skomra
TOMASZ HOłOD / POLSKA
Udostępnij:
Ceny owoców w skupach są tak niskie, że plantatorom nie opłaca się ich sprzedawać. Stawiają sprawę jasno: nie będzie zbioru. Podejrzewają przetwórnie i skupy o zmowę cenową.

Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej jest zdeterminowany. Zarządził, że od poniedziałku do odwołania plantatorzy malin i innych owoców miękkich nie będą zbierać owoców.

To protest przeciwko skrajnie niskim cenom w skupach. Tam za kilogram malin przemysłowych płaci się 2 zł. Żeby rolnik mógł wyjść na swoje, cena musiałaby wynieść przynajmniej 3,5 zł. Dla porównania, rok temu ceny sięgały ponad 4 zł.

Ta sytuacja jest groźna zwłaszcza na Lubelszczyźnie, która jest europejskim zagłębiem owocowym. To stąd pochodzi większość polskich malin, agrestu czy porzeczek.

Jeśli sadownicy faktycznie się zbuntują, oznacza to poważniejsze problemy niż brak owoców na targowiskach. Finansowo możemy odczuć dzisiejszą sytuację za kilka miesięcy w sklepach. Owocowy kryzys może się odbić na cenach produktów (np. jogurtów) zawierających przetworzone owoce.

Co spowodowało dzisiejszy kryzys? Powodów jest kilka. Po pierwsze, to pogoda, która sprawiła, że owoców jest dużo i szybciej dojrzewają. Rolnicy podejrzewają też przetwórnie i skupy o zmowę cenową. Na niskie ceny ma też wpływ import owoców z Ukrainy.

Sprawa nabrała już politycznych rumieńców. Prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, za zwiększony import obwinia PiS.

- Taka decyzja zapadła w Parlamencie Europejskim jeszcze w ubiegłym roku i posłowie PiS głosowali za takim rozwiązaniem - przypomniał szef PSL.

W poniedziałek sejmik województwa przyjął stanowisko wzywające rząd do interwencji w sprawie tragicznej sytuacji plantatorów. W dokumencie jest mowa o tym, że w 2016 r. zostały zlikwidowane dopłaty do produkcji malin.

Należy to rozumieć tak, że rolników pogrążył rząd PiS.

Jednak Tomasz Solis, radny PiS i wiceprezes związku sadowników, prostował, że likwidacja dopłat była zapowiadanym krokiem Komisji Europejskiej.

- To mi pachnie ubijaniem politycznego kapitału. To gra partyjna z grubej rury. Wypaliliście ni to z gruchy, ni z pietruchy. Proszę się zabrać za to merytorycznie - krytykował stanowisko napisane przez radnych PSL.

Kolejny radny PiS, Marek Wojciechowski, który jest jednocześnie zastępcą dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Lublinie, zapewniał, że jego instytucja zaczęła kontrolowanie skupów i przetwórni, sprawdzając, czy nie ma między nimi zmowy cenowej.

- Zażądałem od służb znajdujących się w administracji rządowej, żeby na wschodniej granicy nasiliły kontrole jakości produktów rolnych, które są przywożone do Polski - poinformował o swoich działaniach wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek.

W jego ocenie, sytuacja na rynku owoców to wynik wieloletnich zaniedbań państwa w tej dziedzinie, a odpowiedzialność za taki stan rzeczy spada głównie na Polskie Stronnictwo Ludowe.

- Sprawa regulacji cen na rynku produktów rolnych, to kwestia stworzenia podmiotu, który byłby centrum dystrybucji produktu przetworzonego. Wtedy państwowy podmiot mógłby realnie oddziaływać na ceny i skupować maliny po 5 złotych. Państwo nie ma dziś takiego instrumentu, bo PSL sprywatyzowało wszystko, co mogło, sprzedało wszystko, co mogło - atakował ludowców Czarnek.

Wideo

Materiał oryginalny: Malinowa katastrofa. Plantatorzy nie chcą zbierać owoców - Kurier Lubelski

Komentarze 82

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna
A w detalu ceny owoców bardzo wysokie.Wczoraj kupowałam truskawki po 10 zł. Na maliny mnie nie stać-cena powyżej 20 zł za kilogram.Jak to jest możliwe? Owoce importowane są znacznie tańsze od krajowych.
O
Obserwator
Jak ma b yć dobrze jak Polscy rolnicy pomogli ukraińcom sprzedając im sadzonki i ucząc jak gospodarować nimi.
Pokazali i oni wykorzystali chwilę i położyli lub lada dziń położą Polskie rolinictwo.
Bierzcie ich jeszcze więcej do pracy i cieszcie się głupio że macie ręce obce do roboty to za jakiś czas oni będą Was r...ć tak . Nie umiecie czytać wniosków z historii.
Biorą wszystko co należy obywatelom Uni 500 plus i inne zasiłki a kim oni są?
K
Karla
NiechPISowski rząd naniesie cło na owoce z Ukrainy i skończy się upodlanie polskich rolników a Pan Wojciechowski czy Pan Czarnek niech swoje działania wsadzą sobie w D%&*$#@Ę bo są waśnie o D &^%Ę potłuc!!!!!
Z
Zoska
A w Krakowie za 250gram malin trzeba zapłacić ok. 6-7zl i to jeszcze wątpliwego pochodzenia...
P
PATRIOTA
DLACZEGO PRACOWNIKOM Z POLSKI OPŁACA SIĘ WYJEŻDŻAĆ ZA GRANICĘ I TAM ZBIERAĆ PLONY.KTÓRE SĄ POTEM PRZYWOŻONE DO POLSKI I SPRZEDAWANE. SĄ TAŃSZE ,JAK NASZE RODZIME ?. KTO ROZWIĄŻE TEN QUIZ.
P
PATRIOTA
OWOCE MIĘKKIE MAJĄ BYĆ ZEBRANE, I ODDANE DO SKUPU.INACZEJ KONIEC Z DOTACJAMI.
a
abc
Chociaż polskie były? Czy sprowadzone z zagranicy?
P
Pani
A w biedronce 250g maliny kosztuje 6.99 gdzie tu tu dprawiedliwe stawki dla plantatorow
H
H8R
To jest wina Tuska!!!! Wszystko jest winą Tuska!!!!
a
andre
teraz narzekacie na Ukraine,bylo nie wysylac im milionow sadzonek,,,aaaa mowicie bo byl i jest zarobek,a czy chociaz wiecie jakie sa ziemie na Ukrainie...oooo ani zarazone a same czarnoziemy a nie piachy z chorobami...zabraniacie Ukrainie wwozic tanszy towar oooo wy tez wwozicie tam gdzie jest drozszy...i tak wkółko macieju
g
galicyjski chłop polski
Konstytucyjne Instytucje Rzeczypospolitej Polskiej Dymają kolejny raz rolników Swojego Kraju. Skoro Rząd Rzeczypospolitej Polskie nie interesują rolnicy, to może należało by zwrócić się bezpośrednio do Władimira Władimirowicza o przysłanie większej ekipy Zielonych Ludzików do pomocy w zbiorach różnych plonów rolnych, w zamian za proporcjonalny udział w zbiorach ? Wtedy nie Obowiązywało by Embargo na Sprowadzanie towarów z Krajów Unii. Był by to zwykły Barter - Zwykły Udział w zbiorach za pomoc w ich zbiorze ! Jak najwyraźniej nie pomogły modły Prezydenta RP nad grobem Wincentego Witosa w Wierzchosławicach - w 144 rocznicę Jego Urodzin. Dalej Urzędy i Urzędnicy pozostawili Producentów Rolnych Rzeczypospolitej bez jakiejkolwiek pomocy ! A polski Chłop kolejny raz zastanawia się nie Czy ! Tylko Komu Przyłożyć po plecach ! Kolejni Złotouści wybierający się przed Wyborami na Polską Wieś Orientujcie Się ! Bo zamiast głosów w Dyskusji Możecie Oberwać Orczykami po Plecach ! Nie jest to namawianie kogokolwiek do jakiegokolwiek działania ! Może to po prostu być wyraz bezsilności tych osób !
z
zmartwiony
co tam malina..ja mam problem z wisnia ..bo juz trukaja ze wisni jest w ch... i bedzie taniocha tutaj bede mial bol glowy...kilkaset ton pojdzie za bezcen.. a takie mialem plany na jesien...
l
lis
a ja znam goscia co posadzil 300 ha maliny i rzecze ze jeszcze dosadzi...ico kto mu zabroni!!!!!
w
wazne zeby
taki plantator dotacje z UE skasowal,
robic nie bedzie, bo przecie on przedsiebiorca,
polski przedsiebiorca
C
Chłoporobotnik spod Kielc
Ta tak u nas na skraju wsi mówili! To i mnie tak nauczyli.
Dodaj ogłoszenie