Małgorzata Manowska Pierwszym prezesem Sądu Najwyższego. Prezydent Andrzej Duda wybrał ją spośród piątki kandydatów

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński

Wideo

Źródło: TVN 24

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Prezydent Andrzej Duda mianował Małgorzatę Manowską na I prezes Sądu Najwyższego. Politycy opozycji uważali, że prezydent powinien powołać sędziego Włodzimierza Wróbla, który dostał najwięcej głosów na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego.

- Prezydent RP zdecydował o powołaniu, spośród pięciu kandydatów przedstawionych przez ZO Sędziów Sądu Najwyższego, pani sędzi Małgorzaty Manowskiej na stanowisko Pierwszego Prezesa SN - poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Długo trwał wybór pięciu kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego. Ostatecznie w sobotę udało się skutecznie zorganizować głosowanie.

Włodzimierz Wróbel, Małgorzata Manowska, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek, Joanna Misztal-Konecka - kandydatami na I prezesa Sądu Najwyższego. To z tej piątki prezydent Andrzej Duda mianował I prezesa Sądu Najwyższego.

Sędzia Wróbel otrzymał 50 głosów (większość Zgromadzenia), sędzia Manowska 25 głosów, sędzia Demendecki 14 głosów, sędzia Bosek 4 głosy, a sędzia Misztal 2 głosy.

Wybór kandydatów do przedstawienia prezydentowi nie był usłany różami. Zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego po wielu dniach przepychanek ostatecznie zajęło się wysłuchaniem oświadczeń zgłoszonych wcześniej kandydatów.

Wolę kandydowania do funkcji I prezesa Sądu Najwyższego zgłosiło 10 sędziów. Kandydatami byli sędziowie: Tomasz Artymiuk (Izba Karna), Leszek Bosek (Izba Kontroli Nadzwyczajnej), Tomasz Demendecki (Izba Kontroli Nadzwyczajnej), Małgorzata Manowska (Izba Cywilna), Joanna Misztal-Konecka (Izba Cywilna), Piotr Prusinowski (Izba Pracy), Marta Romańska (Izba Cywilna), Adam Tomczyński (Izba Dyscyplinarna), Włodzimierz Wróbel (Izba Karna) i Dariusz Zawistowski (Izba Cywilna).

Zwycięzca tego głosowania sędzia Włodzimierz Wróbel uzyskał poparcie ponad połowy członków tego organu. Zdaniem Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA” tylko sędzia Wróbel może zostać przedstawiony prezydentowi i być przez niego powołany na stanowisko I prezesa SN. To stanowisko IUSTTII. W kwestii najlepszego kandydata na wakujący fotel trwała w weekend ożywiona dyskusja, kogo powinien wybrać prezydent.

Borys Budka, a także Rafał Trzaskowski uważali, że jedynym kandydatem na szefa SN był Włodzimierz Wróbel, który zgarnął 50 głosów, a pozostali kandydaci nie otrzymali wystarczającego poparcia.

Prawa część sceny politycznej nie ma wątpliwości, że wybór szefa Sądu Najwyższego należy do wyłącznej prerogatywy prezydenta i że Andrzeja Dudy nie musi się on kierować tym, który kandydat dostał najwięcej głosów na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Sądu Najwyższego.

Co mówią przepisy? W Art. 183 Konstytucji w punkcie 3 zapisano, że pierwszego prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

I tu pojawiają się wątpliwości, bo część opozycyjnej do prezydenta i PiS strony uważa, że prezydent powinien mianować na fotel sędziego z największą liczbą głosów.

Warto dodać, że każdy głosujący nad wyborem kandydatów sędzia zgromadzenia ogólnego może oddać tylko jeden głos. Głosowanie z mocy ustawy jest tajne.

Na fotelu I prezesa Sądu Najwyższego jest wakat po tym, jak kadencja Małgorzaty Gersdorf zakończyła się 30 kwietnia 2020 r.

Zwycięzca głosowania sędzia dr hab. Włodzimierz Wróbel jest kierownikiem Katedry Prawa Karnego UJ, z tytułem profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od 2011 jest też sędzią Izby Karnej Sądu Najwyższego.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego jest powoływany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na sześcioletnią kadencję spośród 5 kandydatów wybranych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego i może zostać ponownie powołany tylko raz.

Osoba powołana na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego może zajmować to stanowisko tylko do czasu przejścia w stan spoczynku, przeniesienia w stan spoczynku albo wygaśnięcia stosunku służbowego sędziego Sądu Najwyższego.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gościu

"1/2 Prezydent RP @AndrzejDuda podjął decyzje personalne..." czy to znaczy że to pół Prezydent?

G
Gość

Mógł wybrać tą która miała 2 ( !!!!!) głosy poparcia .

Byłoby zgodnie z ideami pislamu .

Im większa miernota , tym bardziej ceniona przez preze-sika z Nowogrodzkiej . On potrzebuje baranów i owieczki w swoim chlewie.

Buhahaha

M
MonX

"I tu pojawiają się wątpliwości, bo część opozycyjnej do prezydenta i PiS strony uważa, że prezydent powinien mianować na fotel sędziego z największą liczbą głosów."

Jakie wątpliwości? Konstytucja wyraźnie określa, że prezydent wybiera spośród. Jesteś dziennikarzem, czyli politrukiem, Dereszyński?

j
jaka szkoda

Sędzia Wróbel lepszy w garści (wg Budki), bo POpierany przez 50 „starych” czerwonych sędziów i uPOlitycznioną Iustitię.

Ale na szczęście jest Konstytucja i prerogatywa prezydenta.

G
Gość
24 maja, 22:03, Gość:

Gersdorf powinna pójść pod sąd za chaos w SN i za bezprawne piastowanie urzędu

Wystarczy, że odbiorą jej 25.000 emerytury. Jest ustawa, która dawała jej takie przywileje pod warunkiem, że się nie będzie bawić w politykę.

Ale ona się w nią bawiła toteż jest podstawa aby ten przywilej jej odebrać.

G
Gość

Gersdorf powinna pójść pod sąd za chaos w SN i za bezprawne piastowanie urzędu

R
Rhw
24 maja, 08:12, Ogień:

Prof Wróbel pochodzi z Krakowa, tak samo jak prezydent Duda, wybranie innego kandydata chyba było było by nietaktem ze strony prezydenta.

PREROGATYWA KONSTYTUCYJNA DAJE PREZYDENTOWI DOWOLNOŚĆ WYBORU Z POŚRÓD 5 PRZEDSTAWIONYCH KANDYDATÓW, DLATEGO SUGEROWANIE ŻE KTOŚ JEST TAK SAMO JAK PREZYDENT Z KRAKOWA JEST TO DOPIERO NIETAKT W STOSUNKU DO POZOSTAŁYCH KANDYDATÓW, MAM NADZIEJE ŻE PREZYDENT NIE BĘDZIE SIĘ SUGEROWAŁ KTO SKĄD POCHODZI BO BYŁO BY TO PROSTACTWO !!!

O
Ogień

Prof Wróbel pochodzi z Krakowa, tak samo jak prezydent Duda, wybranie innego kandydata chyba było było by nietaktem ze strony prezydenta.

Dodaj ogłoszenie