Magda Kowal: Kibice wspierali Rafała już rok temu, ale to co się dzieje teraz przechodzi pojęcie

Arlena Sokalska
Arlena Sokalska
Magda Kowal, narzeczona Rafała Majki
Magda Kowal, narzeczona Rafała Majki Majka Lisińska-Kozioł
Z Magdą Kowal, narzeczoną Rafała Majki na mecie jazdy indywidualnej na czas na krakowskim rynku rozmawia Arlena Sokalska.

Które zwycięstwa były bardziej emocjonujące dla Pani: te podczas Tour de France, czy te tutaj w Polsce?
Pierwsza wygrana Rafała była dla mnie olbrzymim zaskoczeniem i wielkim szczęściem. Ale z każdego zwycięstwa zawsze cieszę się tak samo. Ta druga wygrana etapowa podczas Tour de France, gdy Rafał wykrzyczał przed metą „Magda, kocham cię” było wyjątkowa.

Jak wygląda codziennie życie z kolarzem? Bo to nie jest proste, zawodnicy spędzają nawet 300 dni poza domem.
Nie jest łatwo. Rafał osiem miesięcy w roku przebywa poza krajem. Nawet jak przyjedzie na chwilę, to tylko mu przepakowuję walizki, żeby miał wszystko gotowe. Staramy się często do siebie dzwonić i dużo rozmawiać, gdy tylko Rafał ma czas. Wspieram go podczas wyścigów. Gdy jest okazja, tak jak po Tour de France, staram się jechać do niego albo jak tutaj w Polsce towarzyszyć mu podczas startów.

To pierwsze zwycięstwo w Alpach podczas Tour de France zmieniło go jako kolarza?
Ja widzę ogromną różnicę, nastąpiło przełamanie. Teraz Rafał już wie, że jak zaatakuje to wygra. Wcześniej Rafał był bardzo mocny, wiedział o tym, ale jednak bał się atakować, bo wydawało mu się, że go dojdą i nie wygra.

Po Tour de France Rafał Majka powiedział, że chciałby się dużo uczyć od Alberto Contadora. Wczoraj pojechał jak Hiszpan – gdy zaatakował, było wiadomo, że wygra.
Rafał mówił mi przed jeszcze przed Tour de France, że chce pojechać ten wyścig, by zobaczyć, jak Contador jeździ na wielkim tourze. Chciał podpatrzeć, jak on się zachowuje, jak atakuje i przy okazji pomóc mu w jego zwycięstwie. No ale Hiszpan miał kraksę i to Rafał wygrał dwa etapy oraz zdobył koszulkę najlepszego górala.

Myśli Pani, że teraz będzie mu trudniej? Już od dwóch lat się go bali i bardzo pilnowali, ale teraz w peletonie nie będzie miał już żadnej swobody.
Tak było już na Giro, gdy Rafał atakował, nikt nie chciał mu pomagać, bo inni zawodnicy uważali, że jest za mocny. Bali się go już dawno temu, ale teraz będzie całkowicie kontrolowany. Z drugiej strony teraz to wygląda tak, że jak Rafał atakuje, to wygrywa.

Jest Pani zaskoczona skalą jego popularności w Polsce?
Kibice dopingowali go już rok temu. Ale to, co się dzieje teraz przechodzi wszelkie pojęcie. Bardzo się z tego cieszę, bo to dobrze, że Polacy poznają kolarstwo i wiedzą, kim jest Rafał Majka.

Myśli Pani, że kolarstwo zdobędzie teraz większą popularność?
To już się powoli zaczęło od sukcesów Michała Kwiatkowskiego i sukcesów Rafała. Kocham kolarstwo i cieszę się, że na okładkach gazet jest już nie tylko piłka nożna, ale właśnie ta dyscyplina. Widzę też dużą popularność rowerów. To dobrze, że wiele osób woli jeździć na rowerze niż samochodem.

Jesienią wezmą Panstwo ślub. Zamieszkacie w Polsce, czy we Włoszech?
Na razie chyba w Polsce, a co dalej – zobaczymy. Na razie nie miałam nawet okazji poważnie porozmawiać z Rafałem o codziennych sprawach. Po Giro był Tour de France, teraz Tour de Pologne. Ale pewnie już we wrześniu będziemy mieli okazję pobyć ze sobą dłużej i coś ustalić.

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie