Mafijny skok na obligacje USA. "Chcieli zatrząść szwajcarskimi bankami"

Redakcja
Nie mordowali, nie wymuszali okupów, nie handlowali narkotykami. Włoska mafia chciała zarzucić świat fałszywymi obligacjami USA. W skrytkach Szwajcarii trzymała papiery warte 6 bln dol. - pisze Kazimierz Sikorski.

W tej sprawie przypadku na pewno nie było. Akcja uderzenia w mafijną grupę, która chciała zalać niemal cały świat fałszywymi amerykańskimi obligacjami, prowadzona była od miesięcy, jeśli nie od lat, i to na kilku kontynentach. To gigantyczne polowanie na mafię, która tym razem nie strzelała do nikogo, nie wymuszała, tylko zachowywała się jak grupa szacownych bankierów, miało też polski odprysk.

Informację o tym, że polskie służby specjalne zabezpieczyły fałszywe amerykańskie obligacje o wartości 100 mln dol., podała nawet prasa za oceanem. Potem były kolejne szczegóły tej akcji, takie między innymi, że w tej sprawie zatrzymano osiem osób z różnych krajów Europy. Była to bezsprzecznie największa tego typu operacja polskich służb, która powstrzymała zamiar przestępców wprowadzenia na rynek fałszywych obligacji o niespotykanej wartości.

Czytaj także: Komu mafia chciała sprzedać fałszywe obligacje warte 100 mln dolarów?

Wiadomo też, że wśród zatrzymanych byli dwaj Włosi, dwaj Ukraińcy, Mołdawianka i troje Polaków, a zatrzymano ich na południu Polski.

O samej operacji zatrzymania niewiele wiadomo, poza tym, iż przestępców na tyle zaskoczono, iż nie byli oni w stanie bronić się w żaden sposób. Sprawę nadal prowadzą polscy śledczy. Ale nie tylko, bo gang współpracował z włoską mafią, stąd kontakty na linii Warszawa - Rzym oraz z innymi stolicami na wielu kontynentach.

Czytaj także: Francja - ulubiony kraj gangsterów. "Tu piorą pieniądze i przerzucają narkotyki"

Zatrzymani byli członkami międzynarodowej grupy przestępczej i współpracowali z włoską mafią. Rachunek gangsterów był prosty, w zamian za obligacje warte 100 mln dol. mieli oni dostać kilkanaście milionów zielonych. Podróbki miały trafić przede wszystkim na rynek europejski.

Ale polska afera, polski odprysk, jak mówią śledczy z Włoch, jest niczym w porównaniu z odkryciem, jakiego dokonano w lutym tego roku w Szwajcarii. Tam przechwycono rekordową liczbę fałszywych amerykańskich obligacji - były warte aż 6 bln dol.

Czytaj także: Włoska mafia wyniosła się do Szwajcarii i rozwinęła skrzydła

Szwajcarska sprawa wyszła na jaw z kolei podczas śledztwa dotyczącego włoskiej mafii. Obligacje odkryto w specjalnym dodatkowym schowku znajdującym się w trzech metalowych skrytkach depozytowych w Zurychu. Już sama wartość przechwyconych obligacji może wywołać prawdziwy zawrót głowy, 6 bln dol. to bowiem jedna trzecia długu Stanów Zjednoczonych.

Osiem osób trafiło do aresztów w Italii. Włosi nie kryją, iż w działaniach pomagali im agenci amerykańskiego US Secret Service oraz techniczni eksperci z różnych dziedzin. Jakich? Tego ani strona włoska, ani amerykańska nie chcą ujawniać.
"Te fałszywe obligacje były częścią planu, który miał naprawdę zatrząść szwajcarskimi bankami" - taką informację zawierał lakoniczny komunikat ambasady amerykańskiej w Rzymie po ujawnieniu tej afery.
Dopiero wtedy ujawniono, iż aresztowanie i odkrycie fałszywych obligacji było możliwe dzięki operacji określonej kryptonimem "Vulcania", którą rozpoczęto w listopadzie ubiegłego roku. Włoscy śledczy ogólnie tylko mówią, że przestępcza sieć, która podjęła się rozprowadzania fałszywych obligacji, mogłaby doprowadzić do ogromnego krachu na rynkach finansowych.
Te fałszywe obligacje odkryte w szwajcarskich skrytkach były datowane na rok 1934. W jednej ze skrytek używanych przez mafię były nawet fałszywki traktatu wersalskiego z roku 1919, co miało - jak twierdzą śledczy - uwiarygodnić z kolei fałszywe obligacje przechowywane od jakiegoś czasu w tamtejszych skrytkach.

- To była największa operacja tego typu na kuli ziemskiej - mówi z odcieniem dumy w głosie Giovanni Colangelo, szef prokuratury z włoskiego miasta Potenza na południu Italii.

Czytaj także: Komu mafia chciała sprzedać fałszywe obligacje warte 100 mln dolarów?

To tam była centrala śledczych, którzy uderzyli w jeden z najbardziej - jak się teraz okazało - lukratywnych biznesów mafijnych. Jak wynika z jego wyjaśnień, sprawa zaczęła się w momencie, kiedy włoska prokuratura przystąpiła do rozpracowywania mafijnych klanów na południu Włoch. I dopiero wtedy okazało się, że poza tradycyjnymi działaniami mafii, a więc wymuszaniem okupów, porwaniami czy handlem narkotykami, zajmowała się ona także podbojem i destrukcją finansowych rynków.

Śledczy włoscy nie kryli zaskoczenia swoim odkryciem, jeden z nich wyjaśniał, że siatka przestępcza zgromadziła wielu ludzi z różnych branż i to z całego świata. Nie chciano jednak podać więcej konkretów. Dodano jedynie, iż wiele podobnych fałszywych obligacji nadal jest w bankowych schowkach.

Czytaj także: Francja - ulubiony kraj gangsterów. "Tu piorą pieniądze i przerzucają narkotyki"

- Sprawa jest, jak my to nazywamy, rozwojowa, trudno więc mówić już o całkowitym przetrąceniu kręgosłupa mafii na tym polu - nie kryje śledczy Colangelo.

- Nasze rzymskie biuro pomagało wydatnie włoskim śledczym w rozpracowywaniu tej sprawy. Nasi eksperci pomagali między innymi w potwierdzaniu fałszywek, tyle na razie mogę w tej sprawie powiedzieć - oświadczył rzecznik amerykańskiego Secret Service Brian Leary. Inni przedstawiciele amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości byli wyraźnie zaskoczeni pomysłem mafijnych bossów, którzy ogromnym nakładem sił i środków rozpoczęli operację rzucenia na rynek tak dużej liczby obligacji amerykańskich.

Znaleziono zresztą, co już oficjalnie potwierdzono, nie tylko fałszywe obligacje, ale także kopie certyfikatów amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Czytaj także: Włoska mafia wyniosła się do Szwajcarii i rozwinęła skrzydła

Wśród zatrzymanych osób, które były zamieszane w ten proceder, znalazł się 69-letni Rocco Menzella. Ten mężczyzna był przez wiele lat burmistrzem miasta Montescaglioso na południu Włoch. Potem jednak przeszedł na stronę mafii.

Okazuje się, że znalezienie w szwajcarskich skrytkach fałszywych obligacji amerykańskich, nie było bynajmniej pierwszym tego typu odkryciem, choć na pewno największym.
Dopiero teraz ujawniono, że w październiku 2009 r. specjalna grupa włoskiej policji skonfiskowała fałszywe obligacje o gigantycznej wartości 116 mld dol., które miało przy sobie dwóch Filipińczyków pojmanych na lotnisku w Mediolanie. A kilka miesięcy wcześniej włoscy policjanci aresztowali dwóch Japończyków na pograniczu włosko-szwajcarskim, obaj mieli przy sobie fałszywe obligacje o wartości 134 mld dol. Było też inne przechwycenie obligacji podczas rutynowej kontroli na jednej z włoskich autostrad - w walizkach były obligacje warte 20 mld dol.

Czytaj także: Komu mafia chciała sprzedać fałszywe obligacje warte 100 mln dolarów?

W niczym jednak nie można tego porównać z przechwyceniem wspomnianej największej partii fałszywek, które szykowane były do wypuszczenia na rynek we włoskich regionach Lombardia, Piemont, Lazio i Basilicata. Miały one trafić również do innych państw, nie tylko w Europie, chciano je nawet skierować do krajów rozwijających się.

Czytaj także: Włoska mafia wyniosła się do Szwajcarii i rozwinęła skrzydła

Z nieoficjalnych informacji wynika, iż obligacje z fałszywą datą (rok 1934) miały być przetransportowane z Hongkongu w roku 2007 do Zurychu, następnie przetransferowane do szwajcarskich skarbców.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kleks
Z tego co autor opisuje wynika ze to tylko przypadkowe zatrzymania . Nie świadczy to wcale o tym ze problem rozwiązano. Wiele takich obligacji musi jeszcze być w obiegu . Cały system bankowy jest g...o warty
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Mafijny skok na obligacje USA. "Chcieli zatrząść szwajcarskimi bankami"
c
caro
Chociażby w skrócie, np.: Ile grosza wywiało lewymi kanałami do Switzerland & Cayman Islands? Kto i ile zarobił na budowlach betonowych EURO2012? Kto i ile zarobił na miejscach randek pt. „Orlik” dla towarzystwa z różowymi nosami? Kto i ile zarobił na budowach Highway To Hell & Service? Itd, itd!
Dodaj ogłoszenie