Madonna. Szok i skandal, bo świat to kocha, a ona umie robić biznes

Redakcja
To właśnie skandalom Madonna zawdzięcza swoją niesłabnącą popularność
To właśnie skandalom Madonna zawdzięcza swoją niesłabnącą popularność mat. promocyjne
Gdziekolwiek się pojawi, wybucha skandal. Nie oszczędza uczuć religijnych, za nic ma świętości narodowe. Taka jest Madonna, gwiazda, która da w Polsce koncert akurat 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego

Przez wielu odsądzana od czci i wiary, ale fachowcy z branży muzycznej doskonale wiedzą, że to właśnie skandale unoszą Madonnę, że jej zachowanie to wyuczona rola, która sprawia, że świat o niej mówi, a ona dzięki temu zarabia grube miliony.

Francuzom dała się we znaki niedawno dwa razy, najpierw, kiedy fani musieli czekać dwie godziny, aż gwiazda łaskawie wyjdzie na estradę, a kiedy wyszła, to zaśpiewała tylko godzinę lekcyjną. Pożegnano ją gwizdami i przekleństwami. Madonna nic sobie z tego nie robiła. Podobnie jak wcześniejszego obrażania skrajnej francuskiej prawicy.

Ta ostatnia, a dokładnie Front Narodowy, pozwie Madonnę po tym, jak podczas paryskiego koncertu piosenkarki na telebimie pojawiła się twarz szefowej partii Marine Le Pen ze swastyką na czole.

Wyświetlane na ogromnym ekranie wideo towarzyszyło też Madonnie podczas koncertów w USA. Jej twarz zlewała się na nim z twarzami osób publicznych, takich jak: papież Benedykt XVI, były prezydent Egiptu Hosni Mubarak, którego Egipcjanie obalili w ubiegłym roku.

Twarz liderki Frontu Narodowego z nazistowskim symbolem na czole wyświetlana jest przez kilka sekund, po czym zmienia się w twarz mężczyzny do złudzenia przypominającego Adolfa Hitlera.

- Składamy pozew - zapowiedział Florian Philippot, wiceprzewodniczący Frontu Narodowego. Zdaniem polityka próba łączenia faszyzmu z Le Pen, która w kwietniowych wyborach prezydenckich zdobyła 18 proc. głosów, to prowokacja nie do przyjęcia.

Najbliższe otoczenie gwiazdy twierdzi, że ona nie ma żadnej świętości, niczego się nie boi. No, może tylko tego, że jej konto nie puchłoby w takim tempie jak do tej pory. A głowę do interesów ma nie od parady. Odzież, bestsellery książkowe, gadżety - Madonna wie, jak przetrwać w materialnym świece.

Madonna nie skupiała się nigdy tylko na śpiewaniu. Wie doskonale, że to, co robi, to tylko biznes, i sama potrafi nim świetnie zarządzać

Premiera ostatniego singla Madonny kilka miesięcy temu wywołała poruszenie na stronie jej fanklubu. Fanka podpisująca się jako Selena napisała: "To dla mnie zaszczyt, że Madonna tworzy w moich czasach". Komentarz użytkownika Butch1977 na temat singla, preludium do albumu, był niemniej entuzjastyczny. "Oniemiałem z wrażenia" - napisał.

Nikomu specjalnie nie przeszkadzało, że w komentowanym przez nich wpisie na blogu znalazła się też taka informacja: "Najważniejszym elementem premiery jest jedyna w swoim rodzaju światowa promocja Clear Channel, wiodącej globalnej firmy medialnej i rozrywkowej, która (…) dzięki szerokiej promocji przyciąga fanów Madonny do iTunes".

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się w systemie Piano

Jeśli przejrzy się wpisy na temat nowej płyty zamieszczone w serwisie, dostrzec tam można kilka motywów. Ich autor lubi zaczynać zdanie od "Z radością informujemy…", zawsze też pamięta o urodzinach Madonny i wysyła jej z tej okazji życzenia (choć zapomina podać wiek artystki). Lektura newsów z ostatnich lat wywołuje wrażenie, że serwis wcale nie jest tworzony z myślą o fanach. Na stronie Madonny najważniejsze są gadżety związane z marką, sponsorzy i ich produkty, karty kredytowe emitowane przez partnerów. Serwis promuje perfumy i linie odzieżowe. I nie ma się co dziwić, bo kiedy 53-letnia Madonna wydała 12. album w swojej 30-letniej karierze, "MDNA" nie było jedynie wydarzeniem artystycznym. To był triumf biznesu.

W 2004 r. Colin Barrow, szef katedry przedsiębiorczości w Cranfield School of Management w Wielkiej Brytanii, napisał książkę "Business Plans for Dummies" ("Biznesplan dla bystrzaków"), a w niej rozdział pod tytułem "Ten of the Best-Planned Organisations Around" ("10 najlepiej rozplanowanych firm na świecie"). Analizując kolejne przypadki, autor wychwala General Electric i umiejętność firmy zorganizowania się w strategiczne jednostki biznesowe. Podziwia też Lego za "wierność specyficznej grupie klientów o specyficznych potrzebach biznesowych". Na miejscu ósmym, między McDonald's a Southwest Airlines, uplasowała się niejaka Madonna Louise Ciccone. Na czym polega wyjątkowość tej firmy? "Wykorzystując coś, co można określić jako pośledni talent i wystarczające umiejętności wykonawcze, zdołała dotrzeć na szczyt w swojej branży - i utrzymać tę pozycję".

Można dyskutować, czy taki opis jest sprawiedliwy. Jest w nim jednak niepodważalna prawda: choć zawsze miała w sobie coś fascynującego, tym, którzy w 1984 r. oglądali 26-letnią Madonną śpiewającą "Like a Virgin", nawet przez myśl nie przeszło, że za drugie tyle lat wciąż będzie występować. Przeżyła britpop i grunge. Była fajna, gdy fajne było Prodigy - dlatego w 1992 r. Maverick, wytwórnia płytowa, którą współzałożyła, podpisała z nimi kontrakt. Dawała radę, gdy panowie z Prodigy zmienili się w podstarzałych, przeklinających facetów z absurdalnymi irokezami - wtedy Madonna sprzedała swoje udziały w Maverick.

Zanim to nastąpiło, Maverick podpisała kontrakty z Erasure, Muse i Paulem Oakenfoldem, a także pomogła Alanis Morissette wydać jeden z najpopularniejszych albumów w historii: "Jagged Little Pill", który sprzedał się w 33 mln egzemplarzy. A każdy z nich czynił Madonnę coraz bogatszą.

W tym momencie rozsądnym posunięciem wydawało się przejście na artystyczną emeryturę. W końcu mowa tu o Madonnie, piosenkarce, która występowała w szpiczastych biustonoszach i kręciła teledyski, w których pokazywała seks ze świętymi. Wszystko w porządku, gdy ma się 20 lat, ale po czterdziestce to już nie takie zabawne. A jednak, wchodząc w wiek średni, zdołała zyskać poważanie, po części dzięki roli w przeboju kinowym "Evita".

Niektórzy przypiszą to posunięcie dojrzałości. Barrow widzi tu jednak czystą kalkulację. Jego zdaniem film to tylko jeden z elementów rozsądnie urozmaicających portfolio. "Madonna dowiodła, że potrafi ostrożnie planować i że zarządzanie własnym wizerunkiem może być równie skutecznym narzędziem, co czysty talent", stwierdza.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się w systemie Piano

Liczby mówią same za siebie. W 2010 r. "Forbes" donosił, że Madonna zarobiła 58 mln dol., co plasowało ją na 10. miejscu na liście najlepiej zarabiających celebrytów. Sensację budził fakt, że Lady Gaga była wyżej. Tylko gdzie była Gaga w 2009 r.? Albo w 1989 r.? Wiemy, gdzie była Madonna.

W 2009 r. jej trasa "Hard Candy" przyniosła jej 110 mln dol., o których Gaga mogła wtedy tylko marzyć. Rok 2008 był nieco rozczarowujący, bo zarobiła zaledwie 40 mln. Ale w 2007 r. (zarobiła 72 mln dol.) podpisała 10-letni kontrakt z Live Nation o wartości 120 mln dol.

Madonna wcześniej od innych zrozumiała, że internet przyćmi tradycyjne źródła dochodu, dlatego zależało jej na kontraktach, które uwzględniają inne sposoby rozszerzania marki. Podpisując 360-stopniową umowę korporacja Live Nation liczyła na wykorzystanie nazwiska Madonny na różnych platformach. Aby w dobie internetowego piractwa marka Madge nadal przynosiła dochody, nawet, gdy w siódmej dekadzie życia artystka może nie mieć ochoty na tak częste występy, Live Nation uwzględniła w kontrakcie albumy (od "MDNA" poczynając), trasy koncertowe, gadżety, filmy i sponsoring. Jak mówi sama Madonna: - Model biznesu w branży muzycznej się zmienił i ja, jako artystka i kobieta, muszę dostosować się do tej zmiany.

To bardzo daleka droga od punktu, w którym zaczynała. Mit stworzenia Madonny - królowej popu - wpisuje się w amerykańską legendę. Przyjeżdżając do Nowego Jorku, ta uboga dziewczyna z katolickiej rodziny, która w dzieciństwie straciła matkę, miała tylko 35 dol. w kieszeni. Kilka lat - i prowokacyjnych teledysków - później Madonna, ucieleśnienie amerykańskiego marzenia, była jedną z największych gwiazd na świecie. W 1989 r., gdy Lady Gaga miała trzy lata, Madonna podpisała kontrakt o wartości 5 mln dol., przewidujący m.in. pojawienie się w reklamie Pepsi promującej singiel "Like a Prayer". Wydarzenie było na tyle znaczące, że reklama miała swój zwiastun - pokazano go tylko raz. Gdy jej autorski teledysk do "Like a Prayer" wywołał oburzenie środowisk katolickich, Pepsi odcięła się od wszystkiego, zostawiając Madonnie 5 mln dol. na koncie i globalną kampanię reklamową. W tamtych czasach marka Madonna kwitła dzięki kontrowersji.

Dziś marka ta jest nieco bardziej pruderyjna. Madonna wystąpiła np. podczas Super Bowl. Trudno o lepszy moment w przeddzień premiery nowego albumu. 13-minutowy spot reklamowy w porze najlepszej oglądalności kosztowałby reklamodawców 91 mln dol. Jednak Madonna nie była do końca szczęśliwa. Po tym, jak towarzysząca jej artystka M.I.A. pokazała palec w obraźliwym geście, odcięła się od tego wyczynu: - Zdenerwowałam się, bo wiem, że pewne osoby będą mieć przez to problemy. Nie chcę robić nikomu kłopotów.

20 lat temu z chęcią zatańczyłaby papieżowi na kolanach, ale dziś Madonna, fanatyczka zdrowego stylu życia i fitnessu, matka czworga dzieci, zdecydowanie unika takich wybryków.

Żadna z doświadczonych megagwiazd nie zaszła tak daleko jak Madonna. Michael Jackson zmarł na skraju bankructwa, wcześniej zastawiwszy katalog swojej twórczości. Przez wiele lat korzystał ze wsparcia rodziny królewskiej z Bahrajnu. Leonard Cohen, wracając po pięcioletnim pobycie w buddyjskim klasztorze, dowiedział się, że jego menedżer zwiał z lwią częścią jego pieniędzy. - W przeciwieństwie do Cohena Madonna nigdy nie praktykowała delegowania innych do pracy. Nie zatrudniała księgowych i adwokatów, by móc zajmować się wyłącznie śpiewaniem. Dobrze wie, że to wszystko biznes - mówi Barrow.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się w systemie Piano

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa
Kocham ja
j
jas wedrowniczek
Wspolczuje Madonnie cierpiacej na trwaly swiad clitoris
b
beata
Do którego domu dziecka zostana przekazane oddawana słodycze napoje i jedzenie . Byly zbierane na wejciu CD (brama nr.3)
f
fanka Madonny
Lepiej być "zimną suką" niż gorącą gnidą.
m
materialistka
Nagle mohery dostały się do komputerów. Jak jej ktoś zazdrości sposobu robienia kasy to niech jej dorówna a niech nie obraża. Bardzo pracowita kobieta , ma czworo dzieci. Mohery zazdroszczą bo nie mają takiej kasy, ale od ciągłego modlenia się kasy nie przybywa a wręcz odwrotnie. Nie musicie jej oglądać ani słuchać. Trzeba iść w tym czasie do kościółka i się pomodlić a napewno wyjdzie to Wam na zdrowie.
Myślałam, że rozrabiactwo to przeszłość. Ale nic z tego.!!Szkoda!
A
Arluko
Oni płacą, a ona pluje im w twarz.

Czyli reżimowa normalka!
d
długo_pis
po pierwsze zaplanowac wizyte madonny luizy (jest wloszka wiec zrozumie) w auschwitz-birkenau i jej udzial w uroczystosciach upamietniajacych powstanie warszawskie! bylaby to lekcja historii nie tylko dla europy ale i dla amerykanow! jak zwykle robimy akcje w stylu popisu smolenskiego nic nie zyskujac na tym
t
to poczytajcie
o starych pudernicach próbujących powstrzymać starość czarami rabina :)

Kabbalah why Madonna wears a red string and other questions answered by Beliefnet expert - Beliefnet.com

h******www.beliefnet.com/kabbalahbook/.aspx

Co ma wspólnego profesor Paweł Spiewak , Dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego z celebrytkami jak Madonna, Winnona Ryder, Elizabeth Taylor, Britney Spears czy rodzimą Marylą Rodowicz ?

Czerwone nitki kabały tzw. nitki Racheli.

Jest jednak coś bardziej niebezpiecznego niż ściśle komercyjna działalność The Kabbalah Centre. W nauczaniu o kabale Yehuda Berg wykorzystuje symbole pochodzące z mistyki żydowskiej, ale odcina się zupełnie od judaizmu.
t
tylko dla idiotów
tylko idioci płacą za bilety na tę starą pudernicę. We Francji oszukani palanci krzyczeli - zdziro, oddaj kasę!
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Madonna. Szok i skandal, bo świat to kocha, a ona umie robić biznes
p
polo
osobistego rabina?
p
polo
Osóbka mieniąca sie "madonną", zaczyna bawić się w polityczna poprawność.
Jak na lewacką "zimna sukę" przystało, będzie zbawić świat.
I
Irrrrra
Następny koncert Madonny w Polsce powinien się odbyć 10 kwietnia. Wtedy ten dzień byłby odczarowany i z poworotem zwrócony całemu społeczeństwu.
A
Anna Maria
Przecież Madonna jest krolową Polski. Jak mozna protestowac przeciw jej występom na Stadionie Narodowym w Warszawie? Te nasze polsko-pisowsko-radiomaryne psychole zaprzeczają sobie. Do Iranu z nimi!!!
Dodaj ogłoszenie