Maciej Sulęcki będzie walczył z Demetriusem Andrade o pas mistrza świata. "Jest duża szansa na zwycięstwo"

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego Maciej Sulęcki będzie walczył z Demetriusem Andrade o pas WBO, którego posiadaczem jest Amerykanin. - Wierzę w Maćka. Wygrana byłaby fajną pieczątką w jego karierze - mówi medalista olimpijski Krzysztof Kosedowski.

To kolejna najważniejsza walka w karierze 30-letniego Macieja Sulęckiego. W końcu doczekał się starcia o mistrzostwo świata w kategorii średniej. W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego (transmisja w TVP Sport) zmierzy się z Demetriusem Andrade. 31-letni Amerykanin wygrał swoje wszystkie 27 pojedynków, w tym 17 przez nokaut. Tyle że wśród pokonanych trudno znaleźć kogoś, kogo można by zaliczyć do światowej czołówki.

- Andrade nie walczył jeszcze z kimś takim jak ja. Jestem inteligentnym pięściarzem i będę też szybszy od niego - zapowiadał Polak, który obok 28 zwycięstw, z czego 11 przez KO, ma jedną porażkę. - Do tego jestem wojownikiem i będę mistrzem, dlatego nie rozumiem, czemu Andrade mówi o swoich kolejnych walkach z Saulem Alvarezem czy Giennadijem Gołowkinem.

Pierwszy we wrześniu poprzedniego roku odebrał drugiemu trzy mistrzowskie pasy federacji WBC, WBA i IBO. - To ja z nimi będę walczył - przekonywał „Striczu”, który do Providence, gdzie odbędzie się gala, poleciał 21 maja. Wcześniej przygotowywał się w Warszawie, skąd pochodzi i gdzie mieszka, oraz w Dzierżoniowie.

- Widzę go regularnie, jak trenuje w Legia Fight Club przy Łazienkowskiej. Tak zaangażowanego, pozytywnie nakręconego, wręcz zwariowanego, w pozytywnym znaczeniu tego słowa, jeszcze go nie widziałem. To samo zresztą dotyczy jego sztabu trenerskiego - ocenił brązowy medalista olimpijski w boksie z 1980 r. Krzysztof Kosedowski.

W trakcie obozu w Dzierżoniowie do ekipy Sulęckiego dołączył Wojciech Bartnik, nasz ostatni pięściarz, który na igrzyskach zdobył medal - brązowy w 1992 r. 51-letni olimpijczyk jest mańkutem, jak Andrade.

- Myślę, że to bardzo dobre posunięcie. To wzmocnienie dla zespołu. Wiedza Wojtka jest tak duża, że jego wsparcie nie będzie na minus, a duży plus. Dlatego tego typu sytuacje mogą pomóc. Z drugiej strony nie można przesadzać, bo za dużo doradców może być niedobre - stwierdził Kosedowski, który daje Sulęckiemu duże szanse w starciu.

- Sport już wielokrotnie pokazał, że dopóki nie ma rozstrzygnięcia, to szanse są 50 na 50. Ale bardzo mocno wierzę w Maćka. Wygrana byłaby fajnym stemplem w jego karierze. Ale ring wszystko zweryfikuje. Można mieć świetny obóz i fachowców obok, ale w walce to zostaje za ringiem. Wtedy głowa decyduje, czy pokona się kolejny szczebel kariery. Jest duża szansa, że Maćkowi się uda, choć nie powiem, że jest 100-proc. faworytem. To rozsądny chłopak, wie, z kim walczy, gdzie i o co. Może to i dobrze, że energia go rozpiera - dodał Kosedowski.

Materiał oryginalny: Maciej Sulęcki będzie walczył z Demetriusem Andrade o pas mistrza świata. "Jest duża szansa na zwycięstwo" - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie