Maciej Pawlicki: Jestem ofiarą pułapki „na franka”. Jednym z...

    Maciej Pawlicki: Jestem ofiarą pułapki „na franka”. Jednym z milionów [WYWIAD]

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    To jest bestia, która pożera niesłuszną daninę, co miesiąc na nowo. Często wbrew wyrokom sądu - Maciej Pawlicki mówi o kredytach „frankowych” i zakazanych praktykach banków.
    Maciej Pawlicki jest producentem filmowym, reżyserem, scenarzystą, publicystą i współzałożycielem Ruchu Społecznego Stop Bankowemu Bezprawiu. W ostatnią

    Maciej Pawlicki jest producentem filmowym, reżyserem, scenarzystą, publicystą i współzałożycielem Ruchu Społecznego Stop Bankowemu Bezprawiu. W ostatnią sobotę jego program „Studio Polska”, którego jest też prowadzącym, zadebiutował w TVP Info. Pawlicki wcześniej był współautorem programów „POlacy” i „Warto rozmawiać”. W wyborach parlamentarnych w październiku 2015 roku startował do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości ©Fot. Piotr Smoliński

    Banksterzy - tak Pan mówi na bankierów, bankowców.
    Nie, tak mówię na bankierów nieuczciwych, tych którzy świadomie łamią prawo i - na różne sposoby oszukują klientów, stosując zakazane praktyki. Uczciwych bankierów szanuję.

    Dotyczy to między innymi tych praktyk, jakie zastosowali wobec tak zwanych frankowiczów?
    Tak zwanych, ponieważ ja bym raczej powiedział nie-frankowiczów.

    REPORTAŻ | FRANKOWICZE. DWA MILIONY LUDZI ZE ZŁAMANYMI NADZIEJAMI [ZDJĘCIA]


    No właśnie, to kim są ci nie-frankowicze, o których wszyscy mówią frankowicze?

    To ci spośród oszukanych przez banksterów, którzy już zdali sobie sprawę z tego, że są oszukiwani. Ale bardzo duża część kredytobiorców, czy też klientów nieuczciwych bankierów nadal nie wie o tym, że jest oszukiwana, nadal nie wie o tym, że wobec nich są stosowane rozmaite, bezprawne praktyki. A ci, którzy zostali złapani w pułapkę metodą „na franka”, czyli na toksyczne instrumenty pochodne nazwane kredytami walutowymi, w większości już zdali sobie sprawę z tego, że są bezprawnie pozbawiani swojej własności. Koszty społeczne są ogromne - tysiące załamań nerwowych i chorób, tysiące rozbitych rodzin, emigracja, tysiące zniszczonych firm, zabijane nadzieje, lawinowo wzrastająca liczna samobójstw, to już 8000 rocznie. Dlatego protestujemy.

    Jak duża jest to rzesza ludzi - tych świadomych i nieświadomych?
    Umów było 700 tysięcy, umów czynnych w tej chwili jest około 560 tysięcy. Ale każda z tych umów dotyczy co najmniej kilku osób.

    Jak to?
    Mam troję dzieci, żonę, teściów i wszystkim nam zmieniło się życie z powodu tego, że bank mnie oszukuje na setki tysięcy złotych. Ich wszystkich to także dotyczy. W ogromnej większości umowy dotyczą całych rodzin.
    W raporcie Narodowego Banku Szwajcarii można przeczytać, że w akcji kredytowej w Polsce franków nie było
    Radca prawny Beata Ponichtera, która zajmuje się upadłościami konsumenckimi, jakie powstały w związku z tymi zaciągniętymi kredytami opowiadała mi o często dramatycznych skutkach społecznych. One są wynikiem zupełnie niezależnych działań od tych kredytobiorców, bo przecież eksperci mówili, że kurs franka nie wzrośnie.
    Nawet nie o to chodzi, że mówili to eksperci. Była oficjalna „Rekomendacja S” Komisji Nadzoru Bankowego Rzeczpospolitej Polskiej, którą sprzedawcy w bankach pokazywali klientom. Mówiła ona, że przy sprzedaży kredytów należy brać pod uwagę wzrost kursu franka do 20 procent na przestrzeni wielu lat. Takie wahnięcie - 20 procentowe - banki były zobowiązane brać pod uwagę w umowach z klientami przy ocenianiu ich zdolności kredytowej. To uspokajało wszystkich, bo było traktowane jako rodzaj merytorycznej gwarancji wydanej przez państwową instytucję powołaną (i opłacaną z naszych podatków) do oceny ryzyka oraz bezpieczeństwa rynku i działających na nim podmiotów.

    ZOBACZ TEŻ | MANIFESTACJA "FRANKOWICZÓW" W WARSZAWIE PRZED NBP I PAŁACEM PREZYDENCKIM. "CHCEMY RÓWNOŚCI DLA WSZYSTKICH" [ZDJĘCIA+VIDEO]


    Czym tak naprawdę te kredyty, które ludzie brali, były? Brali je ci, którzy nie dostaliby kredytu w złotówkach, bo nie mieli takiej zdolności kredytowej.
    Tak jest, ogromnej większość ludzi, którzy przychodzili po kredyt w złotych mówiono: „Nie stać pana, pani, na kredyt w złotówkach, dostanie pan, pani kredyt dla tych, którzy mają gorszą sytuację finansową”. Klienci nie wiedzieli tylko, że ten niby-kredyt o nieco niższej racie niż złotowy był w istocie - jak to szczerze ujął Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego - grą w kasynie. Doskonale wiedzieli o tym bankierzy, klienci w ogromnej większości nie mieli pojęcia o tym, że właśnie obstawili w kasynie cały swój majątek i dochody do końca życia. Bo ów kredyt podwiązano do takiego mechanizmu waloryzacji, który jest zaprzeczeniem waloryzacji, bo waloryzacja to jest zabezpieczenie istoty uzgodnionej transakcji, a nie całkowita zmiana istoty transakcji, na korzyść jednej ze stron, ze szkodą dla strony drugiej. Tę niby waloryzację podwiązano do ustalanego przez bank dowolnie kursu franka. Na wypadek gdyby kurs zmienił się niekorzystnie dla banku, bank zabezpieczał sam siebie instrumentami finansowymi, tak zwanymi swapami, czyli wymianą z firmą matką. Bank płacił firmie matce pewną prowizję za to, by za jakiś czas móc od niej niby „odkupić” walutę po tym samym kursie, w istocie dokonując tylko operacji księgowej, bez prawdziwego zakupu waluty. Ale w wyniku tych operacji bank jest zabezpieczony całkowicie, a 100 procent ryzyka przerzucono na klienta. O czym klient kompletnie nie wiedział, co jest sprzeczne z prawem, a także z obowiązującą w Unii Europejskiej procedurą MIFID nakazującą, w jaki sposób ma przebiegać akcja informowania klienta przy sprzedaży tak strasznie ryzykownego produktu, o wiele bardziej niż gra w kasynie, bo tam można stracić tylko 100 proc. zainwestowanej sumy, podczas gdy kredytobiorca nie miał pojęcia, że stracić może 200 proc. albo i 300 proc. tego, co od banku otrzymuje. Te procedury zostały w Polsce świadomie opóźnione przez premiera Tuska o dwa lata, właśnie w tym kluczowym momencie. Dzięki panu Tuskowi banki w Polsce mogły swobodnie rabować klientów. I robią to nadal.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (21)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ale bzdura

    Pewnie ktoś powie bankster (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    W 2008 roku o którym mówi Pan Pawlicki, żeby dostać kredyt w walucie trzeba było mieć zdolność na kredyt w wysokości 120% wnioskowanego, w/g oprocentowania kredytu złotowego, co wyeliminowało sporą...rozwiń całość

    W 2008 roku o którym mówi Pan Pawlicki, żeby dostać kredyt w walucie trzeba było mieć zdolność na kredyt w wysokości 120% wnioskowanego, w/g oprocentowania kredytu złotowego, co wyeliminowało sporą część wnioskodawców (tą biedniejszą oczywiście). Więc opowiadanie, że biedniejsi kredytobiorcy brali kredyt frankowy bo był tańszy jest albo głupotą, albo złą wolą. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To jest cała prawda

    dora (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Jak można ciągle mówić , że to kredyty frankowe czy walutowe jak to były kredyty złotówkowe . Jak można być tak zawistnym i nie zrozumieć sedna sprawy . Dlaczego ci co mają kredyty zlotowe i...rozwiń całość

    Jak można ciągle mówić , że to kredyty frankowe czy walutowe jak to były kredyty złotówkowe . Jak można być tak zawistnym i nie zrozumieć sedna sprawy . Dlaczego ci co mają kredyty zlotowe i spłacają raty bez przypisania ich wysokości do kursu franka mogą mówić , że państwo polskie, a więc i oni będą musieli coś spłacać bankom albo ludziom z kredytami indeksacyjnymi ze swoich podatków . To są bzdury wyssane z palca. Banki po prostu wezmą to co im się należy - procenty od kapitału . Dlaczego niby bank niemiecki miałby pozwać polski rząd za ustawę która zabroniłaby mu dalszej kradzieży od polskiego obywatela . Te indeksowane we franku pseudo kredyty nie muszą być przewalutowyane , bo banki wypłaciły złotówki i zastosowały klauzulę abuzywną w postaci indeksacji kredytu we franku . Indeksację przeprowadza się tylko wówczas jeśli w kraju panuje galopująca inflacja . W latach 2008 -2009 inflacja wynosiła 1.5 % lub mniej . A więc nie było podstaw do zastosowania indeksacji czyli waloryzacji we franku . Zatem każdy sąd powinien taki kredyt uznać za bezprawny i zdjąć klauzulę indeksacyjną . Zostaje wówczas kapitał do spłaty i odsetki według stopy procentowej NBP . Po co więc przewalutowanie ?????? Skoro były to instrumenty oparte na złotym !!!!!!!

    Ja nie rozumiem tej retoryki rządu i jego słabości . Jak ten Comerzbank pozwie Polski rząd to nie jest w stanie wygrać , bo brak było podstaw do indeksacji kwoty . Na rynku panowała stabilna sytuacja .

    Nie rozumiem słabości tego rządu i bojaźni przed jednym niemieckim bankiem . Ta hołota bankowa zleciała się do Polski bo rząd Tuska na to pozwolił i nie wprowadził tych klauzul obowiązujących od dawna w Niemczech . Więc dlaczego Polak ma być tutaj niewolnikiem , bo popychadło Merkel czyli Tusk nic nie zrobił , a wręcz przeciwnie nie wprowadził tej reguły i dyrektywy Unii Europejskiej w P. To jest temat na komisję sejmową niech Polacy którzy mają tyle jadu w sobie posłuchają wreszcie prawdy . zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Frank P.

    kaczy cooper (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    zapłacą mu za Smoleńsk to będzie na mieszkanko - rachuj , rachuj wszystko na nic. Mądry to on nie jest !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda

    paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Pan Maciej - wierny wyznawca Prezesa cudownie czuje się w nowej roli " obrońcy ludu".

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    frankowicze ofiarą własnej pazerności i głupoty oraz zdrady narodu rządzących styropianowców

    dupokrata (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Zwykły przygłup patrzac na kurs walut ... trzeba było protestować jak solidarni gangsterzy zajęci grabieniem i rozdawaniem zachodnim bandytom polskiego majątku zostawili na żywioł takie "pierdółki"...rozwiń całość

    Zwykły przygłup patrzac na kurs walut ... trzeba było protestować jak solidarni gangsterzy zajęci grabieniem i rozdawaniem zachodnim bandytom polskiego majątku zostawili na żywioł takie "pierdółki" jak okreslenie prawnych ram działania różnych podmiotów w tym banków i dozoru .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czemu mam płacić za pech frankowicza?

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    A czemu mam płacić za pech frankowicza? Jak przegram w totolotka to też się mi przegraną „przewalutuje” i połowę pokryje totolotek? A przecież brać kredyt we frankach kiedy się zarabia w złotówkach...rozwiń całość

    A czemu mam płacić za pech frankowicza? Jak przegram w totolotka to też się mi przegraną „przewalutuje” i połowę pokryje totolotek? A przecież brać kredyt we frankach kiedy się zarabia w złotówkach to zwykła spekulacja, bo nikt nie wie jak się zmienią kursy w przyszłości.

    I poproszę o „przewalutowanie” wszystkich innych niespłacanych kredytów, bo wziąłem na założenie firmy i splajtowałem i też będę po grecku krzyczał, że to nie moja wina ale tego kto mi pieniądze pożyczył.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Diabeł

    mzakrzewski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 12

    Ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni- jak mawiał imć pan Onufry Zagłoba. Mnóstwo kredytów frankowych poszło na inwestycje. Ludziska na nich zarabiali i zarabiają. Tylko,dlaczego nie urwać...rozwiń całość

    Ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni- jak mawiał imć pan Onufry Zagłoba. Mnóstwo kredytów frankowych poszło na inwestycje. Ludziska na nich zarabiali i zarabiają. Tylko,dlaczego nie urwać coś,jak się daje? Mam znajomego,wziął kredyt we frankach na domek. Spłaca, nie płacze. Inaczej tego domku by nie miał.Wynajmowanie mieszkania kosztowało by go więcej niż spłata kredytu. W początkach lat 90-tych Szwajcarzy proponowali poważne kredyty bo mieli nadpodaż franka. Rozmawiałem z ekspertami. Odradzili, bo na rynku walutowym nic nie jest stałe. Przygotowano ofertę, ludzie kupili. Duży popyt podniósł podaż. Nieuczciwie- skoro władza pozwala. Okazja czyni złodzieja. Afera AMBER GOLD nie miała by tej skali gdyby nie pazerność i naiwność obywateli liczących na cudowne zyski. W zglobalizowanym świecie nie ma wyjątkowo atrakcyjnych produktów bankowych. To je biznes nie działalność charytatywna na której też się zarabia.
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ludziska zarabiali???

    !@# (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 6

    Jedynym, który zarabia na kredycie (każdym) jest tylko i wyłącznie bank. Kredytobiorca zawsze płaci więcej lub dużo więcej. Opłaty przygotowawcze, wyceny, prowizje, obowiązkowe ubezpieczenia,...rozwiń całość

    Jedynym, który zarabia na kredycie (każdym) jest tylko i wyłącznie bank. Kredytobiorca zawsze płaci więcej lub dużo więcej. Opłaty przygotowawcze, wyceny, prowizje, obowiązkowe ubezpieczenia, odsetki. Prawda jest taka, że ludzie uwierzyli w zapewnienia sprzedawców w bankach myśląc, że idą do instytucji zaufania publicznego dozorowanej przez państwo, banksterzy to wykorzystali i teraz liczą zyski. Widzę, że jesteś wyznawcą filozofii, gdzie ofiara jest zawsze winna a sprawca albo oszust to tylko "zaradny" przykład przedsiębiorczości. Pamiętaj tylko, że ciebie prędzej czy później też ktoś oszuka, wykorzysta. Jak zabiorą ci wszystko co masz to też przejdziesz na tym do porządku dziennego, kwitując - cóż ja straciłem wszystko ale przynajmniej ten zaradny człowiek/firma na mnie zarobili więc się nie zmarnuje.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No weź...

    M. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Jak się nie dasz, to nie obrobią... To nie ciemna ulica i nie osiłek z bejsbolem, nikt w banku czy innym domu kredytowym przemocą nie skłaniał do podpisywania. Więc tak, w tym przypadku ofiara się...rozwiń całość

    Jak się nie dasz, to nie obrobią... To nie ciemna ulica i nie osiłek z bejsbolem, nikt w banku czy innym domu kredytowym przemocą nie skłaniał do podpisywania. Więc tak, w tym przypadku ofiara się przyczyniła - bo uwierzyła bezkrytycznie, bo chciała realizować marzenia i posiadać, choć nie było jej stać. Proste. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pawlicki kredytocelebryta

    Hipolit (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    A jak zwykłych ludzi naciągali kilka lat temu na obowiązkowe ubezbieczenia kredytów konsupcyjnych wynoszących 3-6 tys. albo na fałszywe raty 30x0% ale z ubezpieczeniem to nikt nie będzie szukał...rozwiń całość

    A jak zwykłych ludzi naciągali kilka lat temu na obowiązkowe ubezbieczenia kredytów konsupcyjnych wynoszących 3-6 tys. albo na fałszywe raty 30x0% ale z ubezpieczeniem to nikt nie będzie szukał sprawiedliwości. Pawlicki to cwany cham niech powie ile wziął tego kredytu i jaki ma wypadiony dom z wielką działką. Emeryci dostali 3 zł studentom zabrali po kilkaset godzin zaję' na studiach a rząd ma pomagać tylko frankowiczom. Orban tak już pomógł na Węgrzech że teraz to zwykli ludzie płacą miesięcznie 50 zł za prowadzenie konta a za przelewy i inne operacje też muszą płacić i to dużo. Sprawd_cie sobie ilu polityków PiSu też ma kredyty we frankach i chce z tego skorzystać. Nawet Mirawiecki wziął 500 metrowy dom na kredyt we frankach.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    duPOkracJA ELYT P0ssPOlitEg0 POLACTWA

    POpólizm ELITARISSTYCZNYCH KODoMITUW 777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

    Stajszevsczi Boys (gość) • 08.05.16, 17:40:57

    Ktoś tu zachował się jak TCHÓRZ - usunął mój komentarz i nawet nie przyznał się do tego. Pewnie PRAWDA była zbyt bolesna dla "sympatycznej"...rozwiń całość

    Stajszevsczi Boys (gość) • 08.05.16, 17:40:57

    Ktoś tu zachował się jak TCHÓRZ - usunął mój komentarz i nawet nie przyznał się do tego. Pewnie PRAWDA była zbyt bolesna dla "sympatycznej" Platformy. Jeszcze mamy KOMORNIKÓW z czasów rządów tej partii, szkodzącej porządnym, uczciwym OBYWATELOM. Państwo, które "istniało tylko teoretycznie", jak to wyraził się podsłuchany minister w rządzie Platformy, w sposób BEZPRAWNY niszczyło przedsiębiorców i słabych, bezbronnych OBYWATELI, poprzez instytucje nacisku - urzędy skarbowe i komorników. Przecież to nie są pojedyncze przypadki, kiedy KOMORNIK trafia, a raczej błądzi nawet do takich, którzy nikomu nic nie są winni, a szczególnie państwu. Widać te tragiczne sytuacje w programach telewizyjnych. Czy to nieprawda? Jeżeli w takiej sytuacji oburzam się na KOMORNIKA, przypominającego BEZPRAWIE z czasów Platformy, to nie widzę absolutnie powodów, by "po partyzancku" skreślać mój komentarz w tej sprawie. Mamy przecież WOLNOŚĆ SŁOWA i głoszenia PRAWDY, więc CENZURA w tym przypadku też jest BEZPRAWIEM.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    P0 PRossTU

    POpólizm ELITARISSTYCZNYCH KODoMITUW 777 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 10

    dirtyass (gość) • 06.05.16, 22:03:09

    Styropianowi bohaterzy i solidarni szeryfowie nie wiedzieli co czeka kraj i ludzi po wprowadzeniu kapitalizmu, tego szczytu patologii zachodnich gangsterów ?...rozwiń całość

    dirtyass (gość) • 06.05.16, 22:03:09

    Styropianowi bohaterzy i solidarni szeryfowie nie wiedzieli co czeka kraj i ludzi po wprowadzeniu kapitalizmu, tego szczytu patologii zachodnich gangsterów ?
    Czy cokolwiek racjonalnego zrobili po za demolowaniem Polski by choć trochę zniwelować kapitalistyczną grabież (np. zasady działania oddanych bandytom banków)?
    Wprost przeciwnie, sprzedali nawet te ideały, którymi mamili naród. Wszyscy oni powinni trafić za kratki i do końca życia odpracowywać swoją szkodniczą działalność. Podobnie jak wszyscy co nieuczciwie skorzystali na transformacji, łacznie z dotacyjnymi rolnikami.
    Frankowicze to przykład pazerniactwa i totalnej głupoty, do której dzis dorabia się ideologię poszkodowanych niewiniątek. Wystarczyło, jak sie nie chciało przeczytać umowy, spojrzeć na wahania kursów walut. To samo z polisolokatami. Ryzyko było znane, ale góry pieniędzy przesłoniły zdolność myślenia, jeśli takowa w ogóle była. Ale i za to odpowiadają styropianowi fachowcy od teoretycznego państwa i kupy kamieni,po kolei od samego początku.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo