Maciej Muzaj, atakujący reprezentacji Polski siatkarzy: Wiemy na co nas stać. Nadarza się kolejna okazja, aby pokazać swoją siłę

Marek BlujZaktualizowano 
Maciej Muzaj chce jak najlepiej wykorzystać czas w Arłamowie
Maciej Muzaj chce jak najlepiej wykorzystać czas w Arłamowie Sylwia Dąbrowa
- Koledzy w pocie czoła grali w Arłamowie w siatkówkę plażową, a Maciej Muzaj tylko się przyglądał. Co się dzieje? - pytamy atakującego reprezentacji Polski siatkarzy.

Rzeczywiście, na razie tylko się przyglądam. To efekt niefortunnego wypadku, w którym ucierpiała stopa i nie mogę jeszcze założyć buta, ale wszystko się goi. Myślę, że maksymalnie za 2-3 dni i będzie dobrze.

Jak jest w Arłamowie?
Bardzo ładnie. Nigdy tutaj nie byłem. Jestem pod wrażeniem tutejszej bazy, całego ośrodka. Są piękne widoki, jest spokój, cisza. Pogoda nam dopisuje. Jest wszystko, co potrzeba do treningu.

Trener Vital Heynen daje mocno w kość?
Na początku jeszcze nie. Na razie jest jeszcze takie lekkie - dla mnie lekkie, ale chłopaki zapierdzielają - lżejsze wprowadzenie do siatkówki, poruszanie się po piasku, siłownia prewencyjna, aby wejść w to wszystko. Niebawem jednak będziemy wchodzić na halę, czyli jest stopniowanie trudności, aby od poczatku nie przesadzić.

Atmosfera, jak zwykle, super?
Tak, jak zwykle, czyli super. Gry na piasku sprzyjają atmosferze. Po wakacjach można jeszcze na trochę takim luzie wejść w trening.

A gdzie spędziłeś wakacje?
Ja akurat byłem na Madagaskarze. Były to udane wakacje.

Wydaje się, że początek mistrzostw Europy będzie dla was łatwy?...
Szczerze mówiąc, tak do końca nie wiem dokładnie, jaki jest układ meczów, jak to będzie wyglądać. Na pewno będą wobec nas duże oczekiwania. Zresztą my także wobec siebie wysoko stawiamy poprzeczkę. Bez wątpienia nie pojedziemy tam zagrać tylko w grupie. Wiemy na co nas stać. Jak mówił już trener - nie wiem tylko oficjalnie, czy nieoficjalnie - że celem jest złoty medal.

Mistrzom świata nie wypada nie grać o mistrzostwo Europy. Prawda?...
Dokładnie. Na pewno nikt tego turnieju nie odpuści. Jeden ważny krok w tym sezonie już wykonaliśmy, ale nadarza się kolejna okazja, aby pokazać swoją siłę, będziemy musieli ją wykorzystać. W mistrzostwach Europy, na przestrzeni lat, w zdobywaniu złotych medali króluje Rosja. Fajnie byłoby to zmienić.

Wrócił Bartosz Kurek, co oznacza, że rywalizacja wśród atakujących jeszcze bardziej wzrośnie...
Na pewno. Bartek jest świetnym zawodnikiem i rywalizacja z nim cieszy, ale zobaczymy jak będzie wyglądał na boisku po tej przerwie. Dla nas wszystkich najważniejsze jest, aby Bartek doszedł do siebie, do pełni zdrowia, bo jest bardzo potrzebny naszej reprezentacji. I tu nie chodzi o to, aby coś przyspieszać, by zagrał jeden turniej, a potem, aby znów miał kłopoty ze zdrowiem.

Znacie się tutaj wszyscy na zgrupowaniu bardzo dobrze. Jedyny nowy w tym gronie to Marcin Komenda z Asseco Resovii.
Nowy - stary. Marcin już w tamtym i tym roku pokazywał swoje umiejętności. Bardzo dobrze rozgrywał w Lidze Narodów, podczas turnieju finałowego w Chicago. Na pewno zasłużył sobie na bycie tutaj. Ale to nie jest tak, że jest całkowicie nowy i nieznany. Na przestrzeni turniejów Ligi Narodów wszyscy już mieli okazję z nim pograć. Na pewno trochę pracy razem nas czeka, aby wszystko dograć, ale powtarzam, to nie jest tak, że on jest nowy. Trochę czasu do mistrzostw Europy jest. Ja natomiast mam nadzieję, że jak najszybciej powrócę do treningów, aby ten czas jak najlepiej wykorzystać.

Jednym słowem, w Arłamowie jest słonecznie, ciężko i optymistycznie.
Tak, mieliśmy trochę wolnego, więc humory dopisują. Niektórzy przyjechali tutaj z rodzinami, bo była taka możliwość. To bardzo ważne, by wolny czas spędzać z rodziną, z dziećmi.

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Maciej Muzaj, atakujący reprezentacji Polski siatkarzy: Wiemy na co nas stać. Nadarza się kolejna okazja, aby pokazać swoją siłę - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie