Luksusowe auta wjeżdżają do Polski

Tomasz Dominiak
Z Jamesem Wrightem, szefem Infiniti na Europę, rozmawia Tomasz Dominiak

Sądzi Pan, że w Polsce jest miejsce dla luksusowych aut?
Zdecydowanie tak. W Polsce zarobki są relatywnie niskie, ale szybko rosną. Oprócz tego stale przybywa osób bogatych. Zatem klientów znajdzie zarówno Infiniti, jak i Tata.

W USA sprzedaż nowych aut się załamała. W Europie jest niewiele lepiej. Kiedy ten kryzys się skończy?
Spadek sprzedaży odnotowały przede wszystkim duże koncerny takie jak Chrysler czy General Motors. W tym samym czasie Nissan zwiększył udział w rynku. Nie możemy jednak opierać się na jednym kraju, stąd decyzja o rozwoju marki w skali globalnej. W 2012 r. planujemy sprzedać na świecie do 300 tys. aut Infiniti, gdy w tym roku 150 tys. Obecny kryzys powinien szybko się skończyć. Zresztą na dobra luksusowe nawet w czasie stagnacji jest popyt.

Kierowcy na całym świecie łapią się za kieszenie podczas tankowania. Co robicie, aby temu zaradzić?
Nawet osoby kupujące bardzo drogie auta zwracają uwagę na koszty eksploatacji. Dlatego też na rynku europejskim zaoferujemy silniki Diesla, a od 2010 r. - hybrydowe. Zmniejszenie zużycia paliwa jest łatwe, ale sztuką jest zrobić to bez uszczerbku dla mocy. W autach luksusowych to bodaj najtrudniejsze zadanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie