Ludzie ukrywają koronawirusa przed sanepidem. Efekty są przerażające

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Waldemar Wylegalski
Zakażeni koronawirusem ukrywają, z kim mieli kontakt, by uchronić ich od kwarantanny - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl szefowa sanepidu ze Strzelina, który od kilku dni notuje polskie rekordy nowych zakażeń. Efekty są porażające. W czwartek na 190 przeprowadzonych tutaj testów aż 130 zakończyło się wynikiem pozytywnym. - Część ludzi celowo łamie przepisy, bo wciąż nie wierzy w pandemię - słyszymy w sanepidzie.

Polskim epicentrum koronawirusa przez kilka kolejnych dni w końcu ubiegłego tygodnia był powiat strzeliński. W liczącym 44 tys. mieszkańców powiecie na południe od Wrocławia odsetek zakażeń bił wszystkie rekordy. W czwartek, 18 marca, powiat ten otwierał listę polskich powiatów z największą liczbą zakażeń na 10 tysięcy mieszkańców ze wskaźnikiem 18,41 i 80 nowymi zakażeniami. Drugie miejsce zajął powiat legionowski ze wskaźnikiem 16,93 zakażeń na 10 tysięcy mieszkańców i będziński (16,21 na 10 tys. mieszkańców). W pozostałych powiatach wskaźniki zakażeń były znacznie niższe.

W piątek, 19 marca, wskaźnik zakażeń w powiecie strzelińskim poszybował do poziomu 28,99. Drugi w Polsce pod tym względem powiat golubsko-dobrzyński miał ten wskaźnik na poziomie “zaledwie” 19,35 zakażeń na 10 tys. mieszkańców, a trzeci był powiat nowotomyski w Wielkopolsce z wynikiem 15,99 zakażeń na 10 tys. mieszkańców. W kolejnym dniu, w sobotę, 20 marca, powiat strzeliński znów miał najwyższy wskaźnik w Polsce: 18,87, wyprzedzając powiat będziński (16,3) i grodziski (15,2). Mało zakażeń w powiecie strzelińskim było w niedzielę, ale już w poniedziałek, 22 marca, z wynikiem 9,2 zakażeń na 10 tys. mieszkańców ten rejon znów był wysoko - na siódmym miejscu w zestawieniu wszystkich powiatów.

Dyrektor strzelińskiego sanepidu Małgorzata Krochmalna przekonuje, że współczynnik zapadalności, czyli właśnie liczba zakażeń na 10 tys. mieszkańców, jest dobrym narzędziem dla epidemiologów do prowadzenia analiz zachorowań populacji powyżej 100 tys.
- W mniejszych, tak jak nasz powiat, wynik będzie zbyt gwałtownie wzrastał i dawał fałszywy obraz - przekonuje Krochmalna. Tyle, że tak wysoki wskaźnik w powiecie utrzymuje się od dłuższego czasu.

Skąd tak szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa w powiecie strzelińskim? Niestety. Jeden z głównych powodów to nieodpowiedzialne zachowanie ludzi.

- Osoby zakażone nie podają w wywiadach epidemiologicznych osób z kontaktu, aby uchronić je od kwarantanny. Zdarzają się również przypadki, w których pracodawca zakazuje informowania o miejscu pracy, jak i o osobach, z którymi mieli kontakt w pracy - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl szefowa strzelińskiego sanepidu. Dodaje, że ludzie są również coraz bardziej zmęczeni obostrzeniami i przestają przestrzegać reżimu sanitarnego. Problem stanowi też grupa osób nie wierzących w pandemię, które celowo łamią przepisy

- Musimy przestrzegać zasad izolacji, kwarantanny i dystansu społecznego, pomimo zmęczenia pandemią. Trzeba nosić maseczki i myć ręce. Jest to wraz ze szczepieniami, jedyna droga do ograniczenia transmisji wirusa - jak mantrę przypomina Krochmalna.

Zobacz także

Wideo

Materiał oryginalny: Ludzie ukrywają koronawirusa przed sanepidem. Efekty są przerażające - Gazeta Wrocławska

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 marca, 06:34, Marco:

22 marca, 21:23, Gość:

"1) Obywatele bardzo wybiórczo traktują to, co mówi państwo. A tego, co piszesz, kłania się typowa polska postawa roszczeniowa - państwo ma mi dać, skoro czegoś chce. Jesteś na kwarantannie i czego chcesz? Bon do pizzerii? Ja, ja, ja, ja i moje prawa, obowiązków żadnych.

2) Marudzeniem nazywam to, że ludzie bardzo często zachowują się jak pierdoły, bo albo czytać nie potrafią, albo nie rozumieją prostych zdań, albo celowo robią problem, żeby coś sobie ugrać. - Wierz mi, mam z takimi debilami do czynienia codziennie. Zazwyczaj kombinują, a potem wielki lament.

3) Małe mieszkanie ... jak to było ... weź kredyt, zmień pracę.

I co siedzą tam i co się z nimi dzieje? Depresja u bidulków? Bo są zazwyczaj tak zajęci komórkami i niezainteresowani sobą, że nagle nie mają sobie nic do powiedzenia, że są z sobą z przymusu? Ale pewnie wiedzą, gdzie się na lewo bzyknąć, kupić koks, a nawet się wyskrobać."

1) To, że obywatele wybiórczo traktują państwo jest winą państwa i rządu a nie obywateli. Bo to państwo i rząd mają się dopasować do obywateli a nie na odwrót. A nie wiecznie narzekanie od rządu i obrońców jacy oni wspaniali, tylko ludzie do geniuszu się nie stosują.

Tak obywatele mają swoje prawa i magą rządać ich przestrzegania. Nie można w imię WYGODY rządu ograniczać czyiś praw i "niech sobie jakoś radzą" a odpowiedzialność państwa przerzucać na "rodzinę i znajomych" pokrzywdzonego.

Narzekasz na obywateli, ale to rząd nie chce brać odpowiedzialności za swoje decyzje, swoją drogą bezprawne. Ani mają tylko prawa w imię większych potrzeb.

2) I co to ma do dyskusji? A to, że nie wszyscy chcą na rozkaz, bezmyślnie i bez dyskusji dostosowywać się do poleceń rządzących? Ponownie to problem wydającego rozkazy który nie potrafi nic tylko dużo krzyku.

3) Nie rozumiem co tak próba ataku osobistego ma przynieść? Ito nie jest problem mój czy sąsiada. To jest problem setek tysięcy Polskich rodzin. Ja osobiście znam nie jedną i nie dwie osoby w takiej sytuacji. I co wszystko cacy bo rząd nie przewidział, że nie każdy ma willę na Podlasiu i znów winni obywatele?

Ponownie w twoim wydaniu cacy, że to rząd ma prawa a obywatele mają obowiązki?

23 marca, 12:32, Gość:

Zachowujesz się trochę jak marudząca aktoreczka z reklamy pewnej telefonii, która najpierw jęczy, że rząd odbiera jej możliwość grania, a potem przez 2 tygodnie wali fotki z Zanzibaru na Instagramie.

1) To nie są czasy na egocentryczne roszczenia i nie znam kraju tak łagodnie traktującego zakazy covidove jak Polska.

2) Czasem jest tak, że byle idiocie się wydaje, że jest mędrcem. Bo dzieciakom się wmawia w szkołach i na uczelniach, że są kimś szczególnym. A tu ani wiedzy, ani inteligencji, ale ego jak Sudety.

A potem powrót do pkt. 1) i ja mam prawo, ja mam prawo ...

3) Biedaku, Ty masz obsesję z willą na Podlasiu i tyle. Ja willi nie mam, ale mam dość duże mieszkanie, na które po prostu musiałem zapier...ać, 10-12 godz. dziennie bez weekendów, ale się opłacało, więc Tobie lub tym setkom tysięcy w podobnej sytuacji radzę nie zazdrościć, a wziąć się do roboty. Ale tak naprawdę do roboty.

23 marca, 21:49, Gość:

Hahaha, to się pochwaliłeś, zaradny Ty i robotny, oby Ci serducho nie padło z tego pracowania. No i to, że masz "dość duże mieszkanie" umożliwia Tobie ucieczkę w samotność w te smartfony jak to piszesz, więc rzeczywiście problemu w kontaktach z współmieszkańcami nie masz

No właśnie, mam luz, spokój, nikt nikomu nie przeszkadza i po prostu nie muszę w necie nikomu niczego zazdrościć jak ty tej willi na Podlasiu i tych Twoich znajomych w depresji z powodu klitek, w których nie wytrzymują 2 tygodni kwarantanny z najbliższą rodziną....

G
Gość
23 marca, 06:34, Marco:

22 marca, 21:23, Gość:

"1) Obywatele bardzo wybiórczo traktują to, co mówi państwo. A tego, co piszesz, kłania się typowa polska postawa roszczeniowa - państwo ma mi dać, skoro czegoś chce. Jesteś na kwarantannie i czego chcesz? Bon do pizzerii? Ja, ja, ja, ja i moje prawa, obowiązków żadnych.

2) Marudzeniem nazywam to, że ludzie bardzo często zachowują się jak pierdoły, bo albo czytać nie potrafią, albo nie rozumieją prostych zdań, albo celowo robią problem, żeby coś sobie ugrać. - Wierz mi, mam z takimi debilami do czynienia codziennie. Zazwyczaj kombinują, a potem wielki lament.

3) Małe mieszkanie ... jak to było ... weź kredyt, zmień pracę.

I co siedzą tam i co się z nimi dzieje? Depresja u bidulków? Bo są zazwyczaj tak zajęci komórkami i niezainteresowani sobą, że nagle nie mają sobie nic do powiedzenia, że są z sobą z przymusu? Ale pewnie wiedzą, gdzie się na lewo bzyknąć, kupić koks, a nawet się wyskrobać."

1) To, że obywatele wybiórczo traktują państwo jest winą państwa i rządu a nie obywateli. Bo to państwo i rząd mają się dopasować do obywateli a nie na odwrót. A nie wiecznie narzekanie od rządu i obrońców jacy oni wspaniali, tylko ludzie do geniuszu się nie stosują.

Tak obywatele mają swoje prawa i magą rządać ich przestrzegania. Nie można w imię WYGODY rządu ograniczać czyiś praw i "niech sobie jakoś radzą" a odpowiedzialność państwa przerzucać na "rodzinę i znajomych" pokrzywdzonego.

Narzekasz na obywateli, ale to rząd nie chce brać odpowiedzialności za swoje decyzje, swoją drogą bezprawne. Ani mają tylko prawa w imię większych potrzeb.

2) I co to ma do dyskusji? A to, że nie wszyscy chcą na rozkaz, bezmyślnie i bez dyskusji dostosowywać się do poleceń rządzących? Ponownie to problem wydającego rozkazy który nie potrafi nic tylko dużo krzyku.

3) Nie rozumiem co tak próba ataku osobistego ma przynieść? Ito nie jest problem mój czy sąsiada. To jest problem setek tysięcy Polskich rodzin. Ja osobiście znam nie jedną i nie dwie osoby w takiej sytuacji. I co wszystko cacy bo rząd nie przewidział, że nie każdy ma willę na Podlasiu i znów winni obywatele?

Ponownie w twoim wydaniu cacy, że to rząd ma prawa a obywatele mają obowiązki?

23 marca, 12:32, Gość:

Zachowujesz się trochę jak marudząca aktoreczka z reklamy pewnej telefonii, która najpierw jęczy, że rząd odbiera jej możliwość grania, a potem przez 2 tygodnie wali fotki z Zanzibaru na Instagramie.

1) To nie są czasy na egocentryczne roszczenia i nie znam kraju tak łagodnie traktującego zakazy covidove jak Polska.

2) Czasem jest tak, że byle idiocie się wydaje, że jest mędrcem. Bo dzieciakom się wmawia w szkołach i na uczelniach, że są kimś szczególnym. A tu ani wiedzy, ani inteligencji, ale ego jak Sudety.

A potem powrót do pkt. 1) i ja mam prawo, ja mam prawo ...

3) Biedaku, Ty masz obsesję z willą na Podlasiu i tyle. Ja willi nie mam, ale mam dość duże mieszkanie, na które po prostu musiałem zapier...ać, 10-12 godz. dziennie bez weekendów, ale się opłacało, więc Tobie lub tym setkom tysięcy w podobnej sytuacji radzę nie zazdrościć, a wziąć się do roboty. Ale tak naprawdę do roboty.

Hahaha, to się pochwaliłeś, zaradny Ty i robotny, oby Ci serducho nie padło z tego pracowania. No i to, że masz "dość duże mieszkanie" umożliwia Tobie ucieczkę w samotność w te smartfony jak to piszesz, więc rzeczywiście problemu w kontaktach z współmieszkańcami nie masz

G
Gość
22 marca, 20:22, Jacenty:

Przestańcie siać propagandę, tylko głupek spod budki z piwem wam uwierzy! Już niedługo wiosna i grypa sezonowa się skończy.

22 marca, 22:03, Zdegustowana:

To proszę podać rok, w którym z powodu sezonowej grypy zabrakło respiratorow i miejsc w szpitalach.

23 marca, 6:51, Gość:

Trafiony, zatopiony!

23 marca, 12:31, Gość:

Taa? To proszę podaj mi przykład jak Dziś wygląda przeziębienie takie zwykłe przeziębienie? Bo tych bzdur to już czytać się nie da! Ból gardła i suchość w gardle to koronawirus, ból głowy ból pleców to koronawirus, zapalenie płuc to koronawirus, zapalenie zatok to też koronawirus, biegunka i wymioty to też koronawirus, to ja się kur.. pytam gdzie reszta chorób?! Jak będę mieć zawał serca to to też będzie koronawirus?!

Jak rękę sobie złamiesz to też koronawirus, teraz modne i chwytliwe te koronawirusy :)

G
Gość

https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/A-jednak-zamkniecie-kraju-Nieoficjalnie-na-poczatku-przyszlego-tygodnia,220185,14.html

G
Gość

https://www.goniec.net/2021/03/20/niemcy-starcia-na-protescie-koronasceptykow-policja-uzyla-armatki-wodnej-i-gazu-pieprzowego/?fbclid=IwAR1vvkCd5LIp6Wf-CT69NPtweLxMvq5WkPBk_Vo0NotnckO7fsTUj1fzsUo

G
Gość
23 marca, 06:34, Marco:

22 marca, 21:23, Gość:

"1) Obywatele bardzo wybiórczo traktują to, co mówi państwo. A tego, co piszesz, kłania się typowa polska postawa roszczeniowa - państwo ma mi dać, skoro czegoś chce. Jesteś na kwarantannie i czego chcesz? Bon do pizzerii? Ja, ja, ja, ja i moje prawa, obowiązków żadnych.

2) Marudzeniem nazywam to, że ludzie bardzo często zachowują się jak pierdoły, bo albo czytać nie potrafią, albo nie rozumieją prostych zdań, albo celowo robią problem, żeby coś sobie ugrać. - Wierz mi, mam z takimi debilami do czynienia codziennie. Zazwyczaj kombinują, a potem wielki lament.

3) Małe mieszkanie ... jak to było ... weź kredyt, zmień pracę.

I co siedzą tam i co się z nimi dzieje? Depresja u bidulków? Bo są zazwyczaj tak zajęci komórkami i niezainteresowani sobą, że nagle nie mają sobie nic do powiedzenia, że są z sobą z przymusu? Ale pewnie wiedzą, gdzie się na lewo bzyknąć, kupić koks, a nawet się wyskrobać."

1) To, że obywatele wybiórczo traktują państwo jest winą państwa i rządu a nie obywateli. Bo to państwo i rząd mają się dopasować do obywateli a nie na odwrót. A nie wiecznie narzekanie od rządu i obrońców jacy oni wspaniali, tylko ludzie do geniuszu się nie stosują.

Tak obywatele mają swoje prawa i magą rządać ich przestrzegania. Nie można w imię WYGODY rządu ograniczać czyiś praw i "niech sobie jakoś radzą" a odpowiedzialność państwa przerzucać na "rodzinę i znajomych" pokrzywdzonego.

Narzekasz na obywateli, ale to rząd nie chce brać odpowiedzialności za swoje decyzje, swoją drogą bezprawne. Ani mają tylko prawa w imię większych potrzeb.

2) I co to ma do dyskusji? A to, że nie wszyscy chcą na rozkaz, bezmyślnie i bez dyskusji dostosowywać się do poleceń rządzących? Ponownie to problem wydającego rozkazy który nie potrafi nic tylko dużo krzyku.

3) Nie rozumiem co tak próba ataku osobistego ma przynieść? Ito nie jest problem mój czy sąsiada. To jest problem setek tysięcy Polskich rodzin. Ja osobiście znam nie jedną i nie dwie osoby w takiej sytuacji. I co wszystko cacy bo rząd nie przewidział, że nie każdy ma willę na Podlasiu i znów winni obywatele?

Ponownie w twoim wydaniu cacy, że to rząd ma prawa a obywatele mają obowiązki?

Zachowujesz się trochę jak marudząca aktoreczka z reklamy pewnej telefonii, która najpierw jęczy, że rząd odbiera jej możliwość grania, a potem przez 2 tygodnie wali fotki z Zanzibaru na Instagramie.

1) To nie są czasy na egocentryczne roszczenia i nie znam kraju tak łagodnie traktującego zakazy covidove jak Polska.

2) Czasem jest tak, że byle idiocie się wydaje, że jest mędrcem. Bo dzieciakom się wmawia w szkołach i na uczelniach, że są kimś szczególnym. A tu ani wiedzy, ani inteligencji, ale ego jak Sudety.

A potem powrót do pkt. 1) i ja mam prawo, ja mam prawo ...

3) Biedaku, Ty masz obsesję z willą na Podlasiu i tyle. Ja willi nie mam, ale mam dość duże mieszkanie, na które po prostu musiałem zapier...ać, 10-12 godz. dziennie bez weekendów, ale się opłacało, więc Tobie lub tym setkom tysięcy w podobnej sytuacji radzę nie zazdrościć, a wziąć się do roboty. Ale tak naprawdę do roboty.

G
Gość
22 marca, 20:22, Jacenty:

Przestańcie siać propagandę, tylko głupek spod budki z piwem wam uwierzy! Już niedługo wiosna i grypa sezonowa się skończy.

22 marca, 22:03, Zdegustowana:

To proszę podać rok, w którym z powodu sezonowej grypy zabrakło respiratorow i miejsc w szpitalach.

23 marca, 6:51, Gość:

Trafiony, zatopiony!

Taa? To proszę podaj mi przykład jak Dziś wygląda przeziębienie takie zwykłe przeziębienie? Bo tych bzdur to już czytać się nie da! Ból gardła i suchość w gardle to koronawirus, ból głowy ból pleców to koronawirus, zapalenie płuc to koronawirus, zapalenie zatok to też koronawirus, biegunka i wymioty to też koronawirus, to ja się kur.. pytam gdzie reszta chorób?! Jak będę mieć zawał serca to to też będzie koronawirus?!

G
Gość
22 marca, 18:25, Gość:

Ładnie bezczelnie babsko... Oczekuje że ludzie będą gratisowo na siebie donosić. A to, w co ludzie wierzą lub nie to nie powinno ją obchodzić. Jedno wierzą w Boga, Allach, inni w Covida a jeszcze inni są na innym poziomie i nie muszą w nic wierzyć. Takie ich prawo. A jak ktoś jest chory to trzeba go leczyć. A nie zamykać ludzi w areszcie domowym bez powodu.

P.S. 2 godz temu było 11 komentarzy a teraz po odświeżeniu 9. Takie czary... Cenzor gazetowy nie próżnuje

22 marca, 18:50, Ed:

Niektóre komentarze na tym forum są porażające.

No cóż czasami nie zdajemy sobie sprawy w jak wielkim ciemnogrodzie przyszło nam żyć i jak obrzydliwi (mentalnie i intelektualnie) ludzie nas otaczają.

Mam do nich współczucie, bo nie ma lekarza, który mógł by im pomóc.

Nie mam już najmniejszej wątpliwości, że przyczyną całego zła jest fatalny poziom edukacji polskiego społeczeństwa.

22 marca, 19:33, Gość:

To było do mnie czy koło mnie?

Wielu ludzi inteligentnych i wykształconych ma wytegowane na covida, kościołek i brednie pisowskie.

Szkoła a mądrość zaczyna się coraz bardziej oddalać. Te 2 niegdyś synonimy stają się przeciwnościami. A to za sprawą nauczycieli. Co drugi to bezrozumny a uczy w szkole bo nigdzie indziej nie znalazł pracy. Choć z 2 strony trudno żeby się przykładał do pracy za marny grosz.

Skoro dla mnie nie ma już lekarza, to szybko to wykorzystaj i lecz się na chorobę na którą jeszcze nie chorujesz. Tak profilaktycznie.

Ale ty mądry jesteś. Od razu czuć młodego , ambitnego posiadacza smarfona z dużego miasta. Pewnie gimnazjum skończyłeś z wyróżnieniem! Ciekawe czy coś poza tym.

G
Gość

Los antyszczepionkowców i niedowiarków z dużym prawdopodobieństwem przewidział Karol Darwin.

Z
Zdegustowany
22 marca, 20:22, Jacenty:

Przestańcie siać propagandę, tylko głupek spod budki z piwem wam uwierzy! Już niedługo wiosna i grypa sezonowa się skończy.

22 marca, 22:03, Zdegustowana:

To proszę podać rok, w którym z powodu sezonowej grypy zabrakło respiratorow i miejsc w szpitalach.

Szczegółowej odpowiedzi na to pytanie, być może udzieli Pani GUS

G
Gość
22 marca, 20:22, Jacenty:

Przestańcie siać propagandę, tylko głupek spod budki z piwem wam uwierzy! Już niedługo wiosna i grypa sezonowa się skończy.

22 marca, 22:03, Zdegustowana:

To proszę podać rok, w którym z powodu sezonowej grypy zabrakło respiratorow i miejsc w szpitalach.

Trafiony, zatopiony!

M
Marco

22 marca, 21:23, Gość:

"1) Obywatele bardzo wybiórczo traktują to, co mówi państwo. A tego, co piszesz, kłania się typowa polska postawa roszczeniowa - państwo ma mi dać, skoro czegoś chce. Jesteś na kwarantannie i czego chcesz? Bon do pizzerii? Ja, ja, ja, ja i moje prawa, obowiązków żadnych.

2) Marudzeniem nazywam to, że ludzie bardzo często zachowują się jak pierdoły, bo albo czytać nie potrafią, albo nie rozumieją prostych zdań, albo celowo robią problem, żeby coś sobie ugrać. - Wierz mi, mam z takimi debilami do czynienia codziennie. Zazwyczaj kombinują, a potem wielki lament.

3) Małe mieszkanie ... jak to było ... weź kredyt, zmień pracę.

I co siedzą tam i co się z nimi dzieje? Depresja u bidulków? Bo są zazwyczaj tak zajęci komórkami i niezainteresowani sobą, że nagle nie mają sobie nic do powiedzenia, że są z sobą z przymusu? Ale pewnie wiedzą, gdzie się na lewo bzyknąć, kupić koks, a nawet się wyskrobać."

1) To, że obywatele wybiórczo traktują państwo jest winą państwa i rządu a nie obywateli. Bo to państwo i rząd mają się dopasować do obywateli a nie na odwrót. A nie wiecznie narzekanie od rządu i obrońców jacy oni wspaniali, tylko ludzie do geniuszu się nie stosują.

Tak obywatele mają swoje prawa i magą rządać ich przestrzegania. Nie można w imię WYGODY rządu ograniczać czyiś praw i "niech sobie jakoś radzą" a odpowiedzialność państwa przerzucać na "rodzinę i znajomych" pokrzywdzonego.

Narzekasz na obywateli, ale to rząd nie chce brać odpowiedzialności za swoje decyzje, swoją drogą bezprawne. Ani mają tylko prawa w imię większych potrzeb.

2) I co to ma do dyskusji? A to, że nie wszyscy chcą na rozkaz, bezmyślnie i bez dyskusji dostosowywać się do poleceń rządzących? Ponownie to problem wydającego rozkazy który nie potrafi nic tylko dużo krzyku.

3) Nie rozumiem co tak próba ataku osobistego ma przynieść? Ito nie jest problem mój czy sąsiada. To jest problem setek tysięcy Polskich rodzin. Ja osobiście znam nie jedną i nie dwie osoby w takiej sytuacji. I co wszystko cacy bo rząd nie przewidział, że nie każdy ma willę na Podlasiu i znów winni obywatele?

Ponownie w twoim wydaniu cacy, że to rząd ma prawa a obywatele mają obowiązki?

G
Gość

Bo się boją że ich zamkniecie w szpitalu gdzie automatycznie zostaną zakażeni taką dawką Covida że wylądują pod respiratorem.

Z
Zdegustowana
22 marca, 20:22, Jacenty:

Przestańcie siać propagandę, tylko głupek spod budki z piwem wam uwierzy! Już niedługo wiosna i grypa sezonowa się skończy.

To proszę podać rok, w którym z powodu sezonowej grypy zabrakło respiratorow i miejsc w szpitalach.

G
Gość
22 marca, 17:28, Gość:

No straszne zdziwienie. Sam miałem okazję wylądować na kwarantannie. Nie wiem czy byłem chory bo nikt ani przed ani po kwarantannie nie był zainteresowany wysłaniem mnie na test, a objawów nie miałem żadnych. Ani mój lekarz (dodzwoń się najpierw na tele-poradę), ani centrum (jedyne 30 minut czekania ), ani Straż Graniczna (tak,dokładnie, Straż Graniczna) sprawdzająca czy siedzę na tyłku w domu. Sterczałem z rodziną w domu dwa tygodnie, bo po izolacji mojej żony, sanepid nałożył na mnie i dzieci kolejny tydzień kwarantanny - to jedyne co potrafi. Obudzili się po tygodniu, żeby zapytać żony czy przypadkiem nie ma męża i dzieci. Zakupy to tragedia, mojej okolicy dowóz z marketów nie obejmuje (a nie mieszkam na jakimś zadupiu, tylko normalnej dzielnicy - Careefoura i Biedronkę widzę z okna) MOPS? Spróbuj się dodzwonić,a jak już coś dostarczą za 2 dni - do tego czasu tynk będziesz jeść, bo nie jesteś priorytetowy. Zostają sąsiedzi, starsi ludzie w większości, którzy też się boją i większych zakupów nie zrobią. Zreszta i tak musiałem poprosić o wyprowadzanie psa (tu na szczęście była kolejka). Jakby ktoś pytał kurierzy rowerowi, owszem są ale pojemność plecaka nie jest zbyt duża - duże zakupy odpadają.

Aplikacja kwarantannowa to kolejny temat i nie chce mi się już nawet komentować tego żałosnego kawałka kodu crus[wulgaryzm]ącego mi telefon i zmuszających korzystania z ich "pożal się Panie Boże" infolinii. O wypłacie, która na mnie w tym miesiącu czekała nie wspominam bo to smutny temat.

Takie są nagrody za odpowiedzialność i uczciwość względem innych, więc drogi Sanepidzie nie przerażajcie się - ktoś ten system zaprojektował i udaje, że go egzekwuje, a wy, bardziej niż szary obywatel, macie siłę sprawczą żeby go zmienić.

22 marca, 20:11, Gość:

Kolejny typowy Polak - maruda.

Wszystko źle, wszystko nie tak. Sam wie lepiej.

Markety nie dowożą? A przyjaciół nie masz, znajomych nie masz? Widać nie masz, skoro taki problem z żarciem.

Problem z aplikacją?

Podstawa, że działają gry i strony porno, prawda?

22 marca, 20:24, Marco:

Głupsze!

Nigdy, nigdy prawo i przepisy nie powinny się opierać na dobrej woli osób trzecich. Skoro PAŃSTWO nakazuje być na kwarantannie to PAŃSTWO ma zapewnić takiej osobie środki, a nie liczyć na "dobrą wolę" i "co łaska" i, że ktoś inny za państwo będzie sprzątał.

I co nazywasz marudzeniem? To, że ktoś musi siedzieć w domy 3 czy więcej tygodni bo w Sanepidzie mają taki bałagan, że domownicy dostają kwarantannę tydzień albo 2 tygodnie po? A przez ten tydzień to na własną rękę mają brać urlopy? Nikt tego nie kontroluje i nie ma związku między kwarantanną a szansą zakażenia.

Jak ktoś ma tyle willi co nasz mądry inaczej rząd to problemu z kwarantanną nie ma. Przypomina mi się wywiad z profesorem co nie rozumiał dlaczego ludzie męczą się na kwarantannie jak w jego domku z dużym ogrodem on siedzi i nie widzi problemu. Jak ktoś spróbuje posiedzieć w 40metrowym mieszkaniu z 4 osobami(rodzice 2 dzieci) pies przed 2 czy 3 tygodnie bez wychodzenia to zrozumie dlaczego ludzie unikają kwarantanny.

1) Obywatele bardzo wybiórczo traktują to, co mówi państwo. A tego, co piszesz, kłania się typowa polska postawa roszczeniowa - państwo ma mi dać, skoro czegoś chce. Jesteś na kwarantannie i czego chcesz? Bon do pizzerii? Ja, ja, ja, ja i moje prawa, obowiązków żadnych.

2) Marudzeniem nazywam to, że ludzie bardzo często zachowują się jak pierdoły, bo albo czytać nie potrafią, albo nie rozumieją prostych zdań, albo celowo robią problem, żeby coś sobie ugrać. - Wierz mi, mam z takimi debilami do czynienia codziennie. Zazwyczaj kombinują, a potem wielki lament.

3) Małe mieszkanie ... jak to było ... weź kredyt, zmień pracę.

I co siedzą tam i co się z nimi dzieje? Depresja u bidulków? Bo są zazwyczaj tak zajęci komórkami i niezainteresowani sobą, że nagle nie mają sobie nic do powiedzenia, że są z sobą z przymusu? Ale pewnie wiedzą, gdzie się na lewo bzyknąć, kupić koks, a nawet się wyskrobać.

Dodaj ogłoszenie