Łoziński: Każdy wieśniak wie, że brzoza nie jest miękka. Binienda na zamówienie PiS-u plecie bzdury

Redakcja
W "Gościu Radia ZET" dziennikarz i publicysta, fizyk z wykształcenia, Krzysztof Łoziński podważył kompetencje Wiesława Biniendy pracującego w komisji Antoniego Macierewicza. Uważa, że "na zamówienie polityczne plecie bzdury". Z kolei Jarosława Kaczyńskiego oskarża o celowe dążenie do wywołania rozruchów. - On doskonale wie, że żadnych wyborów w Polsce już nie wygra i po prostu w ten sposób upatruje swoją drogę do władzy. Mam nadzieję, że mu się to nie uda - mówił.

Według Łozińskiego Wiesław Binienda ma niewystarczające kompetencje do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej, ponieważ swoją karierę naukową zakończył na doktoracie. - Pan Wiesław Binienda nie jest ani fizykiem, ani profesorem fizyki, jest to po prostu nieprawda. Pan Wiesław Bienienda skończył wydział samochodów i maszyn roboczych na Politechnice Warszawskiej w 80 r., w 82 z Polski wyemigrował, ma doktorat, wyłącznie, to jest koniec jego stopnia naukowego - powiedział Łoziński.

Dziennikarz oskarża współpracownika Macierewicza o świadome formułowanie nieprawdziwych informacji na "zamówienie polityczne". - On przede wszystkim stosuje niedopuszczalne metody badawcze. Żeby zbadać wytrzymałość czegokolwiek to trzeba znać bardzo dokładnie budowę tego, tego skrzydła w tym przypadku. Więc trzeba by dysponować dokumentacją techniczną tego, konkretnego samolotu, nie w ogóle jakiegoś, tylko tej sztuki, która się rozbiła - argumentował Łoziński.

Według Łozińskiego niedopuszczalne są słowa Biniendy o miękkości brzozy, o którą miał rozpić się tupolew. - Po pierwsze brzoza nie jest miękka, to jest mit, tak może mówić mieszczuch, który brzozy nigdy z bliska nie widział tylko może w parku oglądał, itd. Każdy wieśniak, który rąbie drzewo na opał wie, że to nie jest miękkie drzewo - podkreślał Łoziński.

- Moim zdaniem Kaczyński dąży w tej chwili do wywołania rozruchów i przeprowadzenia puczu. Mówię to otwarcie, bo widzę ten plan. Najlepiej by było jakby policja zaczęła strzelać do ludzi, a on wtedy dokonałby przewrotu - mówił dziennikarz. Stwierdizł także, że prezes PiS "doskonale wie, że nie wygra już wyborów w Polsce i próbuje za wszelką cenę utorować sobie drogę do władzy". - Mam nadzieję, że mu się to nie uda - skwitował publicysta.


Źródło: Radio ZET

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
[email protected]
Łoziński taki fizyk, jak ja. To że skończył ponad 30 lat temu fizykę, a potem tylko parę lat pracował jako nauczyciel - to o jego kompetencjach dobrze nie mówi.
Za to mówi o desperacji Salonu - skoro żaden fizyk-naukowiec nie chciał zabrać głósu w sprawie katastrofy.
Pożyteczny "idiota".
r
rb
Binienda to klasyczny hochsztapler, charakterem podobny do wielu PISowców. Stąd te koneksje.
c
czytelnik
Brzoza jest tak samo twarda jak Buk albo Dąb - Boże kogo wy w tym TIME POLSKA prezentujecie ! -odbiło wam?! czy wy naprawdę chcecie aby ludzie na ulice wyszli ?
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Łoziński: Każdy wieśniak wie, że brzoza nie jest miękka. Binienda na zamówienie PiS-u plecie bzdury
W
Wieśniak z Ruskiej Budy
My wieśnioki to wiemy.
Całom zime rombiem bziozy żeby w chałupie ciepło było i dzieciaki nie pomarzły bo na węgiel nimomy.
m
max wyborca pis
ale żeby robić z siebie pośmiewisko udowodniając tak zwanym wieśniakom ze brzoza jest twarda to tak jak by pan twierdził że krowa i cielak to to samo ! - niepoważny pan jest nich się pan spyta harcerzy jak się pan będzie już bał jechać do wieśniaków! i spytać się ich co myślą o twardości pana twierdzenia !
h
hahaha
Ale wstyd.
d
drwal
twarde i miękie, grube i cienkie - siekiera od tego nie ucierpiała ( nie rozleciała się na kawałki ).
k
kinsky
W przeciwnym razie trzeba się posiłkować już metodami zastępczymi. Każdy wieśniak wie także i o tym, że kiedy przedmiot zrobiony z blachy i stali zrzuci się na ziemię z wysokości, np. 100 metrów, to wówczas pozostanie on w całości, albo zostanie rozerwany w kilku częściach. Oczywiście, będzie też zgnieciony i spłaszczony niczym konserwa po nadepnięciu. Czyli można tutaj też wywieść i taką tezę, że ten wieśniak, który został w dzieciństwie np. kopnięty przez zwierzę domowe, ma potem olbrzymie trudności w rozpoznaniu zasad logiki od cyklu propagandy!
S
Sokrates
bo tnę piłą i rąbię brzozę do kominka o to jest moje ulubione drzewo bo miękkie. Narobisz się przy akacji, buku, dębie. Co za debil !
c
cezar
"Czy pod kątem wybuchu badany był również wrak?" - zapytali prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta dziennikarze "Gazety Wyborczej". A Seremet odpowiedział im: "Rosjanie badali wrak i wybuch wykluczyli". Tymczasem "Gazeta Polska Codziennie" już dwa dni temu informowała "Prokuratura wierzy tylko Rosjanom".

Okazuje się, że polscy eksperci jedynie "badali elementy silnika, proces uszkadzania samolotu, stan instalacji paliwowych i hydraulicznych, pobierali próbki paliwa, płynów hydraulicznych". Było to zresztą dopiero we wrześniu 2011 r.
p
polo
To prawda !!!!!
My WIEŚNIAKI z PO wiemy, że to była pancerna brzoza.
p
polo
Ważne, że dzisiaj jest z niego balszoj fizyk i specjalista od rosyjskiej brzozy.
Jutro może zostać nawet P-Osłem.
p
polo
posługuje się Cieć z PO, dbający o porządek w obejściu niemieckiego gospodarza.
PO-zdrawiam uczonego publicystę z "opozycji".
d
dociekliwa
Przecież facet uczył matmy w liceum zawodowym i pracował w modelarni w teatrze a specjalizuje sę w kung-fu. To ekspert na miarę możliwości pani MO.
Dodaj ogłoszenie