Listkiewicz odpowiada przed sądem za "kanalię"

Paweł Drażba, Maciej Stolarczyk
Rozpoczął się proces przeciwko prezesowi PZPN
Rozpoczął się proces przeciwko prezesowi PZPN Grzegorz Jakubowski/POLSKA
Rozpoczął się proces przeciwko prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej. Były prezes Odry Opole Ryszard Niedziela domaga się od Listkiewicza 40 tys. zł odszkodowania.

"Fryzjer został uznany przez związek za persona non grata. Zapytałem go, dlaczego. Przecież ma w PZPN takie dobre znajomości. Fryzjer nic nie odpowiedział, tylko wykręcił jakiś numer telefonu i rzekł: - Cześć, misiu, co wy tam odpier... z tym persona non grata? Nie pamiętasz już, jak pralki i lodówki ci woziłem? - po czym przyłożył mi słuchawkę do ucha.

Po chwili bez problemu rozpoznałem głos Listkiewicza..." - opowiada w książce "Mafia Fryzjera" Ryszard Niedziela, były prezes Odry Opole, dzięki którego zeznaniom do aresztu trafił Ryszard F., pseudonim Fryzjer, domniemany szef piłkarskiej mafii.

Gdy przytoczyliśmy ten fragment publikacji Michałowi Listkiewiczowi, ten poczuł się urażony oskarżeniami Niedzieli. - Nie mam nawet pojęcia, jak wygląda ten cały Niedziela. Nie miałem z nim nigdy żadnego kontaktu. Wiem tylko, że to zwykły oszust, łobuz i przestępca, a jego zarzuty są absurdalne.

Nie zamierzam też czytać jego książki, bo to po prostu gówno! I mam prośbę, nie rozmawiajmy więcej na temat tej kanalii - mówił prezes PZPN 28 kwietnia na naszych łamach. Za te słowa został przez Niedzielę pozwany do sądu za naruszenie dóbr osobistych.

Publikacja Niedzieli (jego wspomnienia spisał Roman Stęporowski) wywołała wielkie zamieszanie w całym środowisku piłkarskim. Były prezes Odry Opole w swojej książce ujawnił bowiem mechanizm działania piłkarskiej mafii, podając także nazwiska ludzi, którzy według niego brali udział w korupcyjnym procederze.

Na liście znaleźli się m.in. Michał Listkiewicz (na początku artykułu publikujemy cytat z książki, który ma świadczyć o bardzo dobrej znajomości prezesa PZPN z "Fryzjerem"), Leszek Saks, niegdyś odpowiedzialny za obsadę sędziowską w lidze, dziś związkowy działacz, były sędzia, a obecnie obserwator PZPN Mirosław Ryszka oraz były trener Odry Opole Bogusław Baniak.

Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia dziennik "Polska" opublikował obszerny wywiad z Niedzielą, w którym potwierdził swoje zarzuty. Do winy nie przyznawali się z kolei oskarżeni, więc zrobiliśmy byłemu prezesowi Odry test na wariografie (chcieliśmy też poddać badaniu Listkiewicza, Ryszkę, Saksa i Baniaka, ale ci wycofali się z testu).

Badanie wykazało, że Niedziela na 80 proc. nie kłamie w sprawie wręczenia łapówki sędziemu Ryszce, co uwiarygodniło jego oskarżenia. Nie mogliśmy jednak zbadać prawdomówności Niedzieli, dotyczącej fragmentu poświęconego Listkiewczowi, ponieważ - zdaniem biegłego sądowego z zakresu badań wariografem Igora Szczupaka - usłyszenie samej rozmowy telefonicznej to zbyt mało.

Sprawa miała jednak ciąg dalszy. Słowa prezesa PZPN na tyle rozsierdziły Niedzielę, że ten postanowił pozwać go do sądu. - Pan Listkiewicz naruszył dobra osobiste mojego klienta poprzez sformułowanie wyrażenia, że pan Niedziela jest "kanalią", a jego książka to "gówno" - wyjaśnił mecenas Niedzieli, Michał Kuźmicz.

- Od pana Listkiewicza chcę uzyskać przeprosiny na łamach waszej gazety oraz pewnej lokalnej z Opola, która pomagała w wydaniu książki - mówi Niedziela. - W pozwie domagam się też 40 tys. zł zadośćuczynienia finansowego - dodaje.

Pierwszą rozprawę strony mają już za sobą. Odbyła się wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie (zarówno prezes PZPN, jak i autor książki "Mafia Fryzjera" nie stawili się na niej). Jednakże nie udało się od razu jej zakończyć. - Kwestionujemy, że ze strony pozwanego padły dokładnie takie wypowiedzi, jakie przytoczono w publikacji dziennika "Polska" - obwieścił na sali rozpraw reprezentujący Listkiewicza mecenas Karol Podniesiński.

- Codziennie udzielam przez telefon około 50 wypowiedzi dla mediów, co jest poniekąd moim błędem - mówił wczoraj prezes PZPN. - Jeżeli dokonam autoryzacji to OK, biorę za wszystko odpowiedzialność. W przeciwnym wypadku, a tak było z waszą publikacją, trudno jest mi stwierdzić, czy użyłem takiego czy innego słowa.

Dlatego nie jestem pewien, jakie epitety skierowałem pod adresem pana Niedzieli. Na pewno były to słowa negatywne, ale nie wiem, czy aż tak mocne. Generalnie nie używam brzydkich słów. Jeśli chodzi z kolei o książkę Niedzieli, z pewnością określiłem ją jako gównianą i nadal tak uważam.

Adwokaci obu panów nie ukrywają, że być może dojdzie do ugody, ale na razie jest zbyt wcześnie, aby o tym mówić. - Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, ponieważ generalnie jestem ugodowym człowiekiem - deklaruje prezes PZPN.

- Jeśli pan Listkiewicz poda mi rękę, przeprosi i podziękuje za to, że staram się oczyścić polską piłkę, nie ma sprawy. To m.in. dzięki mnie nie ma już mafii i wielu skorumpowanych sędziów - twierdzi Niedziela.

Kolejna rozprawa 5 grudnia.

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #8

Promocja

Tarcza tnąca T41 DEBRAY

Tarcza tnąca T41 DEBRAY

1,88 zł0,88 zł-53%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.