Lista krajowa w wyborach do PE? Platforma chce zmienić ordynację

Anita Czupryn
Jerzy Buzek, Danuta Hübner, Janusz Lewandowski mieliby się znaleźć na czele listy krajowej Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego. Jeśli uda się zmiana ordynacji wyborczej.

W pierwszej trójce na jednej, krajowej liście kandydatów Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego mają się znaleźć mocne nazwiska: Jerzy Buzek, Danuta Hübner i Janusz Lewandowski. W pierwszej piątce byłby też Jacek Saryusz--Wolski - ujawnia "Polsce" jeden z polityków z otoczenia premiera Donalda Tuska.

Platforma Obywatelska nie kryje, że chciałaby podjąć konkretne kroki w sprawie zmiany ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Zresztą o tych zmianach mówiło się od lat, wielu polityków z różnych partii krytykowało obecną ordynację wyborczą. Ale teraz wygląda na to, że szanse na zmiany są realne.

Jeszcze w tym miesiącu ma być reaktywowana komisja do rozpatrywania zmian w prawie wyborczym. Pomysł Platformy polega na tym, aby każda partia wystawiła jedną krajową listę swoich kandydatów. Na razie 51 europosłów wybieranych jest z 13 okręgów, a liczba uzyskanych mandatów w poszczególnych partiach zależy od frekwencji wyborczej w danym okręgu. Taka sytuacja zrodziła tzw. wędrujący mandat - bo jeśli w jakimś okręgu frekwencja była niska, mandat przechodził do tego regionu, w którym więcej wyborców wzięło udział w głosowaniu. Nowe zasady ordynacji zlikwidowałyby ten problem.

- Poważnie rozważamy zmiany w ordynacji wyborczej, zleciliśmy już badania firmom analitycznym, aby sprawdziły, czy pomysł jednej listy krajowej do PE ma sens, no i jak ta lista powinna zostać skomponowana, w porównaniu z listami partyjnych konkurentów - potwierdza w rozmowie z "Polską" ważny polityk Platformy.

Jak się dowiedzieliśmy, partia Donalda Tuska próbuje testować kolejność kandydatów na tej liście. W pierwszej piątce miałyby się znaleźć prawdziwe lokomotywy wyborcze. Jerzy Buzek w podzielonym na okręgi kraju do tej pory był liderem tylko na Śląsku, w sytuacji nowej ordynacji wyborczej byłby kandydatem w całej Polsce.

Nie jest tajemnicą, że Prawo i Sprawiedliwość takich silnych osobowości nie ma i że po odejściu ziobrystów brakuje w tej partii kandydatów, którzy pociągnęliby listę krajową i mogliby faktycznie zagrozić PO. Nawet tak znany medialnie Ryszard Czarnecki nie jest dla Jerzego Buzka żadną konkurencją. A nieoficjalne, ale bardzo czytelne hasło wywoławcze Platformy w planowanej operacji brzmi: "Musimy wygrać z PiS". Co ciekawe, przez zmianę ordynacji, zwiększając swoje szanse na zwycięstwo w wyborach do PE, jakie mają się odbyć w 2014 r., Platforma pomogłaby też Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobry, która w PE też ma mocne osobowości, bo prócz Ziobry są równie popularni Jacek Kurski i Tadeusz Cymański. Wybory do Parlamentu Europejskiego mają się odbyć dopiero za półtora roku, więc Platforma ma czas na wypracowanie najlepszej koncepcji, gdyż zgodnie z prawem ordynację wyborczą można zmienić do pół roku przed zaplanowanymi wyborami.

Ale dyskusja, jaka w tej chwili trwa w Platformie, dotyczy też innych problemów z tym związanych. No bo jaką cenę trzeba będzie zapłacić za pomoc ziobrystom w ich walce o wyeliminowanie PiS z PE? Wiadomo już, że PSL-owskiemu koalicjantowi nie bardzo się to podoba. Stanisław Żelichowski publicznie mówił, że pomysł ten uważa za fatalny. Sprawa druga: w nowej ordynacji to kierownictwo partii, a nie jak dotychczas szefowie regionów tworzyliby listy, ustalając kolejność kandydatów. To mogłoby zrodzić nowe konflikty w partii, w której i teraz napięć nie brakuje. Nic więc dziwnego, że i w samej PO politycy są podzieleni, czy zostawić okręgi wyborcze, czy wprowadzać jedną krajową listę kandydatów. A po trzecie - z czym PO też musi się liczyć - majstrowanie przy ordynacji przez partię rządzącą może podważać zaufanie do niej.

- Jeżeli PO, mając władzę, jej nie wykorzystuje, to niepotrzebnie do niej doszła. Oczywiście, reforma ordynacji wyborczej do PE to dobry sposób na wyeliminowanie politycznych konkurentów. Ale to stworzyłoby niedobry zwyczaj dla kolejnych sił politycznych w Polsce, które w duchu własnych interesów wprowadzają zmiany - uważa prof. Kazimierz Kik, politolog. Ale na tę sprawę, jego zdaniem, trzeba spojrzeć szerzej. Gdyby PO udało się przeprowadzić zmiany, to do PE dostaliby się najpopularniejsi politycy (czyli z PO), staliby się najsilniejszą reprezentacją we frakcji, dzięki czemu mielibyśmy funkcję przewodniczącego PE i duży wpływ. - Zyskałaby PO, ale zyskałaby też Polska - uważa Kazimierz Kik. I wróży, że PO jest w stanie to przeprowadzić, bo jej sojusznikiem będzie też Palikot.

Współpraca: Agaton Koziński

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 07 / 08 - 002

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Na szczęście w trudnych chwilach możemy zawsze liczyć na nasze zaprzyjaźnione redakcje w Niemczech, Francji i we Włoszech. Polakom zawsze imponuje to, że rząd polski zbiera pochwały za granicą oraz to, że Donald Tusk dostaje nagrody i różne medale w Niemczech.

Niestety prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota.

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać terminy "meksykanizacja" oraz "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna, klapa informatyzacyjna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Tak naprawdę liczą się fakty. W ważnych sprawach RP ZAWSZE będzie głosować razem z nami.

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
G
Gość
"PO jest w stanie to przeprowadzić, bo jej sojusznikiem będzie też Palikot." - czyli partia, która pisała wiernopoddańcze DONOSY do AMBASADORA ROSJI.
Partia, która organizowała marsz rosyjskich kiboli przez Warszawę.
Partia, której wice gościł w willi Putina, a sam przewodniczący polował na terenach Rosji z tamtejszymi kacykami i zapewniał: Polacy MUSZĄ WYZBYĆ SIĘ POLSKOŚCI.
Pogratulować koalicjanta.
TARGOWICA.
G
Gość
"PO jest w stanie to przeprowadzić, bo jej sojusznikiem będzie też Palikot." - czyli partia, która pisała wiernopoddańcze DONOSY do AMBASADORA ROSJI.
Partia, która organizowała marsz rosyjskich kiboli przez Warszawę.
Partia, której wice gościł w willi Putina, a sam przewodniczący polował na terenach Rosji z tamtejszymi kacykami i zapewniał: Polacy MUSZĄ WYZBYĆ SIĘ POLSKOŚCI.
Pogratulować koalicjanta.
TARGOWICA.
h
heimatschutz
Kiedyś słyszałem piosenkę: "ale to już było i nie wróci więcej" i pomysłałem sobie, że to prawda. I co ? Myliłem się. PO jak kiedyś PZPR szykuje listy krajowe. W takim razie powinna też reaktywować "Front Jedności Narodu" - "FJN" lub też "Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego" - "PRON" oraz wprowadzić głosowanie na jej kandydatów, a nie wybory, oczywiście głosowanie jawne, bez skreśleń oraz obowiązkowe. "Kto nie z nami ten przeciwko nam" - takie hasło wyborcze powinna ogłościć PO przed tymi wyborami. SORRY, już od dawna omijam lokale wyborcze jak jakieś zapowietrzone miejsca bo nie mam w kim wybierać, a przedstawiani na listach kandydaci to osoby conajmniej niepewne i pazerne na kasę. Większość z nich za kasę może zmienić barwy klubowe. Wszak modna w Polsce jest prostytucja polityczna posłów. Po co wogóle te wybory ?
m
mateo
Jeśli zyskuje platforma (anty)obywatelska, to na pewno nie zyskuje Polska! Polska nigdy nic nie zyska, dopóki ludzie w typie bezwzględnych bankierów typu J.K.Bielecki, HGW będą u władzy! nie jest sztuką rządzić krajem jak bankiem. Tam zawsze można podnieść prowizje i marże, wtedy liczby w słupkach będą sie zgadzać. Rządzenie krajem wymaga o wiele większej wiedzy i co ważniejsze - WRAŻLIWOŚCI społecznej!
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Lista krajowa w wyborach do PE? Platforma chce zmienić ordynację
c
cezar
Przygotowania do Euro od momentu, gdy władzę przejęła Platforma Obywatelska, stały się dla niej pretekstem do wszelkiego rodzaju zabiegów marketingowych i malowania rzeczywistości różową barwą. Pojawiły się plany skoku cywilizacyjnego, rysowano sieci autostrad, opowiadano o nowych stadionach, dworcach, halach, drogach, ścieżkach, orlikach, przystankach autobusowych i szybkich kolejach. Nie obiecano jedynie polskiego kosmodromu Bajkonur. Efekty znamy. Z wielkich planów pozostały właściwie owe stadiony. Poza stadionami udało się zrobić rzutem na taśmę, za pomocą jednej, magicznej niemieckiej maszyny kładącej masę bitumiczną na całej szerokości jezdni, odcinek drogi między Strykowem a Węzłem Konotopa. Przy okazji doprowadzono do bankructwa dziesiątki polskich firm. Jednak pomimo ewidentnych porażek całość w genialny sposób oprawiono medialnie i ogłoszono… sukces. Tym samym premier Tusk zrównał się w osiągnięciach z królem Midasem. Czego nie dotknie, zamienia się w asfalt.
Dodaj ogłoszenie