List Falenty do prezydenta. Politolog: Nie wydaje mi się, żeby ta sprawa zaszkodziła PiS-owi

AIPZaktualizowano 
fot. Michał Dyjuk/ Polska Press
„Proszę potraktować ten list jako ostatnią szansę na porozumienie się ze mną. Nie zamierzam umierać w samotności” - czytamy w liście Marka Falenty do prezydenta Andrzeja Duda. - Z kilku powodów nie wydaje mi się, żeby ta sprawa mogła zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości - ocenił w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press politolog, prof. Rafał Chwedoruk.

- Z kilku powodów nie wydaje mi się, żeby ta sprawa mogła zaszkodzić Prawu i Sprawiedliwości - przekonuje prof. Chwedoruk.

- Po pierwsze ze względu na treść, takie ultymatywne tony listu, jak rozumiem będące elementem pewnej strategii procesowej, siłą rzeczy nie wzmacniają nacisku opinii publicznej, który byłby korzystny dla oskarżonego, a jednocześnie byłby łatwy do przedstawienia w takich kategoriach czarno-białych - uważa Chwedoruk.

- Po drugie ze względu na kontekst sprawy – jak sadzę, istotna cześć opinii publicznej nie byłaby skłonna aprobować nielegalnego nagrania, jeśli efektem nie byłby pożytek publiczny - podkreśla.

- I wreszcie po trzecie, i może najważniejsze, jesteśmy bombardowani informacjami politycznymi, w tym informacjami o aferach, skandalach itd. Stąd siłą rzeczy nasze zaufanie do tych informacji staje się ograniczone. Część opinii publicznej wierzy nie tyle co konkretnej informacji, co stronie, której a priori ufa w obecnym sporze politycznym. I problem opozycji polega na tym, że strategia totalnej dipolaryzacji, która towarzyszyła od początku tej kadencji, doprowadziła do sytuacji w której to co opozycja mówi, trafia tylko do kręgu jej zwolenników. Licznego kręgu, ale jednak mniejszościowego. To często przekonywanie już przekonanych. Bardzo trudno znaleźć pośrednika, który uwiarygodniłby jakąś informację, wyjął ją ze sporu dwóch obozów. Jedyne momenty, kiedy PiS miał powody do obaw, to paradoksalnie były drobne sprawy związane z codzienną pragmatyką funkcjonowania ekipy rządzącej – nagrody dla ministrów czy sprawa pana Misiewicza - podsumowuje.

Ziobro: Nie widziałem podstaw, by uwzględniać wnioski Marka Falenty o ułaskawienie

Źródło:
TVN 24

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Klepią jak Ten co POd wychodkiem klepał G.... młotkiem. A G.... jak to G..... rozprysło się nierówno. O le cha , cha cha.

a
autorwidmo

Nawet jak zaszkodzi to nie zaszkodzi. Jak zaszkodzi to komisarze wyborczy Brudzińskiego w nocy poprawią wynik wyborów tak, żeby nie zaszkodził.

A nielegalnie powołana przez PiS Izba Skarg Nadzwyczajnych SN w pełni kontrolowana przez Kaczyńskiego oddali wszystkie skargi wyborcze.

Czyli nie zaszkodzi nawet jeśli zaszkodzi.

J
JASIO z Vc

Polaczki dostali od pisoHOŁOTY PINCET PLUS to mają ryje pozamykać

G
Gość
2019-06-10T14:56:17 02:00, Gość:

Ci co biorą 500 im to wisi

Ludzie są zmęczeni, ganiają za zarobkiem, karmią się programami typu "Rolnik szuka żony", albo "Pielęgniarki". Nie w głowach im śledztwa, ani protesty. Oni tego nie rozumieją, bo nie chcą rozumieć.

G
Gość

Ci co biorą 500 im to wisi

Dodaj ogłoszenie