Liga Mistrzów. Trener Paris Saint Germain sięga po plan D przed meczem z Manchesterem United. Wszystko przez kontuzje kluczowych piłkarzy

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Edinson Cavani doznał kontuzji w ostatnim meczu ligowym PSG
Edinson Cavani doznał kontuzji w ostatnim meczu ligowym PSG ANNE-CHRISTINE POUJOULAT/AFP/East News
Z Manchesterem United musimy rozegrać wielkie spotkanie - zapowiada przed wtorkowym meczem 1/8 finału bramkarz Paris Saint-Germain Gianluigi Buffon. Pytanie tylko, jak to zrobić bez kilku kluczowych piłkarzy. - Mieliśmy już wcześniej wiele planów awaryjnych: bez Neymara, bez Verrattiego. Teraz, bez Cavaniego, już nie szukamy planu B, a planu D - nie ukrywa trener paryżan Thomas Tuchel.

Gdy w grudniu ubiegłego roku Paris Saint-Germain wylosowało w 1/8 finału Manchester United, nietrudno było wskazać faworyta w tej parze. Paryżanie mieli co prawda małe problemy z wyjściem z grupy (inna sprawa, że z wyjątkowo trudnej, bo za rywali mieli m.in. Liverpool i Napoli), ale nie bez powodu uchodzili za jednego z kandydatów do wygrania całych rozgrywek. W ataku rywali znów straszył tercet: Neymar, Edinson Cavani, Kylian Mbappe, a z trenerskiej ławki zespół miał poukładać ściągnięty latem (w miejsce Unaia Emery’ego) Thomas Tuchel.

Grający w kratkę i skłócony wewnętrznie Manchester United wydawał się w tych okolicznościach łatwym rywalem dla mistrzów Francji, a paryscy kibice zastanawiali się już zapewne, na kogo ich ulubieńcy trafią w ćwierćfinale.

Dwa miesiące później sytuacja wygląda zupełnie inaczej, bo we wtorek PSG może zagrać na Old Trafford nawet bez trzech kluczowych piłkarzy. Na pewno zabraknie Neymara (uraz kości śródstopia), niepewny jest również występ Marco Verrattiego, który od 19 stycznia zmaga się z kontuzją kostki. Włoski pomocnik wrócił co prawda do gry w ostatnim meczu ligowym z Bordeaux, ale spędził na boisku niespełna godzinę. Na przedmeczowym treningu narzekał na ból uda. Co gorsza, w meczu z Bordeaux kontuzji (mięsień uda) doznał Cavani. Jego występ we wtorek też jest niepewny.

- Mieliśmy już wcześniej wiele planów awaryjnych: bez Neymara, bez Verrattiego. Teraz, bez Cavaniego, już nie szukamy planu B, a planu D - nie ukrywa Tuchel.

United odwrotnie. Chwilę po losowaniu par 1/8 finału z pracą pożegnał się skłócony z piłkarzami Jose Mourinho, a zatrudniony awaryjnie w jego miejsce Ole Gunnar Solskjaer odmienił zespół nie do poznania. Irytujący wcześniej kibiców toporną grą Czerwone Diabły pod kierunkiem Norwega grają ofensywnie, z polotem. Przede wszystkim jednak niezwykle skutecznie, bo z 11 rozegranych dotychczas ligowych meczów wygrali 10 i tylko jeden zremisowali.

W miniony weekend pokonali na wyjeździe 3:0 Fulham, a dwie bramki zdobył Paul Pogba - jakby ktoś nie pamiętał, to on był najmocniej skłóconym z Mourinho piłkarzem United. Do tego stopnia, że całkiem poważnie rozważał opuszczenie Old Trafford.

- Solskjaer przywrócił piłkarzom radość z gry - przyznaje były kolega z drużyny Norwega Gary Neville. Nie tylko on tak uważa, bo pod wrażeniem pracy Solskjaera jest również były trener obu piłkarzy Sir Alex Ferguson. A eksperci i brytyjskie media coraz częściej powtarzają, że Norweg zasłużył na to, żeby popracować z United dłużej, niż to pierwotnie planowano.

Początkowo miał być przecież tylko szkoleniowcem do końca sezonu, później zespół miał przejąć szkoleniowiec z większym nazwiskiem (w mediach przewijały się m.in. nazwiska Zinedine’a Zidane’a i Mauricio Pochettino). W tym kontekście dwumecz z PSG może być jednym z kluczowych momentów w pracy Solskjaera na Old Trafford. Jeśli United awansują do ćwierćfinału, jego szanse na pozostanie jeszcze wzrosną.

10 tygodni przerwy Neymara. Brazylijczyk po raz piąty z rzędu będzie niezdolny do gry w urodziny siostry

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie