Liga Mistrzów. Czas na sentymentalny powrót Liverpoolu do Madrytu. Atletico - Liverpool

Michał Skiba
Michał Skiba
AP/Associated Press/East News
Po zimowej przerwie wraca Liga Mistrzów. W Madrycie wystąpi obrońca tytułu i postrach całej piłkarskiej Europy. Czy Atletico zatrzyma Liverpool Juergena Kloppa?

- Są tacy jak my, to prawdziwi wojownicy - opisuje Atletico Gini Wijnaldum, pomocnik Liverpoolu. Trup będzie ścielił się bardzo gęsto na Metropolitano w Madrycie. Hiszpanie powinni mieć przewagę własnych ścian, ale one będą napędzać również Anglików. To przecież w czerwonej części stolicy Hiszpanii LFC zdobył wiosną ubiegłego roku szósty Puchar Europy. Los sprawił, że teraz to może być przystanek w drodze do obrony trofeum.

- Przed losowaniem czułem, że wrócimy do Madrytu. Nie sądzę, by Pan Diego Simeone biegał ze szczęścia po swoim salonie po losowaniu - mówił w grudniu Jürgen Klopp, menedżer The Reds. Od tamtych słów minęło prawie tysiąc minut w Premier League, w których wicemistrzowie Anglii stracili tylko jedną bramkę. Raul Jimenez z Wolverhampton jest tym szczęśliwcem, który jako jedyny pokonał Alissona Beckera w ostatnich 990 minutach. Piłkarze z Anfield pewnie zmierzają po pierwsze od 30 lat mistrzostwo Anglii. Do zdobycia tytułu brakuje im już tylko pięciu zwycięstw.

Swoją „serię” mieli również Rojiblancos. Dopiero w ostatnich dwóch meczach odzyskali umiejętność strzelania goli (w piątek 2:2 z Valencią, tydzień wcześniej 1:0 z Granadą), bowiem wcześniej zmagali się z sześciogodzinną indolencją strzelecką. Madrytczycy weszli dobrze w sezon, ale jesienią kompletnie się posypali. Mimo że są na czwartym miejscu w LaLiga, to do prowadzącego Realu Madryt tracą aż 13 punktów. Rojiblancos na 24 ligowe mecze aż dziesięć zremisowali. Tylko Real Valladolid więcej razy dzielił się punktami z przeciwnikiem (11 razy).

- My z Liverpoolem musimy zostawić serce na boisku. To na takim poziomie naprawdę robi różnice - tłumaczy Marcos Llorente, pomocnik Atleti.

Sędzią spotkania na Metropolitano będzie Szymon Marciniak, na liniach będzie mógł liczyć na pomoc Pawła Sokolnickiego i Tomasza Listkiewicza. Arbitrem technicznym będzie Tomasz Musiał, VAR - Paweł Gil.

Transmisja spotkania o godz. 20.50 w Polsacie Sport Premium 1.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie