Liedel: Zamach na lotnisku w Bułgarii jest sygnałem dla służb

Kamil Jodełko
Żadne państwo nie jest w stanie stworzyć systemu, który by w 100 proc. zabezpieczał przed terroryzmem - ocenia Krzysztof Liedel, z-ca dyrektora Departamentu Prawa i Bezpieczeństwa Pozamilitarnego BBN, w rozmowie z Kamilem Jodełką.

Czy Pana zdaniem wybór Bułgarii na miejsce ataku był przypadkiem? Czy może wynikał on z tego, że stanowi ona łatwiejszy cel dla terrorystów?
Moim zdaniem wybrano Bułgarię, ponieważ obecnie jest ona bardzo popularna wśród obywateli Izraela jako miejsce wypoczynku. Pamiętajmy, że mamy okres wakacyjny, a dodatkowo jest to kraj, który do tej pory nie doświadczył zamachów terrorystycznych. W związku z tym poziom zabezpieczenia nie funkcjonuje na najwyższym poziomie, tak jak w krajach o realnym zagrożeniu terroryzmem. Myślę zatem, że wszystkie te czynniki były brane pod uwagę przez tych, którzy planowali ten atak.

Czy organizatorzy zamachu chcieli pokazać, że żadne państwo nie jest bezpieczne?

Z informacji, które do nas docierają, wiemy, że celem był przede wszystkim Izrael i dlatego właśnie wybrano wycieczkę z obywatelami tego kraju. Moim zdaniem jest to realizacja planu, o którym można było słyszeć od wielu różnych bliskowschodnich organizacji, takich jak Hamas i Hezbollah. Zapowiadali oni, że obywatele Izraela będą atakowani w każdym miejscu na świecie. Jest to po prostu realizacja tego celu i ofensywa organizacji terrorystycznych.

Bułgarskie służby były źle przygotowane?
Nie rozpatrywałbym tego w takich kategoriach. Należy sobie zdać sprawę z faktu, że już w tym roku kilkanaście razy próbowano dokonać zamachów na obywateli Izraela w różnych miejscach na świecie. Do tej pory udawało się jednak je udaremniać. W większości były to ataki, które polegały na podłożeniu ładunku wybuchowego w autokarach czy obiektach takich jak np. hotele. Okazały się one nieskuteczne. W tym przypadku terroryści zmienili taktykę. Postanowili przeprowadzić atak samobójczy, któremu jest bardzo ciężko zapobiec. Oczywiście należy poczekać na wyniki śledztwa, ale już teraz wiemy, że zamachowcem była osoba, która miała fałszywe dokumenty i nie figurowała w bazach osób stanowiących zagrożenie. Moim zdaniem właśnie to spowodowało, że nie udało się temu zamachowi zapobiec.

Izrael jest państwem, które nie ukrywa, że prowadzi działania odwetowe i pewnie do nich dojdzie

A czy w tym przypadku mogły zawieść służby Izraela?
Zorganizowane grupy z terenu Izraela są zawsze pilnowane przez służby specjalne Izraela. Turystom towarzyszą także agenci Mosadu ubrani po cywilnemu. Bardzo często wywiad zajmuje się zbieraniem informacji, ale pamiętajmy o jednej rzeczy - żadne państwo nie jest w stanie stworzyć systemu, który by w 100 proc. zabezpieczał przed zamachami terrorystycznymi. Dziesiątki razy udaje im się zapobiec, ale co jakiś czas to terroryści oszukują te systemy. Tutaj mieliśmy do czynienia właśnie z taką sytuacją.

A czy ten zamach może mieć wpływ na zmianę metod działania służb izraelskich?

Każdy zamach terrorystyczny jest dokładnie analizowany przez służby antyterrorystyczne na świecie. Próbuje się wyciągać wnioski i kiedy okaże się, że istnieje jakaś luka, to po prostu trzeba ją uzupełnić. Jestem pewien, że ten zamach jest już dzisiaj analizowany przez wszystkie służby na świecie i oczywiście dotyczy to również Izraela.
Polska jest miejscem, do którego przyjeżdża wielu turystów z Izraela. Czy jesteśmy dobrze przygotowani do ich ochrony?
Warto pamiętać, że nie należy wiązać wydarzeń w Bułgarii ze wzrostem poziomu zagrożenia w Polsce, bo nie mają one bezpośredniego związku. Do naszego kraju obywatele Izraela w zorganizowanych grupach przyjeżdżają już od dziesiątków lat. Są już zatem wypracowane pewne standardy bezpieczeństwa. Dotyczą one zarówno współpracy ze stroną Izraela, jak i ochrony ze strony naszych i izraelskich służb. Myślę również, że polskie służby zdają sobie sprawę z tego, że wydarzenia w Bułgarii stanowią pewien czynnik ryzyka, i biorą to pod uwagę przy planowaniu zabezpieczeń.

Czy UE w reakcji na ten zamach będzie próbowała opracować nowy, wspólny model ochrony przed terroryzmem?

Ten zamach nie był zamachem przełomowym. Tak jak już wcześniej mówiłem, wiele ataków udaje się udaremnić, ale nie wszystkie. Nie będzie tworzenia żadnych nowych systemów. Chodzi o to, żeby wyciągać wnioski i zdobywać doświadczenie, jeżeli oczywiście jest taka potrzeba. Nie mamy tutaj do czynienia z błędami, tylko z sytuacją niemożności stworzenia w 100 proc. bezpiecznego systemu ochrony.

Czy moment tego zamachu, tuż przed olimpiadą w Londynie, był celowo zaplanowany?
Nie wiązałbym tego z olimpiadą i żadnymi innymi wydarzeniami na świecie. Terroryści po prostu wykorzystali moment i możliwości do tego, żeby to właśnie na terenie Bułgarii przygotować. Oczywiście nie byliby w stanie tego przeprowadzić, gdyby nie mieli człowieka, który nie figuruje w rejestrach podejrzanych o terroryzm. To okoliczności operacyjne spowodowały, że akurat teraz i akurat w Bułgarii. Pamiętajmy również o tym, że atak ten został przeprowadzony w 18. rocznicę zamachu bombowego na Żydów w Argentynie. Ta symbolika jest brana pod uwagę przez terrorystów po to, aby wykorzystywać ją propagandowo.

Ile czasu trwa planowanie takiego zamachu?

Tego nie da się dokładnie wyliczyć. Organizacje terrorystyczne mają charakter sieciowy, łączy je wspólna ideologia. Lokalnie tworzą się pewne możliwości do przeprowadzenia ataku i terroryści często ten moment wykorzystują. Oczywiście do przeprowadzenia takiego zamachu potrzeba trochę czasu. Sądzę, że w tym przypadku mamy do czynienia z realizacją całej kampanii terrorystycznej wobec obywateli Izraela, która była już planowana od co najmniej kilkunastu miesięcy.

Możemy spodziewać się kolejnych zamachów?

Nie możemy ich wykluczyć. Na pewno będziemy mieli do czynienia z próbami ich przeprowadzenia.

Jaka będzie reakcja Izraela na arenie międzynarodowej?
Myślę, że będzie twarda jak zawsze. Izrael jest państwem, które nie ukrywa, że prowadzi działania odwetowe i pewnie do nich dojdzie. Oczywiście Izrael musi najpierw zdobyć przynajmniej namiastkę dowodów, by ustalić, kto stoi za tym zamachem. Możemy być jednak pewni, że będziemy mieli do czynienia z działaniem stanowczym.

Rozmawiał Kamil Jodełko

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie