"Liczy się awans, a nie mecz z Niemcami"

Redakcja
Z Janem Tomaszewskim, byłym bramkarzem reprezentacji Polski, ekspertem piłkarskim, rozmawia Paweł Drażba

Do inauguracji mistrzostw Europy pozostało zaledwie kilka godzin. Uważa Pan, że polska drużyna jest już przygotowana do turnieju?
Myślę, że tak. Mecz z Danią pokazał, że możemy być optymistami. Martwi tylko czwartkowa wiadomość ze sztabu kadry o kontuzji Kuby Błaszczykowskiego. To dla nas wielka strata. Pomocnik Borussii, jeśli nie jest w tej chwili najlepszym, to na pewno jednym z czołowych piłkarzy reprezentacji. Beenhakkerowi naprawdę ciężko będzie go zastąpić.

Choć pierwszy mecz z Niemcami odbędzie się dopiero jutro, w mediach trwa już od tygodnia. Takie podgrzewanie sytuacji pomaga, czy przeszkadza piłkarzom?
Myślę, że piłkarzy te wszystkie dyskusje nic a nic nie obchodzą. Oddziaływują za to na kibiców. Zupełnie nie mogę zrozumieć tego, po co Zbigniew Boniek powiedział na waszych łamach, że polscy piłkarze są szesnaście razy bardziej inteligentni od niemieckich. To rozpętało wojnę. Później pojawiła się skandaliczna okładka w "Super Expressie", za którą przepraszał nawet sam Beenhakker, choć przecież nic złego nie zrobił. Ale dobrze, że przeprosił. Do mnie zresztą też dzwonili niemieccy dziennikarze i również przepraszałem za tę bandę kretynów. Nie zdziwi mnie, jeśli te prowokacje spowodują bandytyzm na stadionach. Choć mam nadzieję, że obędzie się bez scen grozy.

Może za to dojść do nich w czasie meczów. Myśli Pan, że zdołamy wyjść z grupy?

Powiem tak - jestem realistą, a nie optymistą. Wiem, że drużyny Chorwacji i Niemiec są od nas w tej chwili dużo lepsze. Na szczęście w piłce nie zawsze wygrywa faworyt. Wszystko jest możliwe. Martwi mnie tylko to, że wszyscy napinają się tak bardzo na spotkanie z Niemcami. Że z nimi niby koniecznie musimy wygrać. A przecież są jeszcze dwa mecze. Możemy pokonać Niemców i nie wyjść z grupy. Nie możemy wszystkich sił włożyć w pierwsze spotkanie. Zdecydowanie wolę, abyśmy przegrali z Niemcami, a potem wygrali dwa kolejne mecze i wyszli z grupy.

Która drużyna jest Pańskim faworytem do wygrania mistrzostw?
Po złoto sięgnie zapewne ten zespół, który wyjdzie z grupy śmierci [z grupy C: Rumunia, Włochy, Holandia, Francja - red.]. Największe szanse dawałbym Francuzom. Czarnym koniem może się z kolei okazać Rumunia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie