Libicki, Piskorski i Siwiec o Euro, Czarnecki o seksistach z GW... Przegląd politycznej blogosfery

Anita Czupryn
Politycy na swoich blogach: o naszej drużynie - podpitych prowincjonalnych 40-latkach, niedouczonych politykach naprutych winem i upalonych ziołami, rozgrzanej sędzi Małgorzacie Balickiej i górach lodowych w kształcie wagin. Przegląd blogów polityków przygotowała Anita Czupryn

O Euro 2012 po Euro piszą Jan Filip Libicki, Paweł Piskorski i Marek Siwiec. Z tym że Siwiec, bez kompleksów przyznaje się do ignorancji w temacie futbolu. Europoseł zapamiętał z Euro to, że Rosjanie i Holendrzy odpadli, słabi Włosi ograli Niemców, ale zostali znokautowani przez Hiszpanów. No i to, że człowiek białoskóry pokazał majtki, a czarnoskóry - kaloryfer. Siwiec obiecuje, że przez kolejne kilka lat nic na ten temat nie napisze. Trzymamy za słowo!

Senator Jan Filip Libicki porównuje występ naszej reprezentacji do meczu podpitych prowincjonalnych czterdziestolatków, w których duże ilości alkoholu obudziło przekonanie, że są prawdziwymi gwiazdami. Rozpływa się za to nad grą Hiszpanów, bo nikomu do tej pory nie udało się obronić tytułu mistrzów Europy, a im tak. "To nie była drużyna. To była po prostu piłkarska maszyna" - pisze Libicki. Donosi też, że "pisowskie media" stoją na stanowisku, iż turniej nic nam nie dał i się nam nie opłacił.

Co z nas zostanie po Euro - zastanawia się z kolei Paweł Piskorski. No bo tak: katastrofa smoleńska zatarła między nami podziały, ale na krótki czas, gdyż wspólnota bolesnego doświadczenia szybko pękła. Nadzieja na ogólnonarodowe pojednanie po traumie, jaką była śmierć papieża też nie przyniosła wiele - urzeczywistniła się tylko w jednym spektakularnym, ale nie mającym wpływu na nasze zbiorowe życie geście zgody między prezydentem Kwaśniewskim a Wałęsą. Teraz zaś dominowała wspólnota radości, a nasze barwy narodowe zawłaszczone dotychczas przez "frakcję martyrologiczną" miały w nowej skali pokazywać nas jako członków europejskiej rodziny. Czego nauczyli nas licznie odwiedzający nasz kraj Europejczycy? Ano zobaczyliśmy, że niewiele nas różni i mogliśmy podejrzeć, że można kibicować bez wrogości wobec tych, którzy "naszym" wpakowali więcej bramek. Swoją socjologiczną analizę kończy Piskorski przekonaniem, że teraz z tych doświadczeń i emocji coś w nas zostanie. Co to będzie? "Coś dobrego - wnikliwie przepowiada Piskorski.

Europoseł Ryszard Czarnecki pochyla się nad "Alfabetem Euro 2012", krytykując jego autorów Rafała Steca i Michała Szadkowskiego z działu sportowego "Gazety Wyborczej". Czarnecki zauważa, że dziennikarze poszli w ślady "rasistów i seksistów Wojewódzkiego i Figurskiego", gdyż z alfabetu możemy się dowiedzieć, że Ukrainki to "tutejsze samice", "niemal wyłącznie sztuki dorodne". Co na to feministki? Co prof. Magdalena Środa - pyta Czarnecki, sugerując, że pewnie uda, że nie zauważyła, ewentualnie pogrozi palcem niesfornym dziennikarzom, którzy przecież chcieli dobrze. Ale na tym nie koniec. Czarnecki widzi, że teraz czas na młodych działaczy PO - skądinąd urzędników państwowych, którzy mogą znów z radością zaśpiewać o suczkach i ich "sztuczkach".
Joanna Senyszyn na swoim blogu postanowiła przypomnieć to, co jest oczywiste, a co według niej oczywiste nie jest. Zwłaszcza dla polityków naprutych winem i palących zioła (ciekawe, kogo ma na myśli?). Europosłanka wylicza więc, że każdy obywatel III RP ma prawo do leczenia, a jeśli jest ubezpieczony - do finansowania leczenia przez NFZ. Po drugie, odmowa leczenia podlega zaskarżenia do sądu. Po trzecie in vitro jest metodą leczenia bezpłodności, a kto tego nie wie, jest nieukiem, a kto tego nie rozumie, jest ograniczony umysłowo. Obywatele III RP powinni zdaniem Joanny Senyszyn występować o refundację procedury in vitro, a w razie odmowy zaskarżać tę decyzję do sądu. Politycy, którzy są przeciw in vitro, albo za jego ograniczeniem, powinni się uczyć lub leczyć i nie ma usprawiedliwienia dla naprutych winem i upalonych ziołami. Europosłanka daje też radę wyborcom: powinni dać czerwone kartki politykom, którzy są niedouczeni, a tym bardziej ograniczeni umysłowo.

Janusz Wojciechowski, europoseł PiS pisze o tym, jak Mariusz Kamiński rozgrzał sędzię Małgorzatę Balicką. No, bo choć sąd warszawski zatwierdził umorzenie sprawy byłego szefa CBA, nie dopatrując się przestępstwa w jego działaniach dotyczących afery gruntowej, to orzeczenie nie zapadło jednogłośnie. Sędzia Balicka zgłosiła do niego swoje odrębne zdanie. Uważa ona, że umorzenie jest przedwczesne. Wojciechowski ironizuje, że co prawda, dowodów przeciw Kamińskiemu nie ma, ale może sąd je znajdzie. I Kamiński stanie się króliczkiem doświadczalnym, by na podstawie jego przypadku sąd stworzył precedens orzecznictwa dotyczącego interpretacji ustawy O CBA.

I na deser, jako że mamy już wakacje i rodzi się w nas tęsknota za podróżą, Janusz Palikot zabiera nas do Grenlandii. Góry - a to w kształcie biskupa, a to (lodowa),w kształcie waginy zachwycają Janusza Palikota, który od kilku dni donosi na swoim blogu o swojej grenlandzkiej wyprawie. Poseł zaliczył już Sisimiut - drugą, co do wielkości miejscowość na terenie Grenlandii (ok. 5 tys. osób). Zwiedził ultranowoczesną fabrykę krewetek, w której dwie pary rąk przerabiają tysiąc ton na godzinę. Był też w supermarkecie, gdzie zwykły płyn do naczyń ze zdjęciem mężczyzny myjącego naczynia, uświadomił mu, że sprawy równościowe mają się w Grenlandii lepiej, niż u nas. Czekamy na kolejne odkrycia.

Anita Czupryn

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
belfer
wypada docenic zawodnikow, to mlody rokujacy zespol.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Libicki, Piskorski i Siwiec o Euro, Czarnecki o seksistach z GW... Przegląd politycznej blogosfery
R
Rych
SENATOR JAN FILIP LIBICKI ZCHN, PRZYMIERZE PRAWICY, PIS, POLSKA PLUS, PJN I PLATFORMA KTÓRA JEST PANA 6 PARTIA CO ?.
R
Rych
POLECAM WYWIAD MAZURKA Z SZANOWNYM SENATOREM LIBICKIM ZOBACZYCIE ZE TO FACET KTÓREGO PUNKT WIDZENIA ZALEŻY OD PUNKTU WIDZENIA 2002 - 2009 BYŁ W PIS I WTEDY NIE BYŁO PISOWSKICH MEDIÓW A OBIEKTYWNE JAK JEST PAN W PLATFORMIE TERAZ SIĘ PAN NAWRÓCIŁ SA MEDIA PISOWSKIE I TE OBIEKTYWNE TERAZ DLA PANA GW TVN 24 LIS NEWSWEEK JAKA ZMIANA A DO 2010 NIE BYŁO OBIEKTYWNE DLA PANA
Dodaj ogłoszenie