Lex Uber 2020: Nowe prawo ma uporządkować zasady przewożenia osób. Co się zmienia? Ustawa wchodzi w życie 1 stycznia

Anita Czupryn
Dariusz Bloch/Polska Press
Ustawa nazywana „Lex Uber”, która wchodzi w życie już od 1 stycznia 2020, uporządkuje w Polsce zasady przewożenia osób, nadając jednakowe prawa zarówno tradycyjnym taksówkarzom jak i przewoźnikom typu Uber czy Bolt. Wiele jednak wskazuje na to, że wdrożeniu nowych przepisów będzie towarzyszył ogromny bałagan.

Eksperci chwalą „Lex Uber”. - To bardzo dobre rozwiązanie i kompromis w branży, jeżeli chodzi o dopuszczenie nowych graczy na rynek przewozów taksówkowych – mówi Marcin Nowacki wiceprezes zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Nowe regulacje rodziły się w bólach, ale to, co się udało, brzmi imponująco. Kierowcy mają jeździć na licencjach taksówkarskich, a ich uzyskanie ma być bardziej przystępne. Kara za brak licencji ma wynieść do 40 tysięcy złotych – to ukłon w stronę taksówkarzy, którzy mocno protestowali przeciw, jak twierdzili, samowoli Ubera czy innych przewoźników. Nie trzeba będzie zdawać egzaminów z topografii miast, co w dobie nawigacji wydaje się naturalną koleją rzeczy. Ustawa wprowadza też możliwość rozliczania kursów za pomocą aplikacji – i to z kolei jest ukłon w stronę Ubera. To mogłoby oznaczać, że taksometr przechodzi do lamusa.

- Nowa ustawa tradycyjnym taksówkarzom zmniejsza wymogi, a przewozom podnosi i wymusza rejestrację jako taksówka bądź pośrednik na rynku – dodaje wiceprezes Nowacki. Wszystko to brzmi pięknie i nowocześnie. Tyle, że rodzą się uzasadnione obawy, że po Nowym Roku taksówki przez aplikację w telefonie możemy nie zamówić. Wszystko przez to, że brak niezbędnych aktów wykonawczych, dzięki którym prawo jest jednoznaczne i skutecznie egzekwowane. Mowa o rozporządzeniach, za wydanie których odpowiedzialne są: ministerstwo infrastruktury, finansów i cyfryzacji. - Kłania się tak zwana Polska resortowa – czyli jeden resort wydaje jeden akt, drugi nic o tym nie wie, a na dodatek musi to być kompatybilne z innymi aktami wykonawczymi – komentuje w rozmowie z „Polską” Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej.

No to po kolei: o co chodzi? Po pierwsze o rozporządzenia, które są w gestii ministra infrastruktury, związane m.in. z dopuszczeniem pojazdu do ruchu, w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach. Co z tego, że nowa ustawa wprowadza zmiany, kiedy nadal obowiązują przepisy, w myśl których taksometr jest wymaganym elementem wyposażenia taksówki? Choć ustawa przewiduje możliwość rozliczenia opłat za pomocą aplikacji mobilnej, taksometr wydawałby się niepotrzebny. Tu jednak znów wracamy do przepisów, które nie zostały zrewidowane – nie można zarejestrować samochodu na taksówkę i otrzymać licencję, jeśli nie posiada on taksometru. Brzmi jak „Paragraf 22” Josepha Hellera, prawda?

Jeśli mowa o licencjach, to do tej pory nie wiadomo, jak one miałyby wyglądać. Na to rozporządzenie czekają samorządy, bo to one będą wydawać licencje. - Mamy kontakty z administracją samorządową i widzimy, że brakuje ludzi do obróbki wniosków, które z pewnością wpłyną. Samorządy zostaną wręcz zarzucone wnioskami o uzyskanie licencji i odpisu licencji – mówi dyrektor Arkadiusz Pączka. Tego typu paradoksów jest więcej. Na przykład w gestii ministra finansów znajduje się sprawa wirtualnych kas pod postacią oprogramowania, a w gestii ministra cyfryzacji – sprawa aplikacji mobilnej, która służy do rozliczania opłaty za przewóz osób. Wprowadzenie w ustawie rozwiązania, zgodnie z którym opłata za przewóz osób taksówką będzie mogła być rozliczana przy wykorzystaniu aplikacji mobilnej, jest, zdaniem ekspertów, jedną z najważniejszych zmian. Jest też odpowiedzią na obecny na polskim rynku trend, w którym przewozy osób świadczone są przy wykorzystaniu aplikacji mobilnych lub innych środków komunikacji, umożliwiających chociażby zamówienie przejazdu czy też dokonania opłaty za ten przejazd. - Potrzebne jest rozporządzenie ministra finansów, które określi warunki kasy rejestrującej, jaka byłaby zintegrowana w telefonie, w smartfonie, w aplikacji mobilnej – wymienia wiceprezes Nowacki. Jeżeli brak określenia wymogów technicznych tych aplikacji oraz zasad wykorzystywania tzw. kas wirtualnych, to tego rodzaju rozwiązanie zapisane w ustawie jest martwe.

Nowacki przypomina, że finalną datą, kiedy rzeczywistość powinna funkcjonować zgodnie z nowymi aktami prawnymi jest 1 kwietnia 2020 roku. - Każdy tydzień opóźnienia ze strony ministerstw to mniej czasu na dostosowanie się wszystkich graczy na rynku do nowych przepisów. Arkadiusz Pączka, wicedyrektor Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej uzupełnia: - Teraz będziemy pędzić, administracja będzie nam wypuszczała kolejne rozporządzenia, żeby zdążyć przed 1 stycznia. Tak być nie powinno. Być może konieczne jest przyjęcie stosownego vacatio legis dla wdrożenia tej ustawy i przyjąć te rozporządzenia tak, aby były one kompatybilne z założeniami do tej ustawy, która dotyczy szeroko rozumianego rynku przewozu osób – mówi Arkadiusz Pączka. Każdego dnia z usług typu ride-hailing (usługa przywoławcza wykorzystująca aplikację) korzysta kilka milionów Polaków, dla których są one uzupełnieniem komunikacji miejskiej czy alternatywą własnego środka transportu. Utrudnienia wynikające z dostosowania się do przepisów ustawy będą odczuwalne zarówno przez kierowców jak i pasażerów.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Uber to nie kokosy dla kierowców . Z reguły są to młodzi ludzie chcący dorobić , ale jak policzyć wszystkie koszta - amortyzacja , podatek , ZUS , ubezpieczenie to okazuje się , że zarobek sięga 5-10 zł na godz. Jeżeli uważacie , żę wam się to opłaca to życzę szerokiej drogi i gumowych drzew. Dzięki wam Uber zarabia krocie nic nie dając w zamian a wy niszczycie auta za groszowe zyski ......

G
Gość

Razem z Uberem zawitał lekki wiaterek "wolności gospodarczej". Ale niestety na krótko. Za sprawą Ubera zasady zakupu usługi przewozu stały się dla pasażerów klarowne, dogodne i co najważniejsze uczciwe. Komuna niszczyła prywaciarzy-gablociarzy obudowując ich licencjami, zarządzeniami, rozporządzeniami mnogością coraz idiotyczniejszych wymogów, które spełniali nieliczni "zrzeszeni uprzywilejowani" pół dnia na postoju kombinujących jak wyszlamować "klejenta". Biurokratyczno-urzędniczą mitręgą komuna wspaniale likwidowała konkurencję dopieszczając nową "klasę-kastę". Właśnie "nowe idzie, a stare jedzie" i triumfalnie powraca.

S
Student
28 listopada, 18:32, Gość:

Świat schodzi na psy. Bangladesz w innowacji udającej taksówkę nie musi nawet znać języka polskiego, ważne żeby był tani dla partnera. Jak mu powiesz proszę zatrzymać się na chwilę przy najbliższej ubikacji, to i tak nie zrozumie i zlejesz się w skodzie fabii pachnącej luksusem.

Przynajmniej wiem z kim, gdzie i ktorędy jadę. Znam cenę od początku, która prakrycznie zawsze jest niższa niż taxi

X
Xyz

Rzad typowych Januszow. Przepisow nie potrafia napisac. A ja bede jezdzic uberem. Zaden cierp na mnie nie zrobil!

C
Czubuś taksówkarz

Wspaniała Ustawka Ministrów i Pośredników chcących zachować anonimowość w przemieszczaniu się po ulicach . Transport Publiczny jest dotowany z pieniędzy podatnika przez Lokalne Samorządy . Taksówkarz ma prowadzić swą działalność dotując Pośrednika i Klienta po zaniżonych cenach ! Zwiększając koszty prowadzenia tej działalności nie zadbano o godne życie grupy zawodowej .Cała Europa walczy z nadużyciami wynikłymi ze stosowania cen umownych i świadczenia usług przez osoby przypadkowe . Zawieszenie tej Ustawki do chwili stworzenia SPÓJNEGO PRAWA a w między czasie pociągnięcie do odpowiedzialności podmiotów naginających prawo obroniło by grupę zawodową przed przejęciem rynku przez międzynarodowe korporacje!

a
art

Zabrania się taksówkarzom komentowania tego artykułu

G
Gość

Świat schodzi na psy. Bangladesz w innowacji udającej taksówkę nie musi nawet znać języka polskiego, ważne żeby był tani dla partnera. Jak mu powiesz proszę zatrzymać się na chwilę przy najbliższej ubikacji, to i tak nie zrozumie i zlejesz się w skodzie fabii pachnącej luksusem.

G
Goźdź
28 listopada, 13:01, szcze,,,,,,:

nitras nitras się lubi rozpychać szkalowac niech się zajmie praca na taxsii

[wulgaryzm]j pisuarze

s
szcze,,,,,,

nitras nitras się lubi rozpychać szkalowac niech się zajmie praca na taxsii

Wróć na i.pl Portal i.pl