Lewica chce debatować z Kościołem. Będzie sejmowa konfrontacja?

Redakcja
Wojciech Barczyński/Polskapresse
SLD szykuje się na zdecydowaną ofensywę w sprawie świeckiego państwa. W środę posłowie SLD - Katarzyna Piekarska i Tadeusz Iwiński - na konferencji ogłosili pierwszy etap walki o neutralność światopoglądową. Jak udało się ustalić "Polsce", politycy Sojuszu chcą wkrótce doprowadzić do sejmowej konfrontacji zwolenników świeckości państwa z kościelnymi hierarchami.

SLD w pierwszej kolejności zażąda od minister edukacji Katarzyny Hall przedstawienia w Sejmie informacji na temat tego, gdzie i jak prowadzone są zajęcia z niej. I na ten apel minister edukacji odpowiedziała od razu.

- Jeżeli dziecko zgłosi chęć uczestniczenia w lekcjach etyki, szkoła ma obowiązek te lekcje zorganizować. Jest wybór - podkreślała minister Hall na konferencji. - Tak samo zresztą jest z lekcjami religii rzadszych wyznań, które czasem nawet skupiają dzieci z kilku szkół z terenu gminy. Są takie sytuacje i tu analogiczne rozwiązania można stosować. Jeżeli są chętni, organ prowadzący ma obowiązek lekcje zorganizować - dodawała.

Kolejnym krokiem SLD w walce o świeckość państwa ma być sejmowa debata. A na nią, jak udało się ustalić "Polsce", Sojusz zamierza zaprosić hierarchów kościelnych. Bo politycy lewicy chcą doprowadzić do konfrontacji między stroną Kościoła a ekspertami i naukowcami reprezentującymi pogląd, że państwo powinno być świeckie. A już w poniedziałek SLD szykuje niespodziankę z okazji 20 lat obecności religii w szkołach, w której zamierza pokazać, na jakim poziomie przez te kilkadziesiąt lat lekcje te były prowadzone.

Kampania wyborcza SLD może być zdominowania przez kwestie światopoglądowe

Poza propozycjami dotyczącymi lekcji religii i etyki w szkołach lewica chce również wprowadzenia do szkół obowiązkowych lekcji wychowania seksualnego, podczas których uczniowie uczyliby się o swojej seksualności, metodach antykoncepcji i złym dotyku. Ale to nie wszystko, przed wyborami samorządowymi SLD przygotowało medialną bombę.

Sojusz Lewicy Demokratycznej kusi Alicję Tysiąc, by wzięła w nich udział. Kobieta, która przed Trybunałem w Strasburgu wygrała z Polską proces ws. uniemożliwienia jej przeprowadzenia aborcji, miałaby wystartować w wyborach samorządowych z warszawskiej listy SLD. Dostałam propozycję i poważnie ją rozważam. W warszawskim samorządzie mogłabym walczyć o równouprawnienie i przestrzeganie prawa. Chciałabym też zapewnić pomoc osobom w trudnych sytuacjach - przyznała Tysiąc w rozmowie z Tvp.info.

We wrześniu ubiegłego roku, po pierwszym wyroku w sprawie artykułów w "Gościu Niedzielnym" Tysiąc do Sejmu zaprosił szef Sojuszu Grzegorz Napieralski. W maju Alicja Tysiąc oficjalnie poparła jego kandydaturę w wyborach prezydenckich.

Alicja Tysiąc stała się znana dzięki walce o prawo do aborcji ze względu na zagrożenie zdrowia matki. W 2000 r. odmówiono jej usunięcia ciąży, choć urodzenie dziecka groziło jej utratą wzroku. Pozwała za to Polskę do Trybunału w Strasburgu, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania.

Wyciągając tak kontrowersyjne nazwiska, Sojusz pokazuje, że kwestie obyczajowe będą tematem przewodnim kampanii samorządowej. Najwyraźniej politycy SLD wyczuli, że elektorat lewicowy żywo reaguje na sprawy światopoglądowe, co pokazały zdarzenia spod krzyża przed Pałcem Prezydenckim.

Joanna Miziołek

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ania

Mam nadzieję że za sześć lat, jak moje dzieciątko pójdzie do szkoły, nie będzie w niej już lekcji religii. Poprę każdą partię która uwolni nasze państwo od kościoła. Ksiądz przemawia na rozpoczęciu roku szkolnego, święci nowo wybudowaną drogę, budynki itp (Czy dzięki temu dzieciaki są grzeczniejsze a na drogach jest mniej wypadków? Nie. Ksiądz dostaje za to pieniążki i jest na nową sutannę). Proponuję, aby po każdych zakupach w supermarkecie biec do księdza poświęcić nowe skarpetki i majtki - aby godnie służyły bogu. Za dużo tej pseudo świętości. Czyńmy dobro nie ze strachu przed karą piekielną, lecz dlatego że tak trzeba. Żaden ksiądz, czy katechetka nie nauczy dzieci na lekcji religii moralności czy etycznych wartości. Z tego co słyszę to na takich lekcjach nie dopuszcza się dzieci do głosu, a jak zadają trudne pytania, to są ośmieszane i sprowadzane do parteru. Znam kilkunastu nastolatków, którzy odeszli od wiary poprzez to co słyszeli i widzieli na lekcjach religii.

W
WANDA

ŚMIAŁO I GŁOŚNIEJ !!! DOSYĆ MILIARDÓW NA RZECZ SUKIENKOWYCH. ZAMIAST RELIGII - JĘZYKI OBCE!!! PRZESTAŃCIE SIĘ BAĆ!!!

z
zawszeprawdomowny

Brawo, nareszcie rodzi sie jakas alternatywa.

m
mixer

nk - dobrze to ująłeś, tylko że....hm pisząc te słowa miałeś stułę na oczach. Jedynie państwo świeckie gwarantuje jednakowe traktowanie pod względem wyznaniowym wszystkich - powtarzam - wszystkich obywateli. Tymczasem dzisiaj w Polsce - państwie demokratycznym, z dnia na dzień coraz mniej katolickim bo dziennie ubywa tysiące katolików - nadal narzucane są nakazy religii - jedynie słusznej - KK. Skoro z dnia na dzień ubywa w Polsce katolików - to warto się zastanowić - Dlaczego tak się dzieje? Ja jako jednostka mogę się mylić, ale tysiące Polaków się myli?

E
Erasmus

Taki komentarz jak ten z dnia dzisiejszego o 08:41:49 mogą napisać tylko idioci !

n
nk

w czasie komuny. Czyżby SLD znowu chciało nam nakazwć jedynie słuszny system. Przecież nikt niko nie zmusza do chodzenia na lekcje religii, a poza tym, dlaczego komuchy chcą dyktować wszystkim. Np. w Austrii, w Niemczech zawsze była religia w szkołach i jest i nikt nie ma z tym problemu. Gruba kreska niestety nie załatwiła wielu spraw i teraz takie komuchy chcą znowu mieszać w Polsce. Brawo

n
nk

w czasie komuny. Czyżby SLD znowu chciało nam nakazwć jedynie słuszny system. Przecież nikt niko nie zmusza do chodzenia na lekcje religii, a poza tym, dlaczego komuchy chcą dyktować wszystkim. Np. w Austrii, w Niemczech zawsze była religia w szkołach i jest i nikt nie ma z tym problemu. Gruba kreska niestety nie załatwiła wielu spraw i teraz takie komuchy chcą znowu mieszać w Polsce. Brawo

Dodaj ogłoszenie