Lepszy "mały czołg" niż armatka wodna

Witold Głowacki
Udostępnij:
W normalnych okolicznościach raczej nie marnowalibyśmy miejsca na chwalenie tej poczciwej, okolicznościowej imprezy, jaką był świąteczny marsz pod egidą Bronisława Komorowskiego. To jednak właśnie ci ludzie (10 tys.), którzy poszli w tę niedzielę na spacer po Warszawie z prezydentem, pokazali, że Święto Niepodległości ma wciąż szansę pozostać w Polsce świętem.

Dziś więc szerokoprawicowy front obrońców marszu ONR i MW nie będzie mógł tak łatwo jak rok temu pisać i mówić o uroczych rodzinkach z dziećmi, które chciały tylko zamanifestować swój patriotyzm. Z kolei zwolennikom kontrmanifestowania pod sztandarami Porozumienia 11 Listopada trudniej przyjdą frazesy, że "wiosnę chcą widzieć, nie Polskę" oraz że czas stawiać tamę faszyzmowi.

Owszem. W prezydenckim marszu mnóstwo było pompy i patosu. Trochę jak z Mrożka był "mały czołg" na czele pochodu, trąciło myszką upodobanie do odśpiewywania chyba całej zawartości "Śpiewnika patriotycznego". Wręcz irytować mogło, że prezydent znalazł aż tyle ciepłych słów pod adresem tradycji Dmowskiego, a wiele mniej odwołujących się do pamięci Daszyńskiego.

Prezydencki marsz nie był z pewnością żadną próbą przedefiniowywania tradycyjnego polskiego patriotyzmu. Zarazem jednak udało się Bronisławowi Komorowskiemu uniknąć wpadnięcia w kompletną martyrologiczno-bogoojczyźnianą drżączkę. Jeśli celem prezydenckiej inicjatywy miało być wypracowanie niekontrowersyjnego, konserwatywnego wręcz, ale przede wszystkim nieurażającego niczyich uczuć sposobu na radosne celebrowanie jednej z niewielu w naszej historii zwycięskich rocznic, to ten cel udało się osiągnąć. W kontekście wydarzeń tak sprzed roku, jak z wczorajszego wieczoru wcale nie jest to taki minimalistyczny cel.

Słoneczne popołudnie na Trakcie Królewskim zostawia więc w pamięci o świątecznej niedzieli zupełnie inne wrażenie niż zapadający mrok na Marszałkowskiej. Na tyle przemożny to kontrast, że chyba da do myślenia choć części tych, którzy będą się zastanawiać nad wyborem sposobu świętowania 11 listopada za rok. Przecież nawet ten nieszczęsny "mały czołg" znacznie lepiej się jednak sprawdza jako symbol Święta Niepodległości niż policyjna armatka wodna. W zeszłym roku zadymiarzom udało się ukraść całe święto. W tym roku jedynie wieczór. Może w przyszłym pozostanie im tylko głęboka noc?

Kliknij, aby czytać pozostałe komentarze Witolda Głowackiego

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
ted
Ludzie, którzy uczestniczyli w marszu, cytuję red. ..."pokazali, że Święto Niepodległości ma wciąż szansę pozostać w Polsce świętem". Zgadam się z tą tezą. Jednak mam obawę czy naszym politykom przez rok jeszcze bardziej w głowach się nie poprzewraca. Chciałbym aby takie nasze święta narodowe były obchodzone razem bez względu na zapatrywanie polityczne. Polskę (Ojczyznę) mamy jedną, z której każdy z Polaków powinien być dumny. Mimo wszystko wierzę, że każdego roku będzie coraz lepiej. Pozdrawiam
s
sceptyk
Pozdrawiam Pana ;-)
c
cezar
Tuż po rozpoczęciu marszu, który wyruszył z ronda Dmowskiego, na oczach dziennikarzy i kilku fotoreporterów policjanci ubrani po cywilnemu, w kominiarkach, dwukrotnie rzucili maszerującym petardy pod nogi. Następnie wyjęli teleskopowe pałki z kieszeni i wbiegli w tłum. Rozpoczęły się zamieszki. Funkcjonariusze użyli broni gładkolufowej i gazu pieprzowego. Grupa zamaskowanych chuliganów rzucała kamieniami i racami.

W krytycznym momencie na demonstrantów ruszyły policyjne polewaczki i kordony policji. Nie doszło do konfrontacji dzięki posłom, którzy zastąpili drogę policjantom z armatką wodną i nie pozwolili im ruszyć.
Dodaj ogłoszenie