Lepper w dobrym garniturze zablokował drogę pod Łodzią

Karolina Wojna
Wojciech Barczyński/POLSKA
W eleganckim garniturze i skórzanych butach lider ugrupowania, które wyrosło na niezadowoleniu najuboższych rolników, w samo południe rozpoczął blokadę krajowej "ósemki" w Polichnie (woj. łódzkie). Wzięło w niej udział blisko sto osób.

Andrzej Lepper chciał w ten sposób ogłosić światu, że rolnicy, których na garnitur i dobre buty nie stać, są niezadowoleni z powodu wysokich cen paliw.

Tym razem rolnicy nie rozlewali gnojówki, tylko majestatycznie maszerowali po przejściu dla pieszych. Co kilka minut przepuszczali kilka samochodów, a kierowcom wręczali ulotki. - To nie jest protest, który ma utrudnić komukolwiek życie, to nie jest protest przeciwko ludziom, tylko w obronie ludzi i ich prawa do godnego życia - tłumaczył przewodniczący Lepper dziennikarzom, których chwilę przed rozpoczęciem blokady było prawie tyle samo co rolników.

Ci ostatni dojeżdżali rowerami i w ostatniej chwili zakładali na szyje biało-czerwone chusty. Część w proteście uczestniczyła biernie, czyli tylko patrzyła, bo jak zaznaczali, akcję popierają, ale nie wierzą już Samoobronie.

Kierowcy trąbili na protestujących, a niektórzy krzyczeli: "Gdzie jest Aneta Krawczyk?". Inni robili spacerującym rolnikom zdjęcia, starając się złapać w kadrze opalonego mężczyznę w garniturze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie