Lekarze nie zdążą się zaszczepić do 25 stycznia? Spadną do grupy trzeciej. NIL apeluje do rządu o zmianę przepisów

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Adam Jankowski / Polska Press
Lekarze, którzy nie mogą poddać się szczepieniu przeciwko koronawirusowi w etapie szczepienia grupy zero, z uwagi na występujące przeciwwskazania do podania szczepionki, będą mogli się zaszczepić dopiero w ramach etapu trzeciego - alarmuje Naczelna Izba Lekarska. Prezes NRL apeluje do ministra zdrowia o zmianę przepisów.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej profesor dr hab. med. Andrzej Matyja zaapelował do ministra zdrowia o niezwłoczną modyfikację Narodowego Programu Szczepień i jednoznaczne przyznanie pracownikom sektora ochrony zdrowia możliwości szczepienia w każdym etapie realizacji Programu.

Jak podała NIL w swoim komunikacie, obecnie obowiązujące przepisy powodują problem dla lekarzy, którzy nie mogą obecnie poddać się szczepieniu przeciwko COVID-19 z uwagi na występujące przeciwwskazania do podania szczepionki, w szczególności takie jak ciąża lub karmienie piersią, a którzy chcieliby poddać się szczepieniu natychmiast po ustaniu tych okoliczności.

"Z docierających do samorządu lekarskiego sygnałów wynika, że tacy lekarze otrzymują informację, że w przypadku nieskorzystania z możliwości szczepienia w ramach etapu zero, będą mogli się zaszczepić dopiero w ramach etapu trzeciego. Prezes NRL zauważa, że takie rozwiązanie będzie zmuszało tych lekarzy, w przypadku ich wcześniejszego powrotu do pracy zawodowej do pracy w warunkach zagrożenia epidemicznego bez zapewnienia im niezbędnej ochrony w postaci szczepionki" - czytamy w komunikacie.

Prezes Matyja stwierdził, że w jego opinii pracownicy sektora ochrony zdrowia powinni mieć możliwość zaszczepienia się w każdym etapie Programu. Zwłaszcza, gdy dotyczy to osób, które nie mogły zaszczepić się w ramach etapu zero z uwagi na występujące w okresie jego realizacji przeciwwskazania.

Szczepienia grupy zero - dlaczego trwają tak wolno?

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek, że do tej pory, w tzw. etapie zero, zaszczepiono ponad 257 tys. osób. Z kolei szef KPRM Michał Dworczyk mówił w poniedziałek, że grupa, której przysługuje prawo do szczepienia na tym etapie, wynosi ok. miliona osób.

- Spodziewamy się, że na etapie zero zaszczepi się ponad 700 tys. osób z tej grupy - powiedział Dworczyk.

Dlaczego proces szczepienia medyków nie jest jeszcze zakończony, zdaniem NIL problemem jest popyt na szczepienia, który jest większy niż podaż.

- Lekarze i personel medyczny czekają na swoją kolej. Proces jest rozłożony na szpitale węzłowe. Nie jest tak, że jest jedno miejsce, do którego wszyscy mogą przyjść i zaszczepić się w ciągu kilku dni. Cała akcja szczepień wymaga w wielu miejscach modyfikacji, które są wprowadzane na bieżąco. Poza tym trzeba pamiętać, że w początkowym etapie nie było wystarczającej liczby szczepionek - mówi w rozmowie z nami Rafał Hołubicki, rzecznik prasowy NIL.

- Każdy ma wyznaczony termin. O tym, że grupa zerowa jest wyszczepiona będziemy mogli mówić wtedy, kiedy skończy się ten etap. Trzeba pamiętać, że są lekarze, którzy nie mogą obecnie poddać się szczepieniu przeciwko COVID-19 z uwagi na występujące przeciwwskazania do podania szczepionki np. takie jak ciąża lub karmienie piersią, choroba, a którzy chcieliby poddać się szczepieniu natychmiast po ustaniu tych okoliczności - dodaje.

Z wypowiedzi przedstawicieli rządu wynikało, że proces szczepień w weekendy mocno spowalnia, ponieważ szpitale w soboty i niedziele mniej chętnie szczepią.

- Część szpitali jak najbardziej chce szczepić w weekendy, a część nie. Oczywiście za wykonywanie szczepień w weekendy trzeba dodatkowo zapłacić, a o tym się nie mówi. Ogólnie nie jest źle, bo i tak jesteśmy na trzecim miejscu w Europie pod względem liczby osób zaszczepionych. Może wydawać się, że tempo jest zbyt wolne. Należy tu pamiętać, że przyjęto takie podejście, że połowa szczepionek, które dotarły do Polski znajduje się w magazynach, żeby osoby, które już się zaszczepiły, miały zabezpieczoną drugą dawkę. Nie możemy zaszczepić od razu wszystkich, bo nie mamy pewności co do terminu kolejnych dostaw, dlatego musimy przynajmniej zagwarantować drugą dawkę już zaszczepionym, aby cały ten proces był nie na darmo. Musimy również uważać na to, aby nie zmarnować już żadnej szczepionki, bo każdy taki przypadek to o jedną osobę mniej, która mogłaby być zaszczepiona - twierdzi rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.

- Ponadto dostawa szczepionek powinna być prowadzona na życzenie punktu szczepień, a nie raz w tygodniu, jak to jest obecnie. Punkty szczepień powinny działać minimum 12 godzin na dobę. Trzeba się przygotować na zdecydowanie większą grupę zakwalifikowaną do szczepień – grupę pierwszą - wyjasnia.

Współpraca: Wojciech Szczęsny

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 stycznia, 06:21, Gość:

skoro 'yelita' i esbecy POdstepnie POszczepili się....

slawni.wegetarianie

twoją agresję frustrację zazdrość zawiść powoduje mięso. Mięsożercy są jak alkoholicy i narkomani którym slawni wegetarianie przyPOmnieli o ich uzależnieniu od mięsa...mięsożercom brakuje wegetariańskich melonów arbuzów i mają kompleks bananka:(

G
Gość

skoro 'yelita' i esbecy POdstepnie POszczepili się....

c
covidek

3 MIEJSCE POD WZGLĘDEM ZASZCZEPIONYCH .

a KTÓRE WZGLĘDEM % ZASZCZEPIONYCH OBYWATELI .

Dodaj ogłoszenie