reklama

Lekarz urwał dziecku główkę. Prokurator: Błędu nie było

Małgorzata Moczulska
Małgorzata Moczulska
Zaktualizowano 
Prokuratura Regionalna we Wrocławiu umorzyła kilka dni temu postępowanie przeciwko lekarzowi ginekologowi ze szpitala Mikulicz w Świebodzicach, który podczas porodu urwał dziecku główkę. Prokurator nie dopatrzył się w postępowaniu Krzysztofa Sz. błędów.

Do tej tragedii doszło 18 stycznia 2017 roku. Na oddział ginekologii przyjechała pani Natalia. Młoda mieszkanka Strzegomia była w 22 tygodniu ciąży. Skarżyła się na silne bóle brzucha. Została przyjęta, a kilka godzin później rozpoczęła się akcja porodowa. To podczas niej doszło do tragicznego zdarzenia, zwanego w medycynie dekapitacją. Ginekolog w czasie porodu urwał dziecku główkę.

- Wyskoczyły nóżki dziecka. Poczułam, jak lekarz z dużą siłą ciągnie dziecko za nogi. Powiedziałam, że strasznie mnie to boli. Żeby przestał tak robić, bo nawet zwierząt się tak nie traktuje. Wtedy cała sala zamarła. Wszyscy przestali się odzywać - opowiadała TVP Wrocław matka dziecka.

Szpital Mikulicz ze sprawy tłumaczył się już kilka tygodni po zdarzeniu. - Ratowanie zdrowia i życia młodej kobiety, która zgłosiła się z poronieniem zagrażającym, było dla naszego zespołu równie ważne jak bezpieczeństwo płodu. Niestety mimo wysiłków lekarzy ciąży nie udało się utrzymać. Wyjaśnienie zaistniałej sytuacji jest naszym priorytetem - brzmiał komunikat.

Śledztwo trwało dwa lata i zakończyło się umorzeniem. Reprezentujący rodziców prawnicy nie zgadzają się jednak z decyzją prokuratury i zapowiadają zażalenie na postanowienie o umorzeniu. Powołują się na dwie opinie, którymi dysponują, a które jednoznacznie mówią, że doszło do błędu lekarskiego oraz na zdanie dolnośląskiego konsultanta wojewódzkiego, który w postępowaniu wyjaśniającym toczącym się przed Rzecznikiem Praw Pacjenta wydał opinię, że doszło do błędu medycznego.

Wcześniej w postępowaniu lekarza winy nie dopatrzył się Dolnośląski Rzecznik Dyscyplinarny Izby Lekarskiej.

Rodzice dziecka zapowiadają też, że pozwą szpital w trybie cywilnym o odszkodowanie. Pacjenci mogą się domagać odszkodowania za różnego rodzaju pomyłki i robią to coraz częściej. Można go domagać się od konkretnego lekarza, szpitala lub ubezpieczyciela.

Lekarz może popełnić błąd w leczeniu, ale też w rozpoznaniu choroby oraz przy czynnościach technicznych związanych z terapią. Roszczenie pacjenta przedawnia się po upływie 3 lat od momentu wykrycia lub ujawnienia się szkody.

Oprócz roszczeń odszkodowawczych pacjent ma prawo do domagać się zadośćuczynienia za krzywdę i cierpienia moralne i psychiczne.

Prof. Jacek Jassem: Czy amigdaliną można wyleczyć raka?

Wideo

Materiał oryginalny: Lekarz urwał dziecku główkę. Prokurator: Błędu nie było - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 32

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
ginekologista

oj tam oj tam

G
Gość

Bydlece środowisko. Mengele!!!

G
Gość

40 % zgonów to robota lekarzy.

G
Gość

Sędzia do wiezienia razem z lekarzem.

G
Gość

Mamy lekarzy ze az strach.Gnoje bez skrupułów i zasad moralnych.To bylo morderstwo.

G
Gość

To i tak dobrze ze nie posadzili salowej do WIĘZIENIA a tak poważnie to WYMIAR sprawiedliwości to PAŃSTWO w państwie.

G
Gość

Czy ten konował byl z ISIS??

G
Gość

Odwołać się natychmiast do wyższej instancji jak to nic nie da to do Starburga.

G
Gość

Wolne sądy wolne sądy wolne sądy!!gdzie są teraz ci którzy nie chcieli reformy sądów?? Lekarze -prawnicy ogólne ludzie którzy mają pieniądze w POLSCE są bezkarni.Kasty i chołota pijaki i narkomani!!!

G
Gość
2019-07-08T21:10:00 02:00, Gość:

Prosty i biedny zawsze przegra to nie znaczy , że to trzeba zostawić.Niemowlę to też człowiek a urwana główka to morderstwo i zostawić - tego nie można pozostawić bez ukarania lekarza.

Dzisiaj jak się leczysz to musisz nagrywać , robić zdjęcia bo lekarz inaczej zrobi pacjenta głupim i zawsze wygra.

Pisowcu, z głupiego nie trzeba robić glupkiem... A kyszzzzzz!

h
hamy

22 tydz ciąży to nie płód cymbały tylko żywa istota to mały człowiek którego lekarz skazał na śmierć...........i powinien odpowiadać za śmierć dziecka ...a prokurature powinni wywalić z roboty ...ciekawe jakby z prokuratury czyjeś dziecko lekarz skazał na śmierć też by sprawe umorzyli

G
Gość

Oj nie chciałabym się u dr Krzysztofa Szydło leczyć ? Panie dr dzieckiem się jest od chwili poczęcia a nie po kilku miesiącach coś słabo wyuczyli Pana ?

...

dr Krzysztof Szydło.

Odgrzewacie kotleta i to z żenującym nagłówkiem. Nie poród, nie urwał i nie dziecku.

E
EDYTA

22 tygodnie to nie poród a poronienie i nic nie ma wspólnego z porodem, płód nie wykonuje zwrotów wewnątrzmacicznych . Nie ma więc potrzeby wytaczania główki czy rotowania barków. Nie sposób żywemu płodowi nawet tak niedojrzałemu urwać głowę. Jak dziecko zmacerowane to głowa sama odpada. Chcą dalej cierpieć i wydawać pieniądze to niech to robią. Lekarze spią spokojnie.

G
Gość

Prosty i biedny zawsze przegra to nie znaczy , że to trzeba zostawić.Niemowlę to też człowiek a urwana główka to morderstwo i zostawić - tego nie można pozostawić bez ukarania lekarza.

Dzisiaj jak się leczysz to musisz nagrywać , robić zdjęcia bo lekarz inaczej zrobi pacjenta głupim i zawsze wygra.

Dodaj ogłoszenie